#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

NIEJEDNO PRZEŻYŁ...

NIEJEDNO PRZEŻYŁ

Różne rzeczy się już budowało, a jak wiadomo darowanemu zleceniu nie zagląda się w kwity. Słowo "darowane" miało tu podwójny wydźwięk albowiem budowaliśmy cele...
Cele te, oprócz nazwy, z systemem penitencjarnym niewiele miały wspólnego, bo dla braciszków zakonnych, a nie osadzonych prawomocnym wyrokiem sądu, w użytkowanie mieliśmy je oddać.
Zjechała więc na miejsce ekipa, a jako że żaden z nas w tego typu zamkniętym ośrodku nie gościł, ciekawie rozglądaliśmy się po placu naszych przyszłych działań.
Czekając na jakiegoś sekretarza zakonnego, czy też innego pułkownika, co raz któryś wysuwał hipotezę cudownego aczkolwiek gwałtownego rozmnożenia się braciszków, co mogło być skutkiem dużej ilości powołań, choć pojawiały się również inne bardziej fantastyczne uzasadnienia.
Po jakiś 20 minutach zjawił się rzeczony sekretarz. Uciszając nas z miejsca oznajmił:
- Panowie tu jest klasztor, więc niewskazane są tu głośne rozmowy, wulgaryzmy i ogólne mącenie ciszy zakonnej.
Spojrzeliśmy na siebie, no bo jak on sobie wyobraża budowanie czegokolwiek z zachowaniem niezmąconej ciszy?
- Panowie, jak sądzę nie mieli nigdy do czynienia z zakonem? - pokiwał głową braciszek.
- Ja miałem... - odpowiedział majster z lekka "wczorajszy" wywołując tym samym zdziwienie na naszych twarzach.
- Doprawdy? - zdziwił się braciszek - A z jakim zakonem jeśli wolno spytać?
- No tego eeee... Bernardyna kiedyś miałem...
Cele jednakże stanęły...

Dziś poszedłem oddać...

Dziś poszedłem oddać próbkę moczu i na pobór krwi do kliniki NFZ. Stałem w kolejce kiedy starszy pan poprosił mnie o pomoc w rozłożeniu parasola. Parasol się zaciął więc szarpnąłem mocniej. Niestety trochę za mocno, bo cały mocz wylał mi się w kieszeni. YAFUD

TO SIĘ NAZYWA MIEĆ STYL...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

DIALOG...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

ODWIECZNA ZAGADKA...

ODWIECZNA ZAGADKA

Taka scenka- dzieci płci obojga, lat może ze 3, nad Wisłą.
Dziewczynka zadarła sobie sukienkę pod brodę i z gołą pupą, bo nie miała majtek, oraz głośnym: AAAAAaaaaaaaaaa!!!! zaczęła gonić chłopczyka...

I mam w związku z tym pytanie - kobiety, dlaczego wam to z wiekiem przechodzi?!

- Wchodzę dziś do marketu,...

- Wchodzę dziś do marketu, a na kasie siedzi stażystka. Stara się bidulka, jak może. A obok niej doświadczona koleżanka podpowiada, co ma robić.
- No i...?
- Idę do urzędu - analogiczna sytuacja. Stażystka wypełnia dokumenty, a wytrawna urzędniczka pomaga młodszej koleżance.
- NO I...?!
- Chyba skorzystam dziś z usług agencji towarzyskiej.

INFORMATYCZKA Z WŁAŚCIWYM...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

ROMANTYK...

ROMANTYK

Dzwonił przed chwila mężczyzna mój z zapytaniem, jak się czuje.
[Grześ] - Skarbie, a jak Ty się czujesz?
[Ja] - No jak to jak, normalnie, jak zwykle.
[Grzes] - No bo jak tak sobie właśnie myślałem, że jakby Ci się cos stało, to ja nie dam rady takiego dużego dołu wykopać...

BIAŁA ŚMIERĆ...

BIAŁA ŚMIERĆ

Siedziałem przy barze, obok pewna urocza brunetka zamawiała kawę, jeszcze dalej "siedział" kompletnie zalany, prawie nieprzytomny osobnik.
Brunetka do barmana:
- I dwa razy cukier poproszę.
Zdecydowałem się zagaić:
- No co ty, przecież cukier to biała śmierć.
Na co ożywił się ów nieznajomy, podniósł na nią nieprzytomny wzrok i z pełną powagą oznajmił:
- Sól to biała śmierć. Cukier to skryty morderca...

BABCIU, DLACZEGO MASZ...

BABCIU, DLACZEGO MASZ TAKIE WIELKIE USZY?

Jeden znajomy mieszkał sobie w takiej małej miejscowości w mieszkaniu, w bloku. Mieszkała razem z nimi też babcia, no i mieli psa, owczarka niemieckiego. No i ten znajomy trochę niedowidzi. (te wszystkie fakty są ważne)
No i razu pewnego grał on w piłke z chłopakami pod blokiem, a z okna wyglądał sobie na nich właśnie ten wcześniej wspomniany pies. A, że się nagle chłodno zrobiło wyżej wspomniany bohater podbiega pod okno, mruży oczy, i krzyczy:
- Babcia, rzuć mi sweter!!!