#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Pewnego dnia nauczycielka...

Pewnego dnia nauczycielka pyta w szkole dzieci, co chcia艂yby dosta膰, by spe艂ni艂o to ich marzenia. Zg艂osi艂a si臋 Kasia:
- Ja chcia艂abym mie膰 z艂oto, bo z艂oto jest warte du偶o i mog艂abym za niego sobie kupi膰 Porsche!!
Na to Kaziu:
- A ja platyn臋, bo jest warta jeszcze wi臋cej i m贸g艂bym sobie za ni膮 kupi膰 Ferrari!!
Na to wyrwa艂 si臋 Jasiu:
- Prosz臋 pani, ja to chcia艂bym mie膰 du偶o silikonu! Moja siostra ma raptem dwa takie worki silikonu! Gdyby pani widzia艂a, jakie luksusowe bryki parkuj膮 pod naszym domem!

Mama pyta si臋 swego synka:...

Mama pyta si臋 swego synka:
- Jasiu, jak si臋 czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ci膮gle mnie wypytuj膮, a ja o niczym nie wiem.

Pewnego dnia pani w szkole...

Pewnego dnia pani w szkole zada艂a dzieciom prace domowa - mia艂y sobie wymy艣li膰 na nast臋pny dzie艅 jaki艣 oryginalny kolor. Jasio my艣la艂 ca艂e popo艂udnie, a偶 w ko艅cu wymy艣li艂 - kanarkowo偶贸艂ty. Ale pomy艣la艂, ze zadzwoni jeszcze do Ma艂gosi, jaki ona kolor wymy艣li艂a. - Ma艂gosiu, jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- *....a - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Ma艂gosia jest lepsza uczennica i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasio my艣li, my艣li, my艣li - nagle wymy艣li艂 - g艂臋boki b艂臋kit. Ale stwierdzi艂, ze zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i si臋 spyta, jaki kolor on wymy艣li艂.
- Cze艣膰 Stasiu - jaki masz kolor?
- G艂臋boki b艂臋kit.
- ....aa - pomy艣la艂 sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczniem i zn贸w pani powie mi ze 艣ci膮gam. Musze wymy艣li膰 co艣 innego. Jasiu my艣li, my艣li my艣li... i nic. Wkurzy艂 si臋 i wyszed艂 si臋 przej艣膰 po mie艣cie - nagle patrzy na wystawie le偶y materia艂 podpisany jako krwistoczerwony.
Jasia ol艣ni艂o - to jest to! Wr贸ci艂 do domu i ca艂y czas powtarza pod nosem krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wra偶enia zapomnia艂 zje艣膰 kolacje, myje 偶eby i nadal mruczy pod nosem - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony...
K艂adzie si臋 do 艂贸偶ka i nadal to swoje - krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Budzi si臋 rano i zn贸w swoje - tylko krwistoczerwony, krwistoczerwony i krwistoczerwony...
Przychodzi do szko艂y, siada w 艂awce i sobie dalej powtarza
krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Pani wyrywa do pytania Ma艂gosi臋: - Ma艂gosiu jaki masz kolor?
- Kanarkowo偶贸艂ty.
- Dobrze Ma艂gosiu, siadaj.
- A ty Stasiu?
- A ja psze pani g艂臋boki b艂臋kit.
- Dobrze, Stasiu siadaj.
W tym momencie otwieraj膮 si臋 drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor z ma艂ym Murzynkiem. Pan dyrektor m贸wi:
- Dzieci, poznajcie waszego nowego koleg臋, oto Mambo - i wyszed艂 zamykaj膮c drzwi za sob膮. Pani popatrzy艂a i m贸wi:
- Witaj Mambo. Dzi艣 mamy lekcje o kolorach. Wiem, 偶e jeste艣 nieprzygotowany, ale mo偶e powiesz nam jaki艣 ciekawy kolor?
Mambo my艣li i m贸wi:
- Krwistoczerwony.
- Dobrze Mambo, siadaj.
Jasia ma艂o krew nie zala艂a - nie jad艂 kolacji, nic tylko ku艂 na pami臋膰 t臋 nazw臋, a tu przychodzi taki...
- Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?
A Jasiu wsta艂 i nie mo偶e nic z siebie wykrztusi膰
- No Jasiu?

- ....NY CZARNY!

Kolega z klasy powiedzia艂...

Kolega z klasy powiedzia艂 Jasiowi, 偶e wymy艣li艂 dobry spos贸b na szanta偶owanie doros艂ych: - M贸wisz tylko "Znam ca艂膮 prawd臋" i ka偶dy doros艂y g艂upieje, bo na pewno ma jak膮艣 tajemnic臋, kt贸rej nie chcia艂by ujawni膰... Podekscytowany Jasio postanowi艂 wypr贸bowa膰 艣wie偶o zdobyt膮 wiedz臋 w domu. Podchodzi do mamy i m贸wi: - Znam ca艂膮 prawd臋. I... dosta艂 50 z艂otych z przykazaniem, 偶eby nic nie m贸wi艂 ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i m贸wi: - Znam ca艂膮 prawd臋. I dosta艂 100 z艂otych z zastrze偶eniem, 偶eby nic nie m贸wi艂 matce. Rozochocony Ja艣 postanowi艂 wi臋c wypr贸bowa膰 now膮 metod臋 r贸wnie偶 na kim艣 spoza rodziny. Nadarzy艂a si臋 okazja, kiedy listonosz przyni贸s艂 poczt臋. - Znam ca艂膮 prawd臋! - m贸wi z szelmowskim u艣miechem Jasio. Listonosz poblad艂, poczerwienia艂, rzuci艂 listy na ziemie, roz艂o偶y艂 ramiona i wzruszonym g艂osem wyszepta艂: - W takim razie u艣ciskaj tatusia...

- Jasiu, masz dzi艣 bardzo...

- Jasiu, masz dzi艣 bardzo dobrze odrobione zadanie - m贸wi nauczycielka - Czy jeste艣 pewien, ze twojemu tacie nikt nie pomaga艂?

Pani w szkole kaza艂a...

Pani w szkole kaza艂a napisa膰 dzieciom wierszyk. Po 10 minutach wszyscy zaczynaj膮 czyta膰. Przysz艂a kolej na Jasia:
-w wielkich g贸rach Himalajach, s艂o艅 powiesi艂 si臋 na jajach.
-Jasiu nie postawie ci pa艂y, ale na jutro masz poprawi膰 wierszyk.
Nast臋pnego dnia w szkole:
-w wielkich g贸rach Himalajach, s艂o艅 powiesi艂 si臋 na...
-Jasiu!
-... tr膮bie.
-dobrze.
-i jajami ska艂y r膮bie.

Do szko艂y przyjecha艂...

Do szko艂y przyjecha艂 Chi艅czyk. Pani dyrektor zaprowadzi艂a go do klasy, w kt贸rej uczy艂 si臋 Jasiu. Przedstawi艂a go dzieciom, a nauczycielka poprosi艂a, a偶eby dzieci zadawa艂y pytania dotycz膮ce 偶ycia w Chinach. Gosia podnosi r臋k臋 i si臋 pyta:
- Co jadacie na 艣niadanie?
Chi艅czyk m贸wi :
- Ry偶 z mlekiem.
Grzesio si臋 pyta:
- Co robicie po pracy?
Odpowied藕:
- Chodzimy do kina.
Kolejna Ania zapyta艂a:
- O kt贸rej chodzicie spa膰?
- O 22.30.
I tak wszystkie dzieci zada艂y pytanie, tylko Ja艣 siedzi taki markotny. Pani zna Jasia i wie, 偶e jest gadu艂膮, wi臋c pyta si臋 go:
- Jasiu, a ty nie zadasz pytania panu Chi艅czykowi?
Ja艣, tak bez emocji, zwraca si臋 do Chi艅czyka:
- Ilu mia艂 pan ojc贸w?
Chi艅czyk my艣li , my艣li: "g艂upie pytania mi zadaje, dam mu g艂upi膮 odpowied藕!" i m贸wi:
- Siedmiu!!!
Na to Ja艣:
- Wiedzia艂em, wiedzia艂em. Z dw贸ch jaj nigdy by pan nie by艂 taki 偶贸艂ty...

Do szko艂y pani kaza艂a...

Do szko艂y pani kaza艂a przynie艣膰 dzieciom swoje zwierz膮tko. Na drugi dzie艅 pyta Ma艂gosi臋:
- Jakie zwierz膮tko ze sob膮 przynios艂a艣 i co ono potrafi?
Piesek Ma艂gosi aportuje, szczeka itp.
- No dobrze, 5 - powiedzia艂a pani.
- A ty Krzysiu?
Kotek miaucza艂 i ociera艂 si臋 o nogi...
Tak偶e 5 powiedzia艂a pani.
- A ty Jasiu?
Jasio wyci膮gn膮艂 z plecaka s艂oik, odkr臋ci艂 i wyci膮gn膮艂 偶ab臋.
- A co ona potrafi?
- Jasiu trzymaj膮c 偶ab臋 za tylne nogi - uderzy艂 ni膮 o st贸艂;
A 偶aba na to: "KUA!".
- Jasiu co robisz?
A Jasiu jescze raz 偶ab膮 o st贸艂.
A 偶aba: "KUA!".
- Jasiu tak nie mo偶na traktowa膰 zwierz膮t!!!
A Jasiu 偶ab膮 o st贸艂: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7...
A 偶aba: "KUAAAAAAANTA NAAAAAMERRRA...".

Pracz艂owiek krzyczy na...

Pracz艂owiek krzyczy na syna, kt贸ry wr贸ci艂 do jaskini z kiepsk膮 cenzurk膮:
- To, 偶e masz tr贸j臋 z my艣listwa, mog臋 poj膮膰, bo艣 jeszcze kurdupel, ale ta pa艂a z historii?! Przecie偶 to tylko dwie strony!.

W ile lat mo偶na si臋 nauczy膰...

W ile lat mo偶na si臋 nauczy膰 chi艅skiego?
Odpowied藕 profesora: Mniej ni偶 osiem lat nie da rady.
Odpowied藕 magistra: Przy intensywnej nauce ok 5 lat.
Odpowied藕 studenta: A na kiedy trzeba?????