PIESZY UPRZYWILEJOWANY...

PIESZY UPRZYWILEJOWANY

Ze wzgl臋du na konferencj臋 klimatyczn膮 w Poznaniu policji, 偶e tak powiem, jak ps贸w. Na ka偶dym naro偶niku policyjny samoch贸d. Na jeden z patroli trafi艂am dzisiaj id膮c na Rynek. Stoimy w kilka os贸b na czerwonym 艣wietle, na przej艣ciu dla pieszych i czekamy na zmian臋. Niby ulica pusta, ale nikt nie przejdzie, chocia偶 wszyscy maj膮 ochot臋. Najwi臋ksz膮 najwyra藕niej mieli 贸w mundurowi, bo jeden policjant [P1] zagai艂 do kolegi [P2]:
[P1] - Ej, cho, co tak b臋dziemy stali, jak nic nie jedzie.
Drugi, wraz z zasad膮, 偶e milczenie jest zgod膮, pod膮偶y艂 za nim, ale kiedy tylko wszed艂 na pasy, paszcz膮 nada艂 sygna艂 syreny policyjnej:
[P2] - ioooo ioooo ioooo ioooo.

Szkolenie grupowe policjant贸w....

Szkolenie grupowe policjant贸w. Oficer szkoleniowy zadaje ko艅cowe pytania:
- No to kto mi powie, jakiego koloru jest niebieski mundur policyjny?
Zg艂osi艂 si臋 las r膮k i padaj膮 odpowiedzi:
- Czarny!
- Czerwony!
- Bia艂y!
Zdenerwowany lekko oficer zauwa偶y艂 nie艣mia艂o wysuni臋t膮 r臋k臋 i m贸wi:
- No prosz臋 mo偶e ty, tak ty tam z ty艂u...
Nie艣mia艂y policjant cichutko odpowiada:
- Niebieski.
- Wspaniale! Czy偶by geniusz! - krzyczy oficer. - A teraz nast臋pne pytanie:
- Jakiego koloru jest niebieski samoch贸d policyjny?
I zn贸w las r膮k i odpowiedzi:
- Czerwony!
- Bia艂y!
- Zielony!
Oficer zdenerwowany m贸wi:
- No to mo偶e nasz geniusz?
Ten sam nie艣mia艂y policjant cichutko odpowiada:
- Niebieski.
- No wspaniale! Cudownie! - krzyczy szcz臋艣liwy oficer. - No to czas na ostatnie pytanie:
- Ilu cylindrowy jest czterocylindrowy samoch贸d policyjny?
I zn贸w las r膮k i odpowiedzi:
- Pi臋cio!
- Dwu!
- O艣mio!
Naprawd臋 zdenerwowany oficer z nadziej膮 patrzy na nie艣mia艂ego, ale przecie偶 genialnego policjanta i prosi go o podanie odpowiedzi. Nie艣mia艂y policjant staje i cichutko odpowiada:
- Niebieski.

Komisariat policji. Dy偶urka....

Komisariat policji. Dy偶urka. Dzwoni telefon. Dy偶urny odbiera:
- Komisariat Policji, s艂ucham?
- Dzie艅 dobry. Czy to wasz komisariat wysy艂a艂 wczoraj wieczorem patrol na Alej臋 Lipow膮 74 przez 3?
- Chwileczk臋, ju偶 sprawdzam. Tak. Mieli艣my zg艂oszenie naruszenia ciszy nocnej - g艂o艣na muzyka, wraski...
- Mam pro艣b臋. Czy mo偶ecie ich przys艂a膰 jeszcze raz? Zapomnieli zabra膰 czapk臋 i pistolet. No i zdj臋cia obejrz膮, fajne wysz艂y!

Rzecz dzieje si臋 na terenie...

Rzecz dzieje si臋 na terenie uczelni wy偶szej.
Para policjant贸w stoi przy katedrze. Pod tablic膮 zapisan膮 skomplikowanymi r贸wnaniami le偶膮 zw艂oki m臋偶czyzny. Jeden detektyw rzecze do drugiego:
- To by艂 jeden z najznakomitszych matematyk贸w. Zamordowany w bia艂y dzie艅. Nikt nic nie widzia艂, nie ma 偶adnych 艣lad贸w,narz臋dzia zbrodni, nic! Dziwne...
Jego rozm贸wca b艂膮dzi wzrokiem po sali, przenosi spojrzenie na tablic臋:
- Faktycznie co艣 si臋 nie zgadza, jest tu za du偶o niewiadomych...

SMSowa艂am wczoraj wieczorem...

SMSowa艂am wczoraj wieczorem z kumplem, kt贸rego pociesza艂am bo mia艂 powa偶n膮 depresj臋. Napisa艂 mi, 偶e je艣li kiedykolwiek zerwiemy, to si臋 zabije. Nigdy nie by艂am z nim na randce i nie wiedzia艂am, 偶e jeste艣my par膮. YAFUD

Podchodzi policjant do...

Podchodzi policjant do automatu z wod膮 i wrzuca monet臋, wypija wod臋, zn贸w wrzuca i tak bez ko艅ca... Ludzie stoj膮cy za nim nie cierpliw膮 si臋 i m贸wi膮:
-panie po艣piesz si臋 pan
-nie ma takich g艂upich ja ca艂y czas wygrywam...

- S艂ucham, dy偶urny komisariatu...

- S艂ucham, dy偶urny komisariatu.
- S膮siad z 7 pi臋tra si臋 nachla艂 i bije 偶on臋!
- I co z tego?
- Ale on j膮 gania z siekier膮 po klatce schodowej!
- I co z tego?
- Grozi, 偶e nas wszystkich pozabija!
- I co z tego?
- Ale on namalowa艂 sprayem na klatce CHWDP!
- Przyj膮艂em, wysy艂am radiow贸z.

Meksyka艅ski bandyta cz臋sto...

Meksyka艅ski bandyta cz臋sto przekracza艂 Rio Grande i rabowa艂 banki w Teksasie. W ko艅cu za jego g艂ow臋 zosta艂a wyznaczona nagroda i Ranger zdecydowa艂 si臋 go wytropi膰. Po d艂ugich poszukiwaniach znalaz艂 bandyt臋 w knajpie, podkrad艂 si臋 do niego od ty艂u, przy艂o偶y艂 sze艣ciostrza艂owca do jego g艂owy i rzecze "Jeste艣 aresztowany.
Gadaj. gdzie ukry艂e艣 艂upy albo rozwal臋 ci 艂eb." Niestety bandyta nie zna艂 angielskiego, a Ranger hiszpa艅skiego.
Na szcz臋艣cie w saloonie siedzia艂 dwuj臋zyczny prawnik, kt贸ry przet艂umaczy艂 s艂owa Rangera. Przera偶ony bandyta wybe艂kota艂 po hiszpa艅sku, 偶e 艂upy ukry艂 pod d臋bem za knajp膮. "Co on powiedzia艂?" - spyta艂 Ranger prawnika.
"Odwal si臋 fiucie. Nie odwa偶ysz si臋 mnie zastrzeli膰."

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie pr臋dko艣ci. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, 偶e ten jest bardzo zdenerwowany.
- Dobry wiecz贸r panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzyma艂em?
- Tak, panie w艂adzo... Za przekroczenie pr臋dko艣ci, ale to sprawa 偶ycia i 艣mierci.
- Ach, tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego mia艂aby to by膰 sprawa 偶ycia i 艣mierci.
- Je艣li nie dotr臋 tam przed moj膮 偶on膮, b臋d臋 martwy.

G艁UPI JA艢...

G艁UPI JA艢

By艂o to, kurde, tydzie艅 temu. Sceneria - szpital na Barskiej, najweselsza sala na oddziale. Weso艂o, jest ludzie le偶膮 r贸wne, nikt z nikim si臋 nie gryzie, tylko dzie艅 taki dziwny- wszystkich nas tego dnia mieli kroi膰. W zwi膮zku spo偶ywczym dostali艣my wszyscy po tzw. g艂upim jasiu. Niewtajemniczonym wyja艣niam, 偶e to taka pigu艂ka po kt贸rej ma si臋 zrobi膰 pacjentowi wszystko jedno i zapewni膰 w ten spos贸b bezstresowe dowiezienie go na sal臋 operacyjn膮. Okaza艂o si臋, 偶e ludzie r贸偶nie reaguj膮. Pan Andrzej, facet w kwiecie wieku, skonstatowa艂, 偶e ja normalnie, jakby nigdy nic czytam sobie ksi膮偶k臋. Zagai艂 uprzejmie i p艂ynnie:
- Te, Student, dzia艂a to co艣 na Ciebie?
- Nie czuj臋.
- No w艂a艣nie, chyba nam, ku**a, jakie艣 placebo dali. Jurek oczy w s艂up postawi艂. Andrzej spod okna to ju偶 szkoda m贸wi膰, zachowuje si臋 jakby 膰wiar臋 sam wypi艂.
- Albo zdrowiej, ze trzy setki, tyle, 偶e nie 艣mierdzi.
- Ale czerwony na g臋bie, be艂kocze, chwieje si臋 jak do kibla wychodzi, nie Andrzej.
- No w艂a艣nie, hehe- odpowiedzia艂 Andrzej spod okna.
- No, a na mnie kurde nic, jaki艣 chyba, ku**a, odporny na to jestem, czy co...
Po czym usiad艂 na 艂贸偶ku, podrapa艂 si臋 w g艂ow臋 i po chwili milczenia p艂ynnie rzek艂 z min膮 cz艂owieka, co niejedno w 偶yciu widzia艂:
- Kurde, mog艂yby ufoludki przylecie膰, poobmacywa膰 nas tymi swoimi mackami, uzdrowi膰 i by艂oby po problemie.