psy
#it
fut
hit
syn
emu

Poszed艂 facet do lekarza...

Poszed艂 facet do lekarza z pr贸bka moczu. Lekarz odkr臋ci艂 s艂oiczek, poci膮gn膮艂 spory 艂yk. Facet zblad艂, a lekarz pop艂uka艂 troch臋 w ustach, zadar艂 g艂ow臋 do g贸ry i zrobi艂 tak: glugluglu, po czym po艂kn膮艂.
U艣miechn膮艂 si臋 i powiedzia艂:
- Mocz w porz膮dku. Prosz臋 jutro przynie艣膰 ka艂...
Na drugi dzie艅 facet przychodzi z pr贸bk膮 ka艂u, podaje lekarzowi. Ten wyjmuje z szuflady 艂y偶eczk臋, otwiera s艂oik... Pacjent znowu blednie. Lekarz miesza 艂y偶eczk膮 w s艂oiku, wyci膮ga porcj臋, ogl膮da w膮cha... Facet robi sie zielony... Wtedy lekarz wk艂ada 艂y偶eczk臋 do ust, mlaska, u艣miecha si臋. Facet ma juz 偶o艂膮dek w gardle. Nagle lekarz prze艂yka i podsuwa 艂y偶eczk臋 pacjentowi z pytaniem:
- Pocz臋stuje si臋 pan?
Pacjent energicznym ruchem g艂owy zaprzecza. Wtedy lekarz rzuca z triumfem:
- Mamy pierwszy objaw! Po czym zapisuje w zeszycie: brak 艂aknienia.

- Panie doktorze, mam...

- Panie doktorze, mam osiemdziesi膮t lat i wci膮偶 uganiam si臋 za sp贸dniczkami !
- No to gratuluj臋 panu !
- Ale ja nie pami臋tam ju偶 po co to robi臋...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z no偶em w kolanie:
- Co si臋 pani sta艂o? - pyta zdziwiony lekarz.
- Chcia艂am pope艂ni膰 samob贸jstwo - odpowiada kobieta.
- Ale dlaczego wbi艂a Pani n贸偶 w kolano?
- Bo kole偶anka poradzi艂a mi, 偶e aby trafi膰 w serce, nale偶y mierzy膰 trzy palce pod piersi膮.

Do gabinetu psychiatry...

Do gabinetu psychiatry wchodzi m臋偶czyzna z 偶on膮, skar偶膮c si臋 na jej apati臋. Lekarz porozmawia艂 z pacjentk膮, potem j膮 obj膮艂, pog艂aska艂 i kilka razy poca艂owa艂. Wreszcie zwraca si臋 do obecnego przy tej scenie m臋偶a:
- Oto zabiegi, kt贸re s膮 potrzebne pa艅skiej 偶onie. Powinny by膰 stosowane przynajmniej co drugi dzie艅. No powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty...
- Dobrze, we wtorki i czwartki mog臋 偶on臋 do pana przyprowadza膰, ale sobota odpada - gram z kolegami w karty !

Przychodzi go艣ciu do...

Przychodzi go艣ciu do lekarza:
- Panie doktorze, jestem impotentem.
- A sk膮d Pan to wie?
- Ojciec by艂 impotentem, dziadkowie, pradziadkowie. Na pewno jestem impotentem.
- To sk膮d 偶e艣 si臋 Pan wzi膮艂?
- Spod Rzeszowa.

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z telewizorem na g艂owie i ekspresem do kawy w r臋kach. Lekarz si臋 pyta:
- Co pani jest?
Baba odpowiada:

- Teleexpress.

Przychodzi facet do lekarza...

Przychodzi facet do lekarza ze spuchni臋tym nosem. Lekarz pyta pszczo艂a . Tak . u偶膮dli艂a ? Nie nie zd膮偶y艂a szwagier waln膮 j膮 艂opat膮.

- Panie doktorze, prosz臋...

- Panie doktorze, prosz臋 mi powiedzie膰, ile b臋d臋 偶y艂 ?
- Ile ma pan lat ?
- Trzydzie艣ci pi臋膰.
- Pije pan ?
- Nie.
- Pali pan ?
- Nie.
- A kobitki pan u偶ywasz ?
- Nie.
- Panie, to po diab艂a chcesz pan d艂u偶ej 偶y膰 !

Do wiejskiego dentysty...

Do wiejskiego dentysty przychodzi bardzo wysoki pacjent, z b贸lem z臋ba. Z膮b trzeba usun膮膰, ale dentysta, dysponuj膮c tylko zwyk艂ym taboretem, nie mo偶e wykona膰 zabiegu. W ko艅cu wpada na pomys艂 i ka偶e pacjentowi po艂o偶y膰 si臋 na pod艂odze.
Po sko艅czonym zabiegu pacjent j臋czy z b贸lu.
- Oj jak boli, jak strasznie boli...
- Dlaczego? Przecie偶 ju偶 po wszystkim.
- Pan doktor stoi mi na j膮drach.

-Panie doktorze, do kt贸rej...

-Panie doktorze, do kt贸rej pan dzisiaj przyjmuje?
-Do lewej, do lewej! - odpowiada lekarz, otwieraj膮c lewa kiesze艅 fartucha.