#it
emu
psy
syn

Noc po┼Ťlubna. Ona dziewica,...

Noc po┼Ťlubna. Ona dziewica, on prawiczek.
Le┼╝─ů w ┼é├│┼╝ku, ale nie wiedz─ů, jak zacz─ů─ç. On dzwoni do ojca.
- Rozbierz się do naga i połóż obok niej - słyszy radę.
Tak robi. Ona nie wiedz─ůc, co to ma znaczy─ç, wstaje i dzwoni do matki.
- Rozbierz się do naga i połóż obok - słyszy radę.
Młoda tak robi. Młody znowu wstaje i dzwoni do ojca.
- Teraz wsad┼║ najtwardsz─ů cz─Ö┼Ť─ç twojego cia┼éa tam, gdzie ona sika - radzi ojciec.
Za chwil─Ö panna m┼éoda dzwoni do matki m├│wi─ůc:
- Mamo, co mam robi─ç, on w┼éa┼Ťnie wsadzi┼é g┼éow─Ö do kibla?

Pewna kobieta miała romans...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

S─Ödzia do oskar┼╝onej:...

S─Ödzia do oskar┼╝onej:
- A wiec nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu piłkarskiego?
- Nie, nie zaprzeczam.
- A jakie były jego ostatnie słowa?
- Oj strzelaj, pr─Ödzej, strzelaj....

- Idziesz z psem na spacer...

- Idziesz z psem na spacer i bierzesz ze sob─ů tyle pieni─Ödzy! Po co ci one? - pyta ┼╝ona.
- Na wszelki wypadek! - odpowiada m─ů┼╝.
- Na wszelki wypadek to i ksi─ůdz te┼╝ ma! - mruczy ┼╝ona.

M─ů┼╝ marynarz wysy┼éa telegram...

M─ů┼╝ marynarz wysy┼éa telegram do ┼╝ony:
"Kochana ┼╝ono STOP wracam za trzy dni STOP oczekuj mnie na lotnisku STOP".
Przylatuje po trzech dniach, wychodzi z samolotu, patrzy, a jego ┼╝ony nie ma.
- A to ku....a! Ale mo┼╝e nie? Mo┼╝e czeka przed lotniskiem?
Wychodzi przed lotnisko patrzy, a jego ┼╝ony nie ma:
- A to ku...a! Ale mo┼╝e nie? Mo┼╝e czeka na mnie w domu?
Wsiada w taksówkę jedzie do domu wchodzi patrzy, a w domu bałagan, wszystko porozwalane:
- A to ku....a! Ale może nie? Może czeka na mnie w łóżku na górze?
Wchodzi do sypialni, a tam jego ┼╝ona lezy w ┼é├│┼╝ku z dwoma facetami. Go┼Ť─ç stoi oniemia┼éy, patrzy na to wszystko i w ko┼äcu m├│wi:
- A to ku....a! Ale może nie? Może telegram nie doszedł?

P├│┼║na noc, ┼╝ona otwiera...

P├│┼║na noc, ┼╝ona otwiera drzwi, a tam ma┼╝ stoi z owca pod pacha i m├│wi:
- To jest ta ┼Ťwinia kt├│ra posuwam!
Na to ┼╝ona:
- Ty idioto! To nie ┼Ťwinia, tylko owca !
- Zamknij się, do owcy mówiłem !!

┼╗ona krzyczy do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona krzyczy do m─Ö┼╝a:
- Jeste┼Ť os┼éem! Tylko rog├│w ci brakuje!
Na to m─ů┼╝ puka si─Ö w czo┼éo.
- Ale┼Ť ty g┼éupia! Przecie┼╝ osio┼é nie ma rog├│w.
- Ha! To ju┼╝ niczego ci nie brakuje!

- Mamo, nie wyobra┼╝asz...

- Mamo, nie wyobra┼╝asz sobie co si─Ö sta┼éo! Strasznie si─Ö pok┼é├│cili┼Ťmy! Co┼Ť okropnego!
- Spokojnie, Curu┼Ť, nie denerwuj si─Ö. W ka┼╝dej rodzinie od czasu do czasu zdarzaj─ů si─Ö konflikty...
- No, to wiem. Ale co zrobi─ç z trupem?

Syn pyta ojca:...

Syn pyta ojca:
- Czy to prawda, ┼╝e w niekt├│rych krajach Afryki m─Ö┼╝czyzna nie zna swojej
┼╝ony do momentu, a┼╝ si─Ö z ni─ů o┼╝eni?
- To si─Ö dzieje w ka┼╝dym kraju, synu...

Do kolesia na ulicy podchodzi...

Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i m├│wi:
- Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, troch─Ö grosza!
- O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszk─Ö, nie ma mowy!
- Sk─ůd! Ja ju┼╝ od dawna nie pije!
- Taaak? To pewnie przegrasz w karty!
- Panie, ja si─Ö brzydz─Ö hazardem!
- No to wydasz na kobiety!
- Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny...
Na to kole┼Ť:
- No to jedziemy do mnie. ┼╗ona zrobi kolacje, zjesz z nami.
Menel pr├│buje do ko┼äca ┼Ťciemnia─ç i m├│wi:
- Ale zobacz, pan, jak ja wygl─ůdam, pa┼äska ┼╝ona mnie nie wpu┼Ťci, daj pan kilka z┼éotych i ju┼╝ sobie id─Ö.
- Jedziesz ze mn─ů. Musz─Ö pokaza─ç ┼╝onie, co si─Ö dzieje z cz┼éowiekiem, kt├│ry nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!