PAN W KLASIE BIZNES...

PAN W KLASIE BIZNES

Rzecz mia艂a miejsce w firmie LOT, do艣膰 dawno (jakie艣 sze艣膰, siedem lat temu). Pracowa艂 tam wtedy pewien steward, znany ze swojej bezpo艣rednio艣ci (zw艂aszcza, gdy kto艣 mu si臋 narazi艂). A oto jeden z jego "numer贸w".

Razu pewnego samolotem w charakterze pasa偶era lecia艂 pewien nowobogacki typek z gatunku takich, co to jak si臋 wykosztuje na bilet w klasie biznes, to si臋 wydaje, 偶e ca艂y samolot do niego nale偶y. No i rozsiad艂o si臋 panisko w fotelu i zaraz po starcie wezwa艂o naszego bohatera, pokaza艂o na otwarty stolik i w艂adczym tonem o艣wiadczy艂o: "prosz臋 mi tu postawi膰 wszystko, co mi si臋 nale偶y". Pan ka偶e, s艂uga musi. Pocz艂apa艂 wi臋c steward do kuchni, wzi膮艂 taki fajny, plastikowy kubeczek i wla艂 po trochu wszystkiego, co znalaz艂: coli, soczku, wina, piwa itd. Wr贸ci艂 do pana, postawi艂 kubeczek i powiedzia艂: "Tu jest wszystko, co si臋 panu nale偶y".

Podobno od jakiego艣 czasu ju偶 nie pracuje w Locie, ciekawe czemu...

POLAK, S艁OWAK DWA BRATANKI...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

S膮siedzi z za 艣ciany...

S膮siedzi z za 艣ciany zrobili mi dzisiaj niesamowit膮 awantur臋 o to, 偶e m贸j budzik za d艂ugo dzwoni艂 zanim go wy艂膮czy艂em. Jedynym powodem, dla kt贸rego potrafi臋 nie us艂ysze膰 budzika jest to, 偶e 艣pi臋 w zatyczkach do uszu... bo wspomniani ju偶 s膮siedzi regularnie ogl膮daj膮 TV na pe艂en regulator do 4 nad ranem. YAFUD

Kilka dni temu zamek...

Kilka dni temu zamek w moich spodniach nie chcia艂 si臋 zasun膮膰. Postanowi艂am, wed艂ug starej metody, posmarowa膰 go 艣wieczk膮 (spodnie mia艂am na sobie). Gdy smarowa艂am wesz艂a moja mama i zobaczy艂a mnie z rozpi臋tym rozporkiem i 艣wieczk膮 w r臋ku. T艂umaczenia nic nie da艂y. Mam kar臋 za "notoryczn膮 masturbacj臋 za pomoc膮 艣wieczki". YAFUD

TRAFIONY...

TRAFIONY

Pad艂 mi komp w domu. No wzi膮艂 i w niedziel臋 odm贸wi艂 wsp贸艂pracy. W poniedzia艂ek kole偶anka z pracy mnie o艣wieci艂a, 偶e jej ma艂偶onek jest informatykiem w pa艅stwowej instytucji, zreszt膮 ca艂kiem niez艂ym, co m贸j osobisty siostrzeniec potwierdzi艂.
Dzwoni臋 do niego do pracy - nie odbiera. Kole偶anka daje mi wi臋c numer jego kom贸rki i m贸wi:
- We藕 mu zr贸b jaki艣 numer, bo on nie zna twojej kom贸rki...
Pewnikiem chodzi艂o jej o to, 偶ebym powiedzia艂a, 偶e od komornika dzwoni臋, albo co, ale mnie cu艣 do g艂owy strzeli艂o i kiedy odebra艂 powiedzia艂am:
- No hej, to ja... Wiesz, zrobi艂am ten test i okaza艂o si臋, 偶e naprawd臋 jestem w ci膮偶y...
Zamiast ochrzanu za g艂upie dowcipy us艂ysza艂am przera偶one:
- O k***a!
Zaraz wyja艣ni艂am, 偶e to ja i w jakiej sprawie, ale dzisiaj kiedy oddawa艂 kompa, 偶ali艂 si臋, 偶e awantura nadal w toku. 呕ebym ja w totka tak trafia艂a jak z g艂upimi dowcipami.

OBIEKT PO呕膭DANIA...

OBIEKT PO呕膭DANIA

Jaki艣 czas temu, pomieszkiwa艂 u nas kumpel, kt贸ry pracowa艂 jako kurier. Pewnego dnia wraca do cha艂upy z艂y jak osa. Pytam, co go tak wyprowadzi艂o z r贸wnowagi. [K]olega opowiada:
[K] - Wiesz jak u nas jest. Nie p艂ac膮 mi za niedostarczon膮 paczk臋.
Ja - No wiem, ale to tak zawsze by艂o...
[K] - To s艂uchaj... Mam dzisiaj paczk臋 do dostarczenia, du偶膮 i za pobraniem...
Patrz臋 na adres - Zadupie wielkie. 50 kilometr贸w od wszystkich innych paczek. Dzwoni臋 do kobiety i m贸wi臋, 偶e kurierem jestem, 偶e jest paczka, 偶e za pobraniem, m贸wi臋 ile tego pobrania i pytam, czy mam przyjecha膰 dzisiaj, czy umawiamy si臋 na inny termin. Kobieta m贸wi:
- Przyje偶d偶aj pan!
Zostawi艂em j膮 sobie na ostatnie dostarczenie i po robocie lec臋 te 50 km do tego Zadupia. Staj臋 przed domem, dzwoni臋 do drzwi, otwiera jaka艣 babina, m贸wi臋, 偶e paczuszk臋 mam do pani XY, a ona mi na to:
- Wie pan, ona tu ju偶 nie mieszka.
Normalnie mnie zamurowa艂o...
- Ale jak to? 鈥 pytam - Dzwoni艂em przecie偶, m贸wi艂a Pani, 偶e wszystko OK i 偶e mam przyjecha膰!
Kobiecina na to:
- No tak, ale ja to chcia艂am tylko zobaczy膰 jak kurier wygl膮da...

W technikum z j臋zyka...

W technikum z j臋zyka polskiego by艂em raczej dw贸jkowym uczniem. Ca艂kowicie bez polotu. Prac臋 maturaln膮 napisa艂em sam, bo stwierdzi艂em, 偶e dam rad臋. Jednak aby nie o艣mieszy膰 si臋 przed komisj膮, po napisaniu pracy wys艂a艂em j膮 mailem do swojej nauczycielki j. polskiego. Na drugi dzie艅 otrzyma艂em od wy偶ej wymienionej pani wiadomo艣膰, w kt贸rej delikatnie zasugerowa艂a, 偶e praca maturalna powinna mimo wszystko zosta膰 napisana przez ucznia, a nie kupiona przez internet. YAFUD

Polityk trafia do nieba....

Polityk trafia do nieba. Przywita艂 go 艣w. Piotr i zacz膮艂 oprowadza膰. Polityk bardzo zainteresowany mas膮 zegar贸w, kt贸re by艂y rozmieszczone w ca艂ym niebie zapyta艂 :
-Co to za zegary i dlaczego wskazuj膮 r贸偶ne godziny?
-Widzisz, ka偶dy z tych zegar贸w jest po艂膮czony z jednym cz艂owiekiem, a ich wskaz贸wki przesuwaj膮 si臋 do przodu z kazdym k艂amstwem. W momencie urodzenia zegar wskazuje godzine 12. Tu dla przyk艂adu masz zegar Matki Teresy - jego wskaz贸wki nawet nie drgn臋艂y.
-A gdzie jest zegar Donalda Tuska?
-Robi u szefa za wentylator na biurku.

TGV...

TGV

Wsiadam sobie dzisiaj rano do tramwaju na p臋tli. Zajmuj臋 fajn膮 miejsc贸wk臋 gdzie troch臋 wieje. Wyjmuj臋 Polityk臋 i pogr膮偶am si臋 w lekturze zapominaj膮c o bo偶ym 艣wiecie. Mija 5 minut... 10 minut... 15 minut. Z ty艂u ju偶 kolejne dwa tramwaje zaparkowa艂y. W tramwaju ju偶 lekki szum. Ludzie zniecierpliwieni. W ko艅cu jedna babka wstaje. Podchodzi do "kokpitu" i m贸wi:
- Przepraszam Pani膮, ale czy my nie powinni艣my ju偶 odjecha膰 dziesi臋膰 minut temu... Aaa... OBUDZI艁AM PANI膭!

Potem mia艂em wra偶enie, 偶e nie jad臋 tramwajem miejskim tylko TGV.

Posz艂am do kosmetyczki....

Posz艂am do kosmetyczki. Gdy wr贸ci艂am m膮偶 powiedzia艂 "A nie m贸wi艂em, 偶e w poniedzia艂ki nieczynne?" YAFUD