kot
psy
syn

Otworzy艂em lod贸wk臋 i...

Otworzy艂em lod贸wk臋 i butelka w贸dki po prostu wytoczy艂a mi si臋 prosto w moje d艂onie.
Nawet nie 艣mia艂bym ignorowa膰 znaku od Boga.

W艂a艣ciciel saloonu w...

W艂a艣ciciel saloonu w Kansas City zwraca si臋 z pretensj膮 do Szybkiego Billa:
- Pan zastrzeli艂 mojego najlepszego barmana!
- Przepraszam, nie wiedzia艂em. Niech mi go pan dopisze do rachunku.

Stirlitz wszed艂 do kawiarni...

Stirlitz wszed艂 do kawiarni Elefant.
- To Stirlitz. Zaraz b臋dzie zadyma - powiedzia艂 jeden z siedz膮cych przy stole.
Stirlitz wypi艂 kaw臋 i wyszed艂.
- Nie - odpowiedzia艂 drugi. - To nie on.
- Jak to nie!? To Stirlitz!!! - krzykn膮艂 trzeci.
Zacz臋艂a si臋 zadyma.

Siedzi dw贸ch za sto艂em...

Siedzi dw贸ch za sto艂em ju偶 "mocno zm臋czonych" obalaj膮c kolejn膮 buteleczk臋. Jeden nawet le偶y drzemi膮c na stole. Drugi z nud贸w prze艂膮cza pilotem kana艂y w telewizorze...Zatrzymuje si臋 na jednym i m贸wi: "Ooo.. Benedykt XVI-ty !!" Ten pierwszy podnosi si臋 zza sto艂u i pyta: "A Kubica kt贸ry??"

Ryba w wodzie...

Ryba w wodzie

Co robi ryba w wodzie?

Odp. K膮pie si臋.

Kr贸l Artur szykowa艂 si臋...

Kr贸l Artur szykowa艂 si臋 na krucjat臋 i zawo艂a艂 jednego ze swoich podw艂adnych i powiedzia艂:
- Tu jest klucz do pasa cnoty mojej 偶ony. Je艣li nie wr贸c臋 wci膮gu 10 lat, mo偶esz go u偶y膰.
Jego wysoko艣膰 min膮艂 drewniany most i ruszy艂 przed siebie zakurzona drog膮. Zatrzyma艂 si臋, zawr贸ci艂 konia i ostatni raz spojrza艂 na zamek. Nagle zobaczy艂 biegn膮cego w jego stron臋 podw艂adnego, kt贸ry krzycza艂:
- Stop, najja艣niejszy panie! Ca艂e szcz臋艣cie uda艂o mi si臋 jeszcze zd膮偶y膰! To z艂y klucz!

Donald Tusk i jego kierowca...

Donald Tusk i jego kierowca je藕dzili przez wiele dni po Polsce. Pewnej nocy, gdy jechali przez jak膮艣 wie艣, przed limuzyn臋 wyskoczy艂a im 艣winia. Nie prze偶y艂a tego spotkania. Tusk widz膮c co si臋 sta艂o, kaza艂 kierowcy znale藕膰 jej w艂a艣ciciela i powiedzie膰, 偶e wszelkie straty zostan膮 zrekompensowane. Kierowca poszed艂 do pobliskiej wsi i wr贸ci艂 dopiero po 6 godzinach z cygarem w z臋bach, butelk膮 wina w r臋ce i w poszarpanym ubraniu.
- M贸j Bo偶e, co ci si臋 sta艂o? Pobili ci臋?! - pyta Tusk.
- Eee, gdzie tam... - odpowiada kierowca. - Znalaz艂em dom tego rolnika. Stan膮艂em przy drzwiach, zapuka艂em, i powiedzia艂em, co si臋 wydarzy艂o. Rolnik rzuci艂 mi si臋 na szyj臋 i da艂 mi swoje najlepsze wino, jego 偶ona obiad, a ich 19 letnia c贸rka, chwile szalonej niezapomnianej rozkoszy. Najlepsze jest to, 偶e ca艂a wie艣 nazywa mnie teraz bohaterem!
- Nie wierz臋... Dziwny ten nar贸d... - m贸wi Tusk. - Ale co ty w艂a艣ciwie im powiedzia艂e艣?
- 呕e jestem kierowc膮 Donalda Tuska i zabi艂em 艣wini臋.

Wyobra藕 sobie, 偶e jedziesz...

Wyobra藕 sobie, 偶e jedziesz samochodem i nagle zauwa偶asz cygana na rowerze.
Dlaczego go nie przejedziesz?
Bo to mo偶e by膰 Tw贸j rower..