NOWY STANDARD W PKP...

NOWY STANDARD W PKP

Tata mojego znajomego, odbywa艂 podr贸偶 nocnym poci膮giem. Niby nic szczeg贸lnego, ale zachcia艂o mu si臋 wieczornej toalety. Dotar艂 do klopa, a tu zonk - zapomnia艂 r臋cznika. Jako, 偶e noc, wszyscy 艣pi膮, zostawi艂 klamoty i poszed艂 do przedzia艂u. Z kim艣 tam pogada艂 i wraca do klopa. I tu wielkie zdziwienie. Jaka艣 babule艅ka zaj臋艂a mu miejsc贸wk臋 i myje swe z臋biska. Tu jeszcze wi臋ksze zdziwienie myje z臋by jego szczoteczk膮... Nawi膮za艂 si臋 nerwowy dialog:
- Pani, co pani robi???
- Z臋by myj臋 - odpar艂a rezolutnie kobiecina.
- Ale to moja szczoteczka!!!
- Pana? - tu si臋 zmiesza艂a - Ja przepraszam, my艣la艂am 偶e to taka... eee... poci膮gowa...

EH TE REKLAMY......

EH TE REKLAMY...

Wczoraj z moj膮 Lepsz膮 Po艂贸wk膮 ogl膮damy sobie filmy 鈥橺naki鈥 z Gibsonem. Na samym pocz膮tku filmu c贸rka g艂贸wnego bohatera zgubi艂a si臋 na polu kukurydzy i Mel do niej podbiega i ze strachem w oczach pyta: "Nic ci nie jest?", a moja Lepsza Po艂贸wka na to:
- ONA MA SIMPLUSA!
I by艂o po filmie.

Urz膮dzi艂em mojej 偶onie...

Urz膮dzi艂em mojej 偶onie wiecz贸r - niespodziank臋. Wypo偶yczy艂em komedie romantyczne i w naszym pokoju, na lustrze jej toaletki napisa艂em jej szmink膮 "Kocham Ci臋 najbardziej na 艣wiecie". Tak samo zrobi艂 aktor w filmie, kt贸rym si臋 inspirowa艂em. Gdy moja 偶ona zobaczy艂a t臋 scen臋 w filmie powiedzia艂a: "Jej, ale bym si臋 wkurzy艂a, gdyby kto艣 mi napisa艂 moj膮 szmink膮 na lustrze jaki艣 tekst. To tak ci臋偶ko zmy膰! Okropno艣膰!" Zaraz po tym chcia艂em p贸j艣膰 do sypialni i zmy膰 ten napis, ale 偶ona si臋 wtuli艂a i nie da艂o rady. Po obejrzeniu filmu poszli艣my do sypialni i... YAFUD

KULTURALNE PRZYWITANIE...

KULTURALNE PRZYWITANIE

Jedna z naszych starszych kole偶anek zosta艂a przez nas nakr臋cona, co by se towara na parkiecie wyrwa艂a. Sami go wybrali艣my i za chwil臋 densowali dzielnie. Wyszli艣my z sali, na zewn膮trz, do naszego stolika.
Kole偶anka po chwili wr贸ci艂a ze swoj膮 "zdobycz膮". Kole艣 tak na oko ze 20 lat, ca艂kiem nawet pocieszny, ale znalaz艂 si臋 w z艂ym miejscu, o z艂ym czasie.
- To zapoznaj si臋. To moi przyjaciele.
Kolo kiwn膮艂 g艂ow膮 i m贸wi:
- Cze艣膰 Wam. Kubu艣 jestem.
Wyci膮gn臋li艣my do niego ruki:
- Cze艣膰 Kubu艣. A my jeste艣my Hefalumpy...

METAMORFOZA...

METAMORFOZA

Samoch贸d zepsu艂 mi si臋 do艣膰 powa偶nie, a co za tym idzie, nagle si臋 okaza艂o 偶e ja to nie mam wsz臋dzie blisko, tylko tak naprawd臋 wsz臋dzie daleko.
W warsztacie nikt si臋 jednak tym specjalnie nie przejmowa艂, przez co trzy tygodnie pozostawa艂em bez samochodu. Spogl膮daj膮c w lustro, na domiar z艂ego, stwierdzi艂em, 偶e normalnie zaros艂em jak dziki agrest i wypada艂oby jakiego艣 fryzjera odwiedzi膰. Ten, do kt贸rego zwyk艂em chodzi膰, oddalony by艂 o ca艂e lata 艣wietlne, a 偶e tak s艂abo mobilny jestem, bez samochodu, to zmuszony by艂em poszuka膰 innej lokalizacji gdzie艣 bli偶ej. Nie szuka艂em d艂ugo, bo ju偶 po jaki艣 pi臋ciu minutach znalaz艂em salonik o wdzi臋cznej nazwie "Metamorfoza". Zabrzmia艂o to troch臋 z艂owieszczo, ale ja by艂em zdecydowany i zdesperowany, bo to zawsze do domu bli偶ej a i zmrok ju偶 zapada艂 i nie chcia艂o mi si臋 dalej szuka膰. W kr贸tkich 偶o艂nierskich s艂owach wyt艂umaczy艂em go艣ciowi, sprawiaj膮cemu wra偶enie mocno metroseksualne, o co mnie si臋 rozchodzi:
- Maszynk膮 na kr贸tko prosz臋...
Go艣ciu zrozumia艂 i rach ciach sprawnie mnie obci膮艂 po czym pad艂o pytanie:
- Stylizujemy?
Zerkn膮艂em z pow膮tpiewaniem w lustro i przez g艂ow臋 przemkn臋艂a mi my艣l 偶e nie ma co specjalnie stylizowa膰, ale przewrotnie powiedzia艂em:
- A stylizuj pan...
A ten jak mi nie nawali 偶elu, jak mi jaki艣 "dzi贸bki" na g艂owie porobi...
G艂upio mi by艂o si臋 odezwa膰 bo przecie偶 si臋 zgodzi艂em.
Dobrze 偶e by艂o ciemno i do domu blisko a tam od razu 艂eb pod kran... Tfu metamorfoza... Psia jego ma膰...

Ekspertka RM: - Telewizja...

Ekspertka RM: - Telewizja i gry komputerowe mog膮 by膰 przyczyn膮 masturbacji,kt贸ra b臋dzie p贸藕niej przeszkadza艂a w tworzeniu wi臋zi rodzinnych. Badania na ca艂ym 艣wiecie wskazuj膮, 偶e masturbacja jest g艂贸wn膮 przyczyn膮 rozwod贸w na ca艂ym 艣wiecie.

STAROPOLSKA MEDYCYNA...

STAROPOLSKA MEDYCYNA

Dziadek (艢w. P. niestety) opowiada艂 mi kiedy艣, 偶e par臋dziesi膮t (pewnie) lat temu, by艂 jakim艣 tam lekarzem gminnym, czy kim艣 takim. Zapisa艂, nie wiem ju偶 na co, ch艂opu... pijawki.
Na nast臋pnej wizycie, pyta si臋 pacjenta o efekty, a ch艂op na to:
- 艁oj panie doktorze, na pocz膮tku by艂o ci臋偶ko, ale potem, jak mi je stara z kasz膮 usma偶y艂a, to sz艂o du偶o lepiej.

Kocham si臋 w ch艂opaku...

Kocham si臋 w ch艂opaku mojej kole偶anki, nie chc臋 jej zrani膰 wi臋c powiedzia艂am sobie 偶e poczekam a偶 si臋 rozstan膮. Dlatego odrzuca艂am propozycje innych ch艂opak贸w. Dzisiaj dowiedzia艂am si臋 偶e maj膮 dziecko i b臋d膮 brali 艣lub. Mam 29 lat i nie mam ch艂opaka.

ALERGIA...

ALERGIA

Dzwoni sobie do mnie dzisiaj Pan. (Dialog dubbingowany):
- Dzie艅 dobry, CTS, Anna m贸wi, w czym mog臋 pom贸c?
- A dzie艅 dobry, nazywam si臋 XYZ, czy to Anna?
- Tak, s艂ucham
- Anna, ja z Tob膮 rozmawia艂em tydzie艅 temu w Urz臋dzie Pracy, na temat tego kursu.
- Tak, pami臋tam, w czym mog臋 pom贸c?
- Bo ja nie b臋d臋 m贸g艂 by膰 na tym kursie i do pracy te偶 nie mog臋 i艣膰.
- Rozumiem, a mog臋 spyta膰 dlaczego?
- Bo mi lekarz nie pozwoli艂, bo mam katar sienny i alergi臋 i dlatego nie mog臋 teraz w og贸le pracowa膰.

NIECIERPLIWY...

NIECIERPLIWY

Pracuj臋 na Infolinii pewnego Banku. Oczywi艣cie jak w ka偶dej pracy z lud藕mi mo偶na by tomik 艣miesznych autentycznych opowiada艅 napisa膰. Ale jeden klient bardzo utkwi艂 mi w pami臋ci. A raczej dodzwoni艂 si臋 do mojego kolegi na zmianie. K - Kolega X - Klient
[K] - (po ca艂ej procedurze aktywacji karty) - Kod Pin zostanie do Pana wygenerowany w ci膮gu kilku dni roboczych.
[X] - Dobrze, jako艣 prze偶yj臋
[K] - (Lekka Konsternacja...) - Rozumiem
[X] - To ja lec臋 do bramy na tego listonosza czeka膰.
[K] - (...) Ale prosz臋 Pana tak jak m贸wi艂em zajmie to kilka dni nim zostanie do pana dostarczony kod pin...
[X] - Nic nie szkodzi, wezm臋 kanapki.