#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

P艂acze facet na chodniku....

P艂acze facet na chodniku.
Spotyka go znajomy i si臋 pyta:
- Czego p艂aczesz?
- Porwali mi te艣ciow膮.
- Ale to pow贸d do rado艣ci
- Ta.. ale za偶膮dali okupu
- No to nie dawaj
- Musz臋
- Czego?
- Bo powiedzieli, 偶e jak nie dam to j膮 sklonuj膮.

Spotyka si臋 dw贸ch koleg贸w...

Spotyka si臋 dw贸ch koleg贸w jeden jest wyra藕nie smutny drugi pyta go:
- Czego jeste艣 smutny?
- No wiesz porwali mi te艣ciow膮 i 偶膮daj膮 okupu.
- Zaraz, zaraz te艣ciow膮? To co si臋 martwisz?
- Powiedzieli, 偶e je艣li nie dam im okupu, to j膮 sklonuj膮.

Pogrzeb te艣ciowej. Trumn臋...

Pogrzeb te艣ciowej. Trumn臋 nios膮 koledzy zi臋cia zmar艂ej.
W pewnym momencie podchodzi do nich jaki艣 starszy pan.
- Panowie! Dlaczego trzymacie t臋 trumn臋 tak przechylon膮?
Na co id膮cy najbli偶ej m臋偶czyzna odpowiada szeptem.
- Bo jak niesiemy prosto, to bydle zaczyna chrapa膰...

Pewien facet zauwa偶y艂,...

Pewien facet zauwa偶y艂, 偶e jego pies ma pch艂y.
Czyta definicj臋 w podr臋czniku:
- Pch艂a - niewielki, bez skrzyd艂owy, ha艂a艣liwy, wysysaj膮cy krew paso偶yt. Zobacz tak偶e: Te艣ciowa.

Rozmawia dw贸ch koleg贸w:...

Rozmawia dw贸ch koleg贸w:
- Wiesz co? Moja rodzina prze偶y艂a ostatnio katastrof臋 kolejow膮.
- A co si臋 sta艂o?
- Te艣ciowa do nas poci膮giem przyjecha艂a.

Te艣ciowa siedzi przy...

Te艣ciowa siedzi przy stole z c贸rk膮 i zi臋ciem. Nagle zad艂awi艂a si臋. C贸rka krzyczy do m臋偶a:
- Grzesiu poklep mamusi!
Zi臋膰:
- BRAWO, BRAWO, BRAWO..

Wyrzuca facet te艣ciow膮...

Wyrzuca facet te艣ciow膮 przez okno. Przechodzi chodnikiem inny, patrzy do g贸ry i krzyczy:
- Panie, co艣 pan, cz艂owieka pan zabijesz!
- To si臋 k***a odsu艅!

Przychodzi zi臋膰 do domu...

Przychodzi zi臋膰 do domu i s艂yszy te艣ciow膮:
- Nie obchodzi mnie jak to zrobisz, kogo przekupisz, kogo zastraszysz, ale ja chc臋 mie膰 pogrzeb na Wawelu!
Mija par臋 dni i wpada zi臋膰:
- Nie obchodzi mnie kogo mama przekupi, kogo zastraszy, ale masz by膰 gotowa na czwartek!

M贸wi zi臋膰 do drugiego...

M贸wi zi臋膰 do drugiego zi臋cia:
- Wiesz ile z臋b贸w powinna mie膰 te艣ciowa?
-Nie.
-2.
-Dlaczego?
- Pierwszy 偶eby otwiera膰 piwo zi臋ciowi, a drugi 偶eby j膮 bola艂!

M臋偶czyzna na pla偶y podchodzi...

M臋偶czyzna na pla偶y podchodzi do stanowiska ratownik贸w.
-Panowie, nie macie przypadkiem zapa艂ek?
-Prosz臋, mo偶e razem zapalimy.
Zapalaj膮 i przez chwil臋 delektuj膮 si臋 aromatem.
-Jak leci, panowie? Jak nastroje?
-Tak sobie.
-Lato w tym roku okropnie gor膮ce...
-Strasznie. Ca艂y czas upa艂y, koszmar!
-A p艂ac膮 chocia偶 dobrze?
-Ledwo mo偶na zwi膮za膰 koniec z ko艅cem!
-Ch艂opaki, przykro mi, 偶e i ja wam g艂ow臋 zawracam, ale tam, gdzie ta boja, te艣ciowa mi si臋 topi...