emu
psy
syn

Najnowocze┼Ťniejszy bank...

Najnowocze┼Ťniejszy bank ┼Ťwiata, super kozacki sejf.
W┼éa┼Ťciciele postanowili przetestowa─ç zabezpieczenia.
W tym celu zaprosili najbardziej znanych z┼éodziei ┼Ťwiata z Francji, Stan├│w, Niemiec i dw├│ch przypadkowych Polak├│w.
Dla ka┼╝dej ekipy postanowili zgasi─ç ┼Ťwiat┼éo przed sejfem na p├│┼é minuty.
Je┼╝eli po zapaleniu ┼Ťwiat┼éa sejf b─Ödzie otwarty, ekipa mo┼╝e zabra─ç zawarto┼Ť─ç.
Pierwsi pr├│buj─ů Francuzi, ┼Ťwiat┼éo si─Ö zapala - nie uda┼éo si─Ö. Nast─Öpnie pr├│buj─ů Amerykanie, ┼Ťwiat┼éo si─Ö zapala - nawet sprz─Ötu nie zd─ů┼╝yli wyj─ů─ç.
Niemcy pr├│buj─ů, ┼Ťwiat┼éo si─Ö zapala - nic...
Kolej na Polak├│w, ┼Ťwiat┼éo ga┼Ťnie, mija p├│┼é minuty, pr├│buj─ů zapali─ç ┼Ťwiat┼éo - nic.
Pr├│buj─ů po raz kolejny - nic.
Z mroku słychać tylko cichy szept:
- kur** Stefan, mamy tyle szmalu... na h** ci jeszcze ta pieprzona ┼╝ar├│wka?

- St├│j, bo strzelam!...

- St├│j, bo strzelam!
-Stoj─Ö!
Strzelam - krzykn─ů┼é do Boruca napastnik Ukrainy.

Rozmowa dw├│ch koleg├│w: ...

Rozmowa dw├│ch koleg├│w:
- By┼éem na rybach i z┼éapa┼éem ogromnego pstr─ůga. Wracaj─ůc nios─Ö go na plecach a tu policjant na rowerze.
- No i co zrobi┼ée┼Ť? - pada pytanie w telefonie
- Co? Schowałem szybko rybę z pleców i do kieszeni!!

Prawo Niesa:...

Prawo Niesa:
Energia zu┼╝ywana przez biurokracj─Ö na obron─Ö b┼é─Ödu jest wprost proporcjonalna do jego wielko┼Ťci.

Millerowi ca┼é─ů noc ┼Ťni┼éy...

Millerowi ca┼é─ů noc ┼Ťni┼éy si─Ö ziemniaki.Rano kaza┼é siebie zawie┼Ť─ç do wr├│┼╝ki t┼éumacz─ůcej sny.Wr├│┼╝ka po wys┼éuchaniu premiera zamilk┼éa na chwil─Ö i odpowiedzia┼éa : Panie premierze pana sen o ziemniakach mo┼╝na dwojako t┼éumaczy─ç.Albo wykopi─ů pana na jesie┼ä , albo posadz─ů na wiosn─Ö

Hipermarket, stoisko...

Hipermarket, stoisko z serem i w─Ödlinami.
Kolejka niemiłosiernie długa. Facet z przodu kolejki do sprzedawczyni:
- kochanieńka, poproszę kiełbasy... tej... i tej... i ooo, tej...
nie, nie tej, a ooo tej... w┼éa┼Ťnie!
Teraz sera... tego... tego... tego i ooo, tego... nie, nie tego, tak, tego... dobrze!
Ludzie z kolejki zdrowo wkurzeni, zaczynaj─ů szumie─ç:
- Panie, co Pan!!! Po┼Ťpiesz si─Ö Pan!!! Ile┼╝ mo┼╝na?!!
Facet powoli si─Ö odwraca i m├│wi:
- Pan... pan.. pan.. i ooo, pan ... nie, nie pan, đ░ pan... odpie**lcie si─Ö!!!

Tablica przed zagrod─ů...

Tablica przed zagrod─ů z ko┼ämi:
"Prosz─Ö nie karmi─ç koni! W┼éa┼Ťciciel"
Napis poni┼╝ej:
"Proszę nie brać tego u góry pod uwagę. Koń"