Po imprezce firmowej:...

Po imprezce firmowej:
- Klaudia, o kt贸rej si臋 rozeszli艣cie?
- Ja si臋 rozesz艂am przed p贸艂noc膮, a ok. trzeciej urwa艂 mi si臋 film.

Ma艂a Zosia siedzia艂a...

Ma艂a Zosia siedzia艂a w ogrodzie zasypuj膮c do艂ek, kiedy przez siatk臋 zajrza艂 s膮siad. Zainteresowa艂 si臋, co porabia dziewczynka:
- Co tam robisz Zosiu?
- Moja z艂ota rybka w艂a艣nie umar艂a - odpowiada Zosia, nie spogl膮daj膮c nawet w stron臋 s膮siada - w艂a艣nie j膮 grzebi臋.
- To bardzo du偶a dziura jak na z艂ot膮 rybk臋, nie uwa偶asz ? - dziwi si臋 s膮siad.

- To dlatego, 偶e rybka jest wewn膮trz twojego durnego kota.

Wie颅czno艣膰 jest bar颅dzo...

Wie颅czno艣膰 jest bar颅dzo nud颅na, szczeg贸lnie pod koniec.

Woody Allen

Truda rozwi膮zuje krzy偶贸wka,...

Truda rozwi膮zuje krzy偶贸wka, w pewnym momencie pyto chopa:
- Alojz ty mi powiesz jedno has艂o?
- Pewnie 偶e powiem - godo Alojs - A jakie?
- Szpara u kobiety na cztery litery - czyto Truda
Alojs pyto - Pionowo czy poziomo?
- Poziomo
- A to ju偶 wiem, to b臋dzie PYSK.

M艂oda kobitka w czerni...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Pewnego razu w pi膮tek...

Pewnego razu w pi膮tek pod wiecz贸r, do jubilera przyszed艂 starszy, oble艣ny dziadek z towarzysz膮c膮 mu, przecudnej urody, ok. dwudziestoletni膮, zgrabn膮 panienk膮. Zacz臋li ogl膮da膰 pier艣cionki. Po d艂u偶szej chwili ona wybra艂a sobie jaki艣 pi臋kny egzemplarz. Dziadek upewni艂 si臋, czy ten pier艣cionek na pewno jej si臋 spodoba艂 i m贸wi jubilerowi, 偶e go kupuje.
A jubiler na to:
- Ale ten pier艣cionek kosztuje 100 tys. z艂otych!
Na co dziadek bez wahania:
- Nie szkodzi; bior臋!
A jubiler si臋 pyta:
- Zap艂aci pan got贸wk膮, czy kart膮?
- No, wie pan - m贸wi dziadek - tak膮 kwot臋 trudno mie膰 w portfelu, wi臋c zap艂ac臋 kart膮.
Sprzedawca si臋 lekko zafrasowa艂 i m贸wi:
- Prosz臋 mnie 藕le nie zrozumie膰, ale przy takiej kwocie do zap艂aty musz臋 sprawdzi膰, czy pa艅ska karta ma pokrycie na koncie, a w pi膮tek o tej godzinie banki s膮 pozamykane. Do poniedzia艂ku nie b臋d臋 m贸g艂 zweryfikowa膰 pa艅skiej karty, wi臋c co pan proponuje?
Na co dziadek ze zrozumieniem:
- Prosz臋 pana! Nam naprawd臋 zale偶y na tym pier艣cionku, wi臋c aby nikt go nie kupi艂 prosz臋 go zdj膮膰 z wystawy i schowa膰 do sejfu wraz z moj膮 kart膮
kredytow膮. W poniedzia艂ek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, kt贸ry panu zostawi臋, a ja wtedy si臋 ponownie u pana zjawi臋.
No to jubiler si臋 ucieszy艂 i zrobi艂 tak, jak zaproponowa艂 klient.
W poniedzia艂ek rano po przyj艣ciu do pracy zadzwoni艂 do banku, poda艂 numer karty, a tam mu m贸wi膮:
- Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!!
Sprzedawca zblad艂 i dzwoni do dziadka:
- Prosz臋 pana! Co to ma znaczy膰! W banku powiedzieli, 偶e pa艅ska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyja艣ni?
A dziadek na to z u艣miechem:
- Prosz臋 pana, ja doskonale wiem, 偶e moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie.
Ale czy pan wie, JAKI MIA艁EM WEEKEND?

Pukanie do drzwi....

Pukanie do drzwi.
- Dzie艅 dobry, jest Janek?
- Jest, ale je obiad. Ty te偶 pewnie jeste艣 g艂odny.
- Tak.
- To id藕 do domu, zjedz co艣 i przyjd藕 potem.

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:...

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:
- Gutek sobie ostatnio samoch贸d kupi艂.
- Nie, to nie jego.
- M贸wi臋 Ci, 偶e to jego.
- Sk膮d wiesz?
- Bo z nim gada艂am. M贸wi艂, 偶e to Toyota Karola.

PRZYSZLI I POPSULI...

PRZYSZLI I POPSULI

By艂a szefowa (jak ju偶 mnie wyla艂a) opowiada艂a mi o tym jak stacje Aral zmieni艂y si臋 w BP.

- Mogli ju偶 zostawi膰 ten Aral. Wszyscy lubili Aral. By艂o tak 艂adnie, czy艣ciutko, niebie艣ciutko... 艢licznie po prostu...
Wyraz jej twarzy zmieni艂 si臋, w oczach pojawi艂a si臋 nienawi艣膰, po czym doko艅czy艂a
- A potem przysz艂o BP i wszystko, k***a, przemalowali na zielono.

呕yczenia noworoczne

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.