Po imprezce firmowej:...

Po imprezce firmowej:
- Klaudia, o kt贸rej si臋 rozeszli艣cie?
- Ja si臋 rozesz艂am przed p贸艂noc膮, a ok. trzeciej urwa艂 mi si臋 film.

Przychodzi facet do krawca...

Przychodzi facet do krawca i zamawia marynark臋. Ten go zmierzy艂 i powiedzia艂, 偶eby przyszed艂 za tydzie艅.
Go艣膰 przychodzi, mierzy i m贸wi:
- Chyba lewe rami臋 krzywo uszyte...
- Ooo, to nic niech pan podniesie bark troch臋 do g贸ry i b臋dzie ok.
Go艣膰 podnosi bark, i rzeczywi艣cie, le偶y dobrze
- Ale, na plecach szew nier贸wno le偶y...
- Prosz臋 si臋 troch臋 przekr臋ci膰 w prawo i ... O! teraz dobrze.
- A r臋kaw? Za kr贸tki troch臋...
- Wystarczy lekko zdj膮膰 r臋k臋 i b臋dzie jak ula艂.
Go艣膰 ubiera t臋 marynark臋, ustawi艂 si臋 tak jak krawiec kaza艂 i poszed艂
w niej do domu.
Idzie ulic膮, i wtem s艂yszy dobiegaj膮cy g艂os:
- Zobacz Zocha! Taka fajna marynarka, a taki paralityk w niej chodzi!

呕yd na bazarze:...

呕yd na bazarze:
- Poprosz臋 kilogram tej ryby.
- Ale to przecie偶 jest szynka?
- Nie obchodzi mnie, jak ta ryba si臋 nazywa. Prosz臋 zwa偶y膰.

- Podobno rozpowiadasz...

- Podobno rozpowiadasz w naszym biurze, 偶e jestem "wazelina", 偶e na niczym si臋 nie znam i robi臋 karier臋 po plecach wsp贸艂pracownik贸w. Czy to prawda??
- Prawda. Ale ja tego nie rozpowiadam.

Pan prezydent w otoczeniu...

Pan prezydent w otoczeniu swoich najbardziej zaufanych ludzi, polecia艂 z robocz膮 wizyt膮 do Konga.
Podczas spotkania z czo艂owymi przemys艂owcami, wstaje jeden "wyj膮tkowo mocno opalony" i m贸wi:
- Jestem zainteresowany wsp贸艂prac膮 przemys艂ow膮 z pana krajem.
Po przet艂umaczeniu przez przyboczn膮 t艂umaczk臋, pan prezydent pyta:
- Kt贸ra ga艂膮藕 pana interesuje?

Facet goli 偶on臋 przed...

Facet goli 偶on臋 przed porodem i w pewnym momencie m贸wi:
- Mie膰ka, zr贸b tak (w tym momencie nale偶y zrobi膰 jedn膮 z wielu min, jakie faceci robi膮 przy goleniu).

Na bramie so艂tysa wisi...

Na bramie so艂tysa wisi tabliczka "uwaga z艂y pies", nast臋pnego dnia kto艣 dopisa艂 "bez zymb贸w", a so艂tys domalowa艂 "ale zamymle na 艣mier膰".

Idzie sobie osiemdziesi臋ciolet...

Idzie sobie osiemdziesi臋cioletni my艣liwy przez las a tu nagle widzi, 偶aba
skacze. Bierze j膮 do r臋ki a ta do niego m贸wi:
- Poca艂uj mnie ! zmieni臋 si臋 w cudown膮 kr贸lewn臋, b臋d臋 艣liczna, uleg艂a i zawsze Ci b臋d臋 wiern膮 !
Dziadek- my艣liwy wzi膮艂 偶ab臋, schowa艂 do kieszeni i idzie dalej. Po chwili z kieszeni znowu odzywa si臋 偶aba:
- Poca艂uj mnie ! Zamieni臋 si臋 w cudown膮 kr贸lewn臋, b臋d臋 艣liczna, uleg艂a i zawsze Ci b臋d臋 wiern膮 !
Dziadek my艣liwy na to odpowiada:
- W tym wieku to ja wol臋 mie膰 gadaj膮c膮 偶ab臋...