emu
psy
syn

Para zakochanych spaceruje...

Para zakochanych spaceruje po parku:
- Kochany, poca┼éuj mnie jak Romeo pi─Ökn─ů Juli─Ö!
- To znaczy?
- Hmm, a mo┼╝e przytul jak Abelard swa Heloiz─Ö...
- Czyli jak?
- Jak?! Jak?! Srak! Czyta┼ée┼Ť k***a co┼Ť w ┼╝yciu?
- Tak! Nasz─ů Szkap─Ö. Ugry┼║─ç ci─Ö w pup─Ö ??

- M─Ö┼╝u, czy jestem dla...

- M─Ö┼╝u, czy jestem dla Ciebie skarbem?
- Chcesz żebym Cię zakopał?

Małżeństwo z kilkunastoletnim...

Ma┼é┼╝e┼ästwo z kilkunastoletnim sta┼╝em siedzi w pokoju. M─ů┼╝ ogl─ůda telewizj─Ö, ┼╝ona czyta kolorowe czasopismo. Nagle ┼╝ona przerywa i m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Zobacz! Napisali tu, że jeden facet zapisał w testamencie milion dolarów kobiecie, która dała mu 30 lat temu kosza....
- No miał jej za co dziękować!

Marynarz wraca wcze┼Ťniej...

Marynarz wraca wcze┼Ťniej z rejsu w czasie gdy ┼╝ona przyjmuje kochanka. Wypycha go w po┼Ťpiechu nagiego na balkon.
Przyjmuje serdecznie m─Ö┼╝a, podaje mu kolacj─Ö. Jako, ┼╝e jest zima a mieszkanie na 10 pi─Ötrze, facet nie ma szans.
Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
- Bardzo pana przepraszam, by┼éem w┼éa┼Ťnie u s─ůsiadki na g├│rze, kiedy wr├│ci┼é jej m─ů┼╝. Zeskoczy┼éem na wasz balkon. Czy m├│g┼éby mi pan pom├│c?
- Panie, my m─Ö┼╝czy┼║ni musimy sobie pomaga─ç. Po┼╝yczy┼é facetowi swoje ubranie, pocz─Östowa┼é kieliszkiem w├│dki. Wieczorem k┼éad─ůc si─Ö do ┼é├│┼╝ka nagle si─Ö zamy┼Ťli┼é:
- Mary┼Ťka, albo ty jeste┼Ť ku**a, albo nam pi─Ötro dobudowali.

Wczesnym rankiem Kowalski,...

Wczesnym rankiem Kowalski, zapalony ┼╝eglarz, wybra┼é si─Ö na ┼╝agle. Na dworze by┼éo strasznie zimno, ale nie wia┼éo. Kowalski przeszed┼é kawa┼éek w stron─Ö jeziora i pomy┼Ťla┼é, ┼╝e taki dzie┼ä lepiej sp─Ödzi─ç w ┼é├│┼╝ku. Wr├│ci┼é wi─Öc do domu, rozebra┼é si─Ö i po┼éo┼╝y┼é obok ┼╝ony. Kowalska zaspanym g┼éosem pyta:
- To Ty skarbie?
- Tak, to ja - wymrucza┼é Kowalski, przytulaj─ůc si─Ö do ma┼é┼╝onki.
- Bardzo zimno? - pada kolejne pytanie.
- Zimnica taka, że i psa by nie wygonił...
- No widzisz, a ten idiota zn├│w na tej swojej ┼╝agl├│wce...

Jedzie facet samochodem....

Jedzie facet samochodem. Obok siedzi ┼╝ona. Dopuszczalna pr─Ödko┼Ť─ç 100 km/h. Facet jedzie mniej wi─Öcej z t─ů pr─Ödko┼Ťci─ů. Nagle ┼╝ona rozpoczyna monolog:
- Ju┼╝ Ci─Ö nie kocham. Po dwunastu latach po ┼Ťlubie chc─Ö rozwodu.
M─ů┼╝ nic nie m├│wi tylko przyspiesza do 110 km/h. ┼╗ona m├│wi dalej:
- Pokochałam twego najlepszego przyjaciela - Kazia.
M─ů┼╝ nic nie m├│wi tylko dalej przyspiesz do 120 km/h.
┼╗ona przyst─Öpuje do rozwa┼╝ania warunk├│w rozwodu:
- Chc─Ö dzieci!
M─ů┼╝ nic nie m├│wi tylko przyspiesza do 130 km/h.
- Chc─Ö dom i samoch├│d!
M─ů┼╝ dalej nic nie m├│wi ale przyspiesza do 140 km/h.
- Chcę aby wszystkie karty kredytowe i akcje był na moje nazwisko.
M─ů┼╝ dalej nic nie m├│wi ale przyspiesza do 150 km/h.
- A czego ty chcesz?
- Ja ju┼╝ mam wszystko co mnie potrzeba!
M─ů┼╝ przyspiesza do 200km/h.
- A co masz?!
M─ů┼╝ skr─Öca na przeciwny pas jezdni i cedzi przez z─Öby:
- Poduszk─Ö powietrzn─ů!!!

Dziennikarz z Europy...

Dziennikarz z Europy pyta Eskimosa: - Czy mo┼╝na u was pracowa─ç, gdy temperatura spada poni┼╝ej 40 stopni Celsjusza? - Mo┼╝na, ale wtedy do pracy u┼╝ywamy kobiet...

Po powrocie z sanatorium...

Po powrocie z sanatorium podczas pierwszej nocy m─ů┼╝ przez sen ci─ůgle powtarza "Basiu, Basiu, Basiu!"
Rano ┼╝ona ┼╝─ůda wyja┼Ťnie┼ä.
- Ko┼éo sanatorium by┼éo gospodarstwo rolne, a tam w zagrodzie sta┼éa pi─Ökna klacz o tym imieniu. Chodzi┼éem j─ů karmi─ç chlebem. Pewnie mi si─Ö przy┼Ťni┼éa - t┼éumaczy si─Ö m─ů┼╝.
Min─Ö┼éo kilka dni, m─ů┼╝ wraca z pracy i widzi, ┼╝e na stole le┼╝y list w rozerwanej kopercie.
- Od kogo? - pyta ┼╝on─Ö.
- Ta klacz do ciebie napisała.

Małżeństwo u dentysty. ...

Małżeństwo u dentysty.
Stomatolog pyta pacjentk─Ö:
- Ze znieczuleniem, czy bez?
- Bez! - m├│wi kobieta.
- Brawo! To niespotykana odwaga - chwali szczerze lekarz.
Na to ┼╝ona do m─Ö┼╝a:
- Widzisz kochanie. NO to wskakuj na fotel!

Wpada facet do domu i...

Wpada facet do domu i krzyczy:
-Jadźka. Wygrałem w totka. Pakuj się.
-Wyje┼╝d┼╝amy!?
-Nie. Wypie****asz!!