#it
emu
psy
syn

Popołudniowy szczyt komunikacy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Przychodzi baba do apteki:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Szef krzyczy na pracownika:...

Szef krzyczy na pracownika:
- Spa─ç to pan mo┼╝e u siebie w domu a nie w firmie!
- Dzi─Öki szefie, ju┼╝ si─Ö zbieram.

Sobota wiecz├│r. Facet...

Sobota wiecz├│r. Facet siedzi przed telewizorem z kuponem lotto w r─Öku. Ogl─ůda losowanie. Pierwsza liczba zgadza si─Ö..., podobnie druga..., trzecia..., czwarta te┼╝ si─Ö zgadza, pi─ůta te┼╝..., przed sz├│st─ů facet zaciska z─Öby patrzy i... jest trafi┼é sz├│stk─Ö! Szcz─Ö┼Ťliwy krzyczy do ┼╝ony:
- Zo┼Ťka pakuj si─Ö!!!
┼╗ona ucieszona pyta:
- Jezus! J├│zek, gdzie jedziemy Hawaje, Pary┼╝?!
J├│zek:
- Nie gadaj tylko si─Ö pakuj!!
Zo┼Ťka:
- Rany! J├│zek jaka jestem szcz─Ö┼Ťliwa ale powiedz gdzie jedziemy??!!
J├│zek:
- Pakuj si─Ö!!! i wypier.....!!!

Blondynka chce usi─ů┼Ť─ç...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Demotywatory / Memy

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Czego to dzieci nie wymy┼Ťl─ů...

Czego to dzieci nie wymy┼Ťl─ů czyli humor z zeszyt├│w szkolnych:

A do kotlet├│w by┼éa sa┼éata,kt├│r─ů mamusia przyprawi┼éa potem.

Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.

Robak, ratuj─ůc Tadeusza, strzeli┼é do nied┼║wiedzia,kt├│ry nie wiedzia┼é, ┼╝e jest jego ojcem.

Rycerze urz─ůdzali teleturnieje.

By┼éo ich tysi─ůce, a nawet setki.

Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.

Tatarzy je┼║dzili konno i pieszo.

Boryna by┼é te┼Ťciem ┼╝ony syna Antka Hanki.

Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.

W odr├│┼╝nieniu od innych zwierz─ůt ptaki maja nakrapiane jaja.

Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.

Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi ko┼Ťci├│┼é, po drugiej stronie ratusz, a dooko┼éa wybudowano same nowe domy publiczne.

Meteorolodzy wychodz─ů trzy razy dziennie ogl─ůda─ç swoje narz─ůdy.

Rodzicami ┼╗eromskiego byli J├│zef i Wincenty ┼╗eromscy.

Anielka mimo zakazu ojca kolegowa┼éa si─Ö z Magd─ů i ┼Ťwiniami..

Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie, a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.

Jej c├│reczka Ania u┼Ťmiechn─Ö┼éa si─Ö pod w─ůsem.

Straszne były te krzyżackie mordy.

Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.

Kiedy Adam Mickiewicz zawi├│d┼é si─Ö na kobiecie, wzi─ů┼é si─Ö za Pana Tadeusza.

Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.

Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.

Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.

┼Ürodkiem p┼éatniczym w Rosji s─ů wr├│ble.

Królik posiada głowę, uszy i linienie.

Stra┼╝acy ┼Ťpi─ů w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.

Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w kieszeni.

Niekt├│rzy Murzyni chodz─ů poubierani w nago.

Admira┼éowie s─ů ubrani w marynarki wojenne.

Szlachta w "Panu Tadeuszu" by┼éa bardzo go┼Ťcinna, bo jak przyjecha┼é
pan Tadeusz na koniu, to o nic si─Ö go nie pytano, tylko dano mu siana.

Kr├│lik jest tak oddany swym ma┼éym, ┼╝e wyrywa sobie k┼éaki sier┼Ťci z
brzucha, ┼╝eby wy┼Ťcieli─ç im gniazdo. Kt├│ry ojciec rodziny zdoby┼éby si─Ö na to?

Jest nas dziewi─Öcioro rodze┼ästwa, a opr├│cz tego tatu┼Ť pracuje dorywczo jako monter.

Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża.

S┼éu┼╝─ůcy doi┼é krow─Ö nad stawem, a w wodzie wygl─ůda┼éo to odwrotnie.

Makbet miał wyrzuty po mordzie.

Do pewnej dobrze prosperuj─ůcej...

Do pewnej dobrze prosperuj─ůcej i wszystkim znanej firmy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Niemiec i pyta szefa o Kowalskiego.
- Kowalski? - pyta zdziwiony szef - jest, ale on tu sprz─ůta. Patrzy a Niemcy rozmawiaj─ů z Kowalskim jak ze starym znajomym.
Za tydzie┼ä sytuacja si─Ö powtarza gdy przyje┼╝d┼╝a delegacja z Francji, za 2 tygodnie z W┼éoch i za ka┼╝dym razem chc─ů rozmawia─ç z Kowalskim. W ko┼äcu szef nie wytrzyma┼é i m├│wi do Kowalskiego:
- Kowalski ty chyba znasz wszystkich i wszyscy Ciebie znaj─ů?
- No tak - odpowiada skromnie Kowalski.
- Założę się jednak że nie znasz się z papieżem.
Na drugi dzie┼ä znajduj─ů si─Ö w Watykanie i Kowalski m├│wi do szefa.
- Proszę poczekać na Placu Św. Piotra , ja pójdę do papieża, wyjdziemy na balkon i pomacham panu.
Szef cierpliwie czeka, patrzy a Kowalski wychodzi na balkon z papieżem. W tym momencie podchodzi do szefa przechodzień i pyta:
- Ty nie wiesz pan co to za facet w tym białym stoi obok Kowalskiego?

W dyskotece dziewczyna...

W dyskotece dziewczyna pyta ch┼éopaka stoj─ůcego przy ┼Ťcianie:
- Masz wolny nast─Öpny taniec?
On odpowiada:
- Tak!!!Tak!!!
Ona na to z u┼Ťmiechem:
- To potrzymasz mi col─Ö.