Polacy masowo narzekaj膮...

Polacy masowo narzekaj膮 na korki... powoduj膮 one przestoje, strat臋 czasu i zdenerwowanie, dlatego wnioskuj膮, aby wina sprzedawa膰 kapslowane.

Pu艂kownik do majora:...

Pu艂kownik do majora:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia. Niech wszyscy 偶o艂nierze wyjd膮 na plac 膰wicze艅, b臋d臋 im udziela艂 wyja艣nie艅. W razie deszczu, poniewa偶 i tak nic nie b臋dzie wida膰, prosz臋 zebra膰 ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o godzinie 9.00 odb臋dzie si臋 uroczyste za膰mienie S艂o艅ca. Je艣li zajdzie konieczno艣膰 deszczu, pan pu艂kownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Kapitan do porucznika:
- Na rozkaz pu艂kownika jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie S艂o艅ca. W razie deszczu za膰mienie odb臋dzie si臋 w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Porucznik do sier偶anta:
- Jutro o 9.00 pu艂kownik za膰mi S艂o艅ce w sali gimnastycznej, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia.
Sier偶ant do kaprala:
- Jutro o 9.00 nast膮pi za膰mienie pu艂kownika z powodu S艂o艅ca. Je偶eli na sali gimnastycznej b臋dzie pada艂 deszcz, co nie zdarza si臋 ka偶dego dnia, zebra膰 wszystkich na placu 膰wicze艅.
Dwaj szeregowi pomi臋dzy sob膮:
- Zdaje si臋, 偶e jutro b臋dzie pada艂 deszcz. S艂o艅ce za膰mi pu艂kownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza si臋 to ka偶dego dnia...

Dw贸ch kosmit贸w wyl膮dowa艂o...

Dw贸ch kosmit贸w wyl膮dowa艂o obok stacji benzynowej. Po chwili jeden z nich m贸wi:
- Dzie艅 dobry, jeste艣my kosmici. Przylecieli艣my w pokojowych zamiarach, chcemy tylko porozmawia膰. Dystrybutor milczy, wi臋c kosmita powtarza swoje s艂owa raz, potem drugi raz. W ko艅cu kosmita nie wytrzymuje i m贸wi do swego kolegi:
- Chyba mu przywal臋 z lasera
- Nie r贸b tego, to jaki艣 kozak.
Jeszcze raz kosmici pr贸buj膮 nawi膮za膰 rozmow臋, ale dystrybutor nadal milczy. Wkurzony kosmita wyci膮ga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze... Wstaj膮 p贸艂 kilometra dalej, bo podmuch wybuchu odrzuci艂 ich tak daleko. Otrzepuj膮c si臋 z kurzu, jeden pyta: - Sk膮d wiedzia艂e艣, 偶e to kozak?
- Widzia艂e艣 jak wygl膮da艂? Jak by艣 si臋 okr臋ci艂 2 razy doko艂a swoim penisem, a nast臋pnie wsadzi艂 go sobie w ucho, te偶 by艂by艣 kozak!

Jaki jest szczyt g艂upoty?...

Jaki jest szczyt g艂upoty?
Kupi膰 portfel za ostatnie pieni膮dze.

Szczyt 偶ydostwa?...

Szczyt 偶ydostwa?
Spali膰 si臋 ze wstydu.

Pogodny wiecz贸r, zach贸d...

Pogodny wiecz贸r, zach贸d s艂o艅ca, po jeziorze p艂ywaj膮 艂ab臋dzie, a brzegiem przechadzaj膮 si臋 panna Hania i pan Stasio.
-Och, Stasiu - wzdycha ona. - Ja to bym chcia艂a, 偶eby艣my si臋 tak ca艂e 偶ycie kochali jak te dwa 艂ab臋dzie: dzi贸bek w dzi贸bek, skrzyde艂ko w skrzyde艂ko...
-Czy艣 ty ca艂kiem oszala艂a? Ca艂e 偶ycie kocha膰 si臋 z ty艂kiem w zimnej wodzie?!

Pewna kobieta hodowala...

Pewna kobieta hodowala pomidory. Niestety, choc byly one bardzo smaczne, nie mogly jednak nabrac koloru. Zazdroscila wiec sasiadowi, ktorego pomidory kusily zza plotu piekna czerwienia. Pewnego dnia postanowila wiec poprosic go o zdradzenie ogrodniczego sekretu.
-To proste - tlumaczy sasiad. Dwa razy dziennie obnazam sie w obecnosci moich pomidorow, a one czerwienia sie ze wstydu.
Kobieta postanowila wiec wyprobowac ten sposob w swoim ogrodzie. Po tygodniu sasiad pyta ja, czy pomidory nabraly koloru.
-Nie - odpowiada kobieta. Ale niech pan spojrzy, jakie za to ogorki w tym roku urosly!

Przychodzi ma艂e dziecko...

Przychodzi ma艂e dziecko do apteki i si臋 pyta:
- Czy to pani sprzedaje tran??!
- Tak, to ja.
- Ty 艢WINIO!!!!

Kt贸re akcje maj膮 najwi臋kszy...

Kt贸re akcje maj膮 najwi臋kszy wp艂yw na g艂贸wne indeksy na Gie艂dzie Papier贸w Warto艣ciowych?
- Akcje CBA, CB艢 i ABW

Sytuacja ma miejsce w...

Sytuacja ma miejsce w czasach, kiedy masowo przywo偶ono do Polski powypadkowy z艂om z Niemiec. Nowak przywi贸z艂 do mechanika na lawecie mas臋 pogi臋tej blachy.
-Strasznie to wygl膮da, b臋d臋 mia艂 z tym ze dwa tygodnie roboty - m贸wi mechanik.
Po tygodniu Nowak odbiera od niego telefon:
-Panie, jest problem. Co to by艂a za marka?
-A dlaczego pan pyta?
-Bo jak bym tego nie klepa艂, wychodzi mi przystanek autobusowy...