#it
emu
psy
syn

Po uczcie weselnej młodzi...

Po uczcie weselnej młodzi zostali nareszcie sami.
- Czy zawsze b─Ödziemy tacy szcz─Ö┼Ťliwi? - pyta pan m┼éody patrz─ůc czule w oczy wybrance.
- Zawsze, kochany.
- I będziesz mnie wiecznie kochała?
- Wiecznie, m├│j skarbie.
- I b─Ödziemy mieli du┼╝o dzieci?
- Je┼╝eli b─Ödziemy tak dalej stali i gadali, to pewnie nie.

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Pomy┼Ťl, moja droga... Gdybym w dniu naszego ┼Ťlubu zosta┼é skazany na 25 lat wi─Özienia, jutro by┼ébym ju┼╝ wolnym cz┼éowiekiem.

Młode małżeństwo wyjeżdża...

M┼éode ma┼é┼╝e┼ästwo wyje┼╝d┼╝a na wczasy, ale daj─ů sobie ultimatum - zdradzaj─ů si─Ö po 2 razy. Min─ů┼é tydzie┼ä i wracaj─ů. ┼╗ona si─Ö pyta:
- I co, zdradzi┼ée┼Ť mnie?
- Tak, 2 razy. Raz z blondynk─ů, raz z brunetk─ů. A ty mnie zdradzi┼éa┼Ť? - pyta m─ů┼╝.
- Tak, raz z jednostk─ů wojskow─ů a raz armi─ů marynarsk─ů.

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a...

┼╗ona pyta m─Ö┼╝a
- Do kogo piszesz ten list ?
- Czemu pytasz ?
- Oj, ty zawsze musisz wszystko wiedzie─ç!

W─Ödkarz postanowil wybrac...

W─Ödkarz postanowil wybrac si─Ö na ryby wczesnie rano. Wychodzi z ┼é├│┼╝ka (┼╝ona jesszcze ┼Ťpi) i wyje┼╝d┼╝a samochodem.
Na dworzy bylo szaro, brzydko i padal deszcz. W─Ödkarz postanowil obejrzec w telewizorze prognoze pogody i tak zrobil...
W prognozie pogody zapowiadali brzydk─ů ca┼éodniow─ů pogod─Ö. Postanowi┼é nie jecha─ç na ryby. Wszedl do sypialni, rozebra┼é si─Ö i z powrotem do ┼é├│┼╝ka. ┼╗ona obudzila si─Ö i z zamkni─Ötymi oczami spytala:
-To ty kochanie?
-Tak.
-Jak jest na dworzu?
-Brzydka pogoda i strasznie deszcz pada.
-No...taka brzydka pogoda...A ten kretyn na rybach...

W mieszkaniu w wie┼╝owcu...

W mieszkaniu w wie┼╝owcu m─ů┼╝ zwraca si─Ö do ┼╝ony:
-Wiesz, chodzi u nas w┼Ťr├│d s─ůsiad├│w tak plotka, ┼╝e nasz listonosz mia┼é romans ze wszystkimi kobietami w naszym bloku opr├│cz jednej.
-To na pewno chodzi o t─Ö okropn─ů Malinowsk─ů spod sz├│stki ÔÇô stwierdza ze spokojem ┼╝ona.

┼╗ona do m─Ö┼╝a:...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Kochanie, podobaj─ů ci si─Ö moje w┼éosy?
- Bardzo, kochanie. Przepi─Ökne. A w dzisiejszej zupie to po prostu: cud-mi├│d.

M─ů┼╝ wraca z pracy do...

M─ů┼╝ wraca z pracy do domu i w┼é─ůcza telewizor.
- Zaraz b─Ödzie mecz, oznajmia ┼╝onie.
- Znam wynik, m├│wili w radiu.
- Nie szkodzi, tylko nic nie m├│w!
- Jak chcesz, ale i tak nie zobaczysz ┼╝adnej bramki...

┼╗ona spotyka 8 marca...

┼╗ona spotyka 8 marca m─Ö┼╝a z kwiatami na ulicy:
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz si─Ö zamieni─ç?

Biznesman wysłał fax...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.