- Prosz臋 Wysokiej Sprawiedliwo...

- Prosz臋 Wysokiej Sprawiedliwo艣ci - zaczyna swe zeznania w s膮dzie Baca.
- M贸wi si臋 Wysoki S膮dzie, a nie Wysoka Sprawiedliwo艣ci - poucza s膮d.
- Prosz臋 Wysokiej Sprawiedliwo艣ci...
- Baco! Tu nie ma sprawiedliwo艣ci, tu jest s膮d!

Idzie sobie turysta polan膮...

Idzie sobie turysta polan膮 w g贸rach i widzi bac臋. A baca pasie sobie owce. Czarne i bia艂e. No i turysta si臋 go pyta:
- Baco.. Ile mleka daj膮 te owce?
- Ano bia艂e cy corne?
- No wszystkie.
- Bia艂e dwa litry..
- A czarne?
- Ino tys dwa litry.
- A ile trawy jedz膮?
- Bia艂e cy corne?
- No wszystkie..
- Bia艂e tsy kilo.
- A czarne?
- Tys tsy kilo.
Rozmawiaj膮 tak z pi臋tna艣cie minut i okazuje si臋 偶e bia艂e owce nie r贸偶ni膮 si臋 niczym innym ni偶 kolorem we艂ny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta si臋 jeszcze raz:
- No to czemu baco je tak rozr贸偶niacie?
- Ano bia艂e owce som moje.
- A czarne czyje?
- Ano tys moje.

Przez g贸ry idzie baca...

Przez g贸ry idzie baca i widzi go艂膮, zap艂akan膮, przywi膮zan膮 do drzewa dziewczyn臋 i pyta:
- Co si臋 pani sta艂o?
- Zgwa艂cili mnie!
- A nie wo艂a艂a pani pomocy?
- Wo艂a艂am!
- I nikt nie przyszed艂?
- Nie!
- To jo te偶 se skorzystom...

Baca zosta艂 oskar偶ony...

Baca zosta艂 oskar偶ony o nielegalne posiadanie broni. Pod koniec rozprawy s臋dzia pyta si臋:
- Czy pods膮dny ma co艣 na swoj膮 obron臋?
- Tak, czo艂g w stodole.
.

Stoi baca na jednym brzegu...

Stoi baca na jednym brzegu Dunajca, a g贸ral na drugim. Baca drze si臋:
- G艂臋boka?!
Ale g贸ral nie dos艂ysza艂, bo Dunajec okropnie szumia艂, wi臋c m贸wi:
- To nie Oka, to Dunajec!
Na to baca wchodzi do wody, pr膮d go porywa, ledwo 偶ywy wychodzi na drugim brzegu. Po chwili podchodzi w艣ciek艂y do g贸rala i m贸wi:
- Ja ci k***a dam do jajec!

Baca zatrudni艂 si臋 w...

Baca zatrudni艂 si臋 w kopalni. Ju偶 pierwszego dnia mia艂 pecha, bo wpad艂 do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli si臋 koledzy i m贸wi膮:
- Franek, jeste艣 tam?
- Jo.
- Nic ci si臋 nie sta艂o?
- Ni.
- To wy艂a藕 stamt膮d.
- Kaj nie mog臋, bo jeszcze lec臋...

Baco, macie w waszej...

Baco, macie w waszej miejscowo艣ci jakie艣 atrakcje dla turyst贸w?
- Mieli艣my, ale niedawno wysz艂a za m膮偶.

Idzie turysta i spotyka...

Idzie turysta i spotyka bac臋 siedz膮cego na hali i pas膮cego barany. Turysta nie mia艂 zegarka podchodzi wi臋c do bacy i pyta:
- Baco, a nie wiecie aby kt贸ra jest godzina ?
Baca wzi膮艂 w r臋k臋 kij i zacz膮艂 gmera膰 w jajach najbli偶szego barana.
- A 贸sma dwadzie艣cia.
Turyst臋 wielce zaciekawi艂o to nowatorskie podej艣cie do mierzenia czasu i poprzysi膮g艂 by艂 sobie 偶e wracaj膮c znowu zapyta bac臋. Jak powiedzia艂 tak zrobi艂. Wracaj膮c znowu podszed艂 do bacy, kt贸ry nadal siedzia艂 w tym samym miejscu.
- Baco a powiedzcie ino, kt贸ra teraz jest godzina?
Baca zn贸w wzi膮艂 w r臋ce kijek i jak poprzednio zacz膮艂 gmera膰 w jajach barana, kt贸ry pas艂 si臋 przed nim i m贸wi: - A czwarta dziesi臋膰.
Tego ju偶 by艂o za wiele.
- Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, kt贸ra jest godzina?
- Jo nie w jajach cytom ino one mi zas艂aniaj膮 wie偶臋 z ko艣cio艂a!

Przysz艂a pewnego razu...

Przysz艂a pewnego razu Policja do Bacy. Jeden z policjant贸w m贸wi po chwili:
- Musimy zamkn膮膰 Bac臋, bo p臋dzicie bimber.
- Czemu偶 to? - zdziwi艂 si臋 Baca.
- Bo znale藕li艣my w stodole u Bacy aparaturk臋 do p臋dzenia bimbru. - wyja艣ni艂 mu drugi policjant.
Na to Baca:
- To zamknijcie mnie te偶 za gwa艂t, przeca aparaturke te偶 posiadam..

Nie dzisiaj, kochanie,...

Nie dzisiaj, kochanie, tak mnie boli g艂owa, 偶e chyba zaraz p臋knie...
- Wczoraj te偶 ci臋 bola艂a. To kiedy?
- Wybacz, naprawd臋, to migrenowe, mam to po swojej mamie, a ona po swojej...
- Dziwna rodzina. Jak wy si臋 rozmno偶y艂y艣cie?