Pewna turystka z du偶ego...

Pewna turystka z du偶ego miasta przyjecha艂a w g贸ry.
A 偶e nie mia艂 kto jej doprowadzi膰 na g贸r臋 to idzie do bacy i si臋 pyta:
- Baco, a nie wyprowadziliby艣cie mnie tam na szczyt? Zap艂ac臋.
- Czymu ni, mog臋 zaprowadzi膰.
Poszli ju偶 w kierunku g贸ry, a 偶e baca by艂 艂adny i dobrze umi臋艣niony to turystka m贸wi do niego:
- Baco, a nie wydy**liby艣cie mnie za tym krzaczkiem?
- No dobra czymu ni.
No to Baca j膮 bzy**膮艂, id膮 i za 10 m turystka m贸wi do bacy:
- Baco, a nie bzy**eliby艣cie mnie znowu za tym krzaczkiem?
- No dobra.
No to Baca j膮 bzy**膮艂 id膮 dalej turystka znowu:
- Baco a nie bzy***liby艣cie zn贸w?
Nagle baca krzyczy do swojego syna:
- Antek! Antek!
- Co jest tato?
- Przynie艣 mi ko偶uch!
- Tata a na co ci ko偶uch, przecie偶 lato jest, gor膮co.
- Bo zanim ja z t膮 k**w膮 na szczyt wyjd臋, to ju偶 b臋dzie zima!

Turysta do bacy:...

Turysta do bacy:
- Ile kosztuje ten pies?
- 100 tysi臋cy
- Przecie偶 nikt go nie kupi...
Po pewnym czasie turysta do bacy:
- Sprzedali艣cie psa?
- Tak... Za dwa koty po 50 tysi臋cy...

W g贸ralskim ko艣ci贸艂ku...

W g贸ralskim ko艣ci贸艂ku wystrojone ga藕dziny kl臋cz膮 przed o艂tarzem i modl膮 si臋 偶arliwie. Nagle jedna pierdn臋艂a. Zaczerwieniona, pr贸buj膮c odwr贸ci膰 od siebie uwag臋 innych, chwyci艂a si臋 za nos i zacz臋艂a si臋 rozgl膮da膰 wok贸艂 pytaj膮c:
- Kt贸ra to, kt贸ra?
Stara Maciejowa ze zdziwieniem:
- A c贸偶 to, Ja艣kowa? Dwie dupy macie, 偶e nie wiecie, kt贸ra?

Pi臋kna turystka jedzie...

Pi臋kna turystka jedzie przez g贸ry swoim Mercedesem. Nagle co艣 zazgrzyta艂o i auto si臋 zepsu艂o. Naprawili je dwaj m艂odzi g贸rale. Turystka pyta:
- No to il臋 p艂ac臋?
- My to woleliby艣my w naturze.
- Dobra, tylko Wam takie gumki za艂o偶臋, 偶ebym w ci膮偶臋 nie zasz艂a...
Sprawy potoczy艂y si臋 dalej. Po tygodniu g贸rale spotykaj膮 si臋 w knajpie:
- Dzwoni艂a do Ciebie?
- Nie.
- A zale偶y Ci,偶eby w ci膮偶臋 nie zasz艂a?
- No w sumie nie.
- To mo偶e 艣ci膮gniemy te gumki?

G贸rale opalaj膮 si臋 na...

G贸rale opalaj膮 si臋 na waleta na hali. Po jakim艣 czasie:
- Hej baco, piek膮 Ci臋 jajka?
- A no piek膮. P贸jdziemy do Maryny ona co poradzi.
Maryna jak ich zobaczy艂a kaza艂a im wej艣膰 do bani i ukucn膮膰 po same jajka w ma艣lance. Nagle wesz艂a s膮siadka. Widz膮c g贸rali kucaj膮cych w ma艣lance tak m贸wi:
- Jak si臋 ch艂op spuszcza to jo widzia艂am, ale jak tankuje to nie.

Siedzi baca na kamieniu...

Siedzi baca na kamieniu i wali si臋 kamieniem w g艂ow臋.
Podchodzi do niego turysta i si臋 pyta:
- Baco co robicie?
- Narkotyzuje si臋.
Turysta idzie dalej i widzi kolejnego bac臋 siedz膮cego na kamieniu i wal膮cego si臋 kamieniem w g艂ow臋.
- Baco co robicie?
- Narkotyzuje si臋.
Turysta idzie dalej i widzi bac臋 siedz膮cego na stercie kamieni:
- Baco co robicie?
- Narkotyki sprzedaj臋.

Chodzi Baca po 艂膮ce i...

Chodzi Baca po 艂膮ce i zobaczy艂 偶e turysta robi pompki:
- Pierwsy ras widze taki halny co by babe spod chlopa wywialo!Hej!

Idzie turysta i nagle...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Kobieta jecha艂a poci膮giem...

Kobieta jecha艂a poci膮giem w g贸ry na wakacje, mia艂a "ci臋偶kie dni" wi臋c musia艂a skorzysta膰 w toalety. Toaleta by艂a zapchana, wi臋c postanowi艂a wyrzuci膰 podpask臋 za okno. jak pomy艣la艂a tak zrobi艂a.
Wzd艂u偶 tor贸w szed艂 g贸ral i dosta艂 prosto w twarz. Obtar艂 si臋 i m贸wi: Ki czort, kawa艂ek waty, a tak mi ryja rozj***艂o...

Jedzie baca furmank膮...

Jedzie baca furmank膮 i zatrzymuje go policjant.
- Baco co tam wieziecie w tych baniakach?
- Ino sok z banana.
- A dacie spr贸bowa膰? - pyta policjant.
- Prose bardzo
Policjant skosztowa艂, skrzywi艂 si臋 i kaza艂 bacy jecha膰 dalej.
A baca do konia:
- Wio Banan...