W sumie cycki mojej żony to moje cycki. Ja się nimi bawię, ona je tylko nosi.
Pochyła deska, grawitacja i kulka, której toczyć się nie chce.
- Skąd jesteś? - Z Warszawy. - Nieprawda, warszawiak tak nie odpowiada! - A jak? - To mnie zapytaj. - Skąd jesteś? - Sp******aj.