Pogodny wiecz贸r, zach贸d...

Pogodny wiecz贸r, zach贸d s艂o艅ca, po jeziorze p艂ywaj膮 艂ab臋dzie, a brzegiem przechadzaj膮 si臋 panna Hania i pan Stasio.
-Och, Stasiu - wzdycha ona. - Ja to bym chcia艂a, 偶eby艣my si臋 tak ca艂e 偶ycie kochali jak te dwa 艂ab臋dzie: dzi贸bek w dzi贸bek, skrzyde艂ko w skrzyde艂ko...
-Czy艣 ty ca艂kiem oszala艂a? Ca艂e 偶ycie kocha膰 si臋 z ty艂kiem w zimnej wodzie?!

Ziewaj膮ca solenizantka...

Ziewaj膮ca solenizantka nie jest zadowolona z tego, i偶 go艣cie zasiedzieli si臋 u niej zbyt d艂ugo. Nagle dzwoni telefon. Pani domu podnosi s艂uchawk臋, przez chwil臋 s艂ucha, po czym odk艂ada ja i oznajmia:
- Dzwonili ze stra偶y po偶arnej. M贸wili, 偶e w domu kt贸rego艣 z was wybuch艂 po偶ar. Niestety, nie dos艂ysza艂am u kogo...

Spotykaj膮 si臋 w barze...

Spotykaj膮 si臋 w barze Polak z papug膮 na ramieniu i Arab z w臋偶em przewieszonym na szyi.
- Czy jeste艣 w stanie wypi膰 szklank臋 spirytusu? - pyta z zainteresowaniem Arab Polaka.
- Jak mi kto艣 postawi to wypij臋 - odpowiedzia艂 Polak.
Arab postawi艂, a Polak gul, gul..., wypi艂 do dna.
- Nies艂ychane. A jak ci postawi臋 drug膮 szklank臋 to te偶 wypijesz?
- Jak mi postawisz, to czemu nie - odpowiedzia艂 bez zaj膮kni臋cia Polak.
Arab postawi艂 mu kolejk臋, a Polak ...gul, gul...
- A jak ci postawi臋 jeszcze jedn膮 kolejk臋, to co?
Na co odzywa si臋 papuga:
- I trzeci膮 i czwart膮 i ci tego robala ze偶remy i wpi***** dostaniesz.

- Czy Ty w og贸le masz...

- Czy Ty w og贸le masz przyjaci贸艂?
- Tak, wszystkie 10 sezon贸w!

Jak pomidor traci cnot臋?...

Jak pomidor traci cnot臋?
- Kiedy si臋 go pieprzy.

Rozmawia dziewczyna z...

Rozmawia dziewczyna z koleg膮:
- Jak dosz艂o do tego, ze Basia zasz艂a w ci膮偶臋?
- To wszystko przez jej ojca!
- Jak to przez ojca?
- No, w艂a艣nie si臋 wycofywa艂em kiedy on wszed艂 do pokoju i kopn膮艂 mnie w dup臋!

Idzie dw贸ch idiot贸w....

Idzie dw贸ch idiot贸w. Jeden z nich trzyma dwa widelce w r臋kach. Drugi pyta:
- Co masz?
Pierwszy:
- Lornetk臋!
- Daj popatrze膰 - m贸wi drugi.
Pierwszy wbi艂 mu widelce w oczy. Drugi m贸wi:
- Ale nic nie widz臋!
Pierwszy zacz膮艂 kr臋ci膰 widelcami m贸wi膮c:
- Czekaj... podkr臋c臋 ostro艣膰.

Stoi go艣膰 na bazarze,...

Stoi go艣膰 na bazarze, miodem handluje. Interes kiepsko idzie - konkurencja du偶a, kryzys w kraju... Podchodzi do niego jaki艣 facet i m贸wi:
- Jestem jednym z najlepszych spec贸w od reklamy w tym mie艣cie. Za s艂oik miodu co艣 ci podpowiem.
C贸偶, handel i tak nie idzie, sprzedawca si臋 zgodzi艂. Wtedy facecik m贸wi:
- Postaw tu sobie wielk膮 tablic臋 z napisem "MI脫D ANTYKONCEPCYJNY".
Sprzedawca tak zrobi艂 i handel ruszy艂 z kopyta. Po p贸艂 godzinie nie ma nic do roboty poza przeliczeniem utargu. Podchodzi jednak do niego jedna z klientek:
- Panie, ma pan jak膮艣 instrukcj臋 albo rad臋, jak u偶ywa膰 tego miodu?
Nagle jak spod ziemi wyrasta spec reklamowy i m贸wi:
- To proste. Bierze pani cz艂onek m臋偶a, smaruje miodem, zlizuje i odsysa - i dzieci nie ma!