emu
psy
syn

Pewnego razu lekarza...

Pewnego razu lekarza dermatologa odwiedzi艂 pacjent z wyj膮tkowo paskudnie 艂uszcz膮c膮 si臋 sk贸r膮 na d艂oniach i r臋kach. Sk贸ra schodzi, strupy, dramat. Lekarz pyta, czy pacjent zna potencjaln膮 przyczyn臋 tak powa偶nego schorzenia, na co pacjent m贸wi:
- No w sumie tak, bo ja pracuj臋 w cyrku i odpowiadam za estetyk臋 show s艂oni.
- Co to w艂a艣ciwie oznacza? - dopytuje lekarz.
- Przed ka偶dym wyst臋pem ka偶demu ze s艂oni wk艂adam r臋ce g艂臋boko pod ogon i tocz臋 kul臋 ze znajduj膮cego si臋 tam 艂ajna, kt贸r膮 nast臋pnie wyci膮gam i wyrzucam. No bo jak by to wygl膮da艂o, gdyby s艂o艅 tak przed lud藕mi w trakcie wyst臋pu
- No tak - m贸wi lekarz - to mo偶e powinien pan o prostu u偶ywa膰 r臋kawic?
- Nie mog臋, w r臋kawicach 艂ajno si臋 nie klei i ca艂a praca idzie na marne - odpowiada pacjent.
- No to przykro mi, musi pan rzuci膰 prac臋. - Rzecze na to doktor.
- W showbiznesie? NIGDY!

Wczoraj w knajpie jaki艣...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Malarz chwali si臋 krytykowi:-...

Malarz chwali si臋 krytykowi:-
Uda艂o mi si臋 namalowa膰 du偶y obraz.
Krytyk ogl膮da obraz, po czym stwierdza:-
Du偶y to on jest, ale si臋 nie uda艂o.

Przychodzi bezrobotny...

Przychodzi bezrobotny robotnik na budow臋 szuka膰 pracy. Idzie do majstra, a ten pyta:
- Co mo偶e pan robi膰?
- Mog臋 kopa膰 - odpowiada bezrobotny.
- A co jeszcze mo偶e pan robi膰?
- Mog臋 nie kopa膰...

Kierownik t艂umaczy艂 swoim...

Kierownik t艂umaczy艂 swoim robotnikom, jak wa偶ne jest noszenie he艂mu na budowie i opowiada przyk艂ady.
- Pracowa艂 kiedy艣 u nas taki jeden ch艂opak, kt贸ry nie nosi艂 he艂mu, spad艂a mu ceg艂贸wka na g艂ow臋 i umar艂. By艂 taki wypadek, w kt贸rym naszej pracownicy spad艂a ceg艂贸wka na g艂ow臋, ale mia艂a he艂m i tylko u艣miechn臋艂a si臋, otrzepa艂a i posz艂a dalej. Nagle jeden z pracownik贸w podnosi r臋k臋 i m贸wi:
- Ja znam t膮 dziewczyn臋. Ona do tej pory chodzi w he艂mie i si臋 u艣miecha.

Wiek XIX w Rosji. Z ma艂ego...

Wiek XIX w Rosji. Z ma艂ego miasteczka zwr贸cono si臋 do s艂awnej jesziwy w Tarnopolu o przys艂anie dw贸ch jej student贸w, 偶eby po艣lubili dwie miejscowe dziewczyny. Po drodze jeden z m艂odzie艅c贸w ponosi 艣mier膰 od Kozak贸w i miejscowy rabin musi rozstrzygn膮膰: kt贸rej z dziewczyn przypadnie ten, co prze偶y艂. Rabin przepytuje ich matki.
- Przeci膮膰 go na p贸艂!- m贸wi jedna
- Nie! My z niego rezygnujemy- m贸wi druga
- Nie! Przer膮ba膰!- pierwsza
Po czym rabin przys膮dzi艂 go tej pierwszej z uzasadnieniem: "Oto jest prawdziwa te艣ciowa"

Siedzi dziecko z rodzicami....

Siedzi dziecko z rodzicami.
Nagle dziecko pyta si臋 ojca:
- Tatusiu dlaczego o偶eni艂e艣 si臋 z mamusi膮?
- No widzisz! Nawet dziecko nie potrafi tego zrozumie膰.

DEKALOG BURDELMAMY...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Mieszaj g艂o艣niej, niech...

Mieszaj g艂o艣niej, niech s膮siedzi wiedz膮, 偶e mamy cukier.