psy
#it
fut
lek
emu
hit
syn

Polak,Rusek i Niemiec...

Polak,Rusek i Niemiec spotkali diab艂a.
Diabe艂 m贸wi:
- Je艣li rozweselicie mojego konia to dam wam nagrod臋.
Niemiec da艂 mu kie艂bas臋, ko艅 nic.
Rusek opowiedzia艂 mu kawa艂 i nic.
Polak szepn膮艂 mu co艣 na ucho ko艅 zacz膮艂 si臋 艣mia膰.
Diabe艂 si臋 pyta:
- Jak to zrobi艂e艣?
- Powiedzia艂em mu, 偶e mam wi臋kszego od niego.
Ko艅 tak bardzo si臋 艣mia艂,偶e diabe艂 powiedzia艂 偶e je艣li kto艣 go uspokoi dostanie podw贸jn膮 nagrod臋. Zg艂osi艂 si臋 Polak podszed艂 na chwil臋 do konia i ten po chwili posmutnia艂 okrutnie.
Diabe艂 zapyta艂:
- Co zrobi艂e艣?
- Pokaza艂em mu...

MA艁Y ALE WARIAT...

Du偶y, ma艂y... Nie robi mu to r贸偶nicy...

I SOBIE POSZED艁...

Kr贸tkie, ale jakie zabawne.

Kot sobie le偶y i wnikliwie przygl膮da si臋 kamerze. W pewnym momencie co艣 m膮ci jego spok贸j, wi臋c postanawia si臋 ewakuowa膰. Ale w jakim stylu!

Nad jeziorem siedz膮 dwa...

Nad jeziorem siedz膮 dwa wr贸ble i pal膮 trawk臋.
Podp艂ywa do nich 偶aba i pyta:
- Ej, wr贸ble, co tam macie?
- Trawk臋.
- Dajcie troch臋.
Wr贸ble daj膮 trawk臋 偶abie.
Po jakim艣 czasie, 偶ab臋 spotyka krokodyl i pyta:
- Ej, 偶aba, dlaczego tak niewyra藕nie wygl膮dasz?
- Wr贸ble siedz膮 na brzegu jeziora i pal膮 niez艂y towar.
Krokodyl podp艂ywa do wr贸bli i pyta:
- Ej wr贸ble dajcie troch臋.
Wr贸ble patrz膮 na siebie, na krokodyla, znowu na siebie i na krokodyla.
Po chwili m贸wi膮:
- Teee 偶aba ty ju偶 lepiej wi臋cej nie pal!

Zaj膮czek wchodzi do baru...

Zaj膮czek wchodzi do baru i m贸wi:
- Kto mi pomalowa艂 rower na zielono?!
Cisza. Wstaje nied藕wied藕 i m贸wi:
- Ja, bo co?!
A zaj膮czek m贸wi:
- Chcia艂em si臋 zapyta膰 jak d艂ugo schnie farba!

Na lekcji pani kaza艂a...

Na lekcji pani kaza艂a dzieciom na zadanie domowe zrobi膰 pu艂apk臋 na myszy. Na drugi dzie艅 pani sprawdza艂a dzieciom prac臋 domow膮. Po czym podchodzi do Jasia i pyta:
- Dlaczego twoja praca to tylko deseczka?
Jasio t艂umaczy:
- Przychodzi myszka, bierze deseczk臋 w 艂apki, wali si臋 ni膮 po g艂owie krzycz膮c: Nie ma serka! Nie ma serka!

TYM RAZEM TO I PIES ZW膭TPI艁...

Pani Maxx z Melvin w stanie Michigan jest mi艂o艣niczk膮 zwierz膮t. Adoptowa艂a bezdomnego kota, kt贸rego nazwa艂a Buddy. Niestety pewnego listopadowego dnia Buddy chcia艂 zaatakowa膰 psa kt贸rego Maxx r贸wnie偶 jest w艂a艣cicielk膮. Kobieta chcia艂a odgoni膰 kota, lecz w tym momencie on si臋 na ni膮 rzuci艂.

Kobieta sko艅czy艂a w szpitalu, z ugryzieniem na czole, kilkoma zadrapaniami na policzkach. W rany wda艂a si臋 infekcja.

Buddy zosta艂 u艣piony po feralnym ataku, okaza艂o si臋 偶e nie mia艂 w艣cieklizny.

Pomimo tego nieszcz臋艣liwego wypadku pani Maxx w艣ci膮偶 utrzymuje, 偶e kocha koty.

S艂o艅 i mr贸wka postanowili...

S艂o艅 i mr贸wka postanowili wybra膰 si臋 na wi艣nie.
Przez p艂ot przeszli do ogr贸dka s膮siada.
Nagle s艂ysz膮 czyje艣 kroki.
Mr贸wka m贸wi:
- S艂oniu, schowaj si臋 za mn膮! Ja si臋 mniej rzucam w oczy!

ELEKTRYKA PR膭D NIE TYKA... Z PSAMI TO JEDNAK R脫呕NIE BYWA...

Cz艂owieki znaj膮 zasad臋, by nie sika膰 na takie ogrodzenie, ale psy to nie cz艂owieki i musz膮 si臋 dopiero nauczy膰 na w艂asnych b艂臋dach.