PRZESTROGA DLA TURYST脫W...

PRZESTROGA DLA TURYST脫W

M贸j znajomy najecha艂 by艂 Zakopane.
Oczywi艣cie wcze艣niej zarezerwowa艂 sobie kwater臋, ustali艂 termin i cen臋.
Po przyje藕dzie na miejsce okaza艂o si臋, 偶e cena uleg艂a zmianie i to w g贸r臋.
Znajomy lekko spieniony gada, 偶e przecie偶 cena ustalona by艂a inna.
A g贸ral ze spokojem na twarzy mu na to tak:
- Jak panocku dudk贸w nie mocie to do Zakopanego nie przyje偶d偶ojcie.

Jestem 艣wie偶o upieczonym...

Jestem 艣wie偶o upieczonym kierowc膮 taks贸wki. Cieszy艂em si臋 niesamowicie z nowej pracy. M贸j entuzjazm mocno os艂ab艂, kiedy pierwszego dnia przewozi艂em starszego dziadka, kt贸ry opowiedzia艂 mi ze wszystkimi szczeg贸艂ami przebyt膮 przez siebie kolonoskopi臋. YAFUD

ROZKWIT...

ROZKWIT

Znajoma mojej mamy w czasie ferii mia艂a u siebie wnuka - lat oko艂o 4. Zabra艂a dzieciaka na spacer do 艁azienek. Tam ma艂y po raz pierwszy w 偶yciu zobaczy艂 pawia i zdziwiony m贸wi do babci:
- Patrz babciu, kura zakwit艂a.

PYTANIE...

PYTANIE

M贸j drogi Tata ma lekko przyt臋piony s艂uch. Ostatnio ogl膮da艂 mecz a Mama piek艂a ciasto. Wykazuj膮c zainteresowanie posz艂am do kuchni i zagl膮daj膮c w piekarnik pytam Mamy:
- Jak tam sernik?
Na co Tata z drugiego pokoju
- 1:0

Przychodzi McGuyver do...

Przychodzi McGuyver do sklepu:
-Poprosz臋 zestaw kluczy narz臋dziowych, szybko.
-Przykro nam, ale nie ma kluczy.
-A co jest?
-Ketchup
-Mo偶e by膰.

Idzie dziewczyna do Zakopanego...

Idzie dziewczyna do Zakopanego i po drodze spotyka bac臋 i si臋 go pyta:
- Daleko do Zakopanego?
- A jakie艣 2 km.
- A mog臋 si臋 z panem zabra膰?
- Pewnie - odpowiada baca.
Min臋艂a godzina i dziewczyna pyta si臋 g贸rala:
- Daleko jeszcze do Zakopanego?
- Teraz to jakie艣 5 km.

ZIMOWA CH臉膯 POMOCY...

ZIMOWA CH臉膯 POMOCY

Tytu艂em wst臋pu. Spotykamy si臋 czasami, wraz ze znajomymi z uczelni, na suto zakrapianych wieczorkach integracyjnych. Wiadomo, praktyka cz臋sto g臋sto stosowana przez kwiat m艂odzie偶y akademickiej. Pojawia si臋 na tych spotkaniach pewna dziewczyna, kt贸ra jest nieziemsko niezno艣na. Jej niezno艣no艣膰 objawia si臋 tym, 偶e przy jej nawyku zdrabniania s艂贸w (piwusio, piesio, pieni膮偶ki) ma jeszcze mani臋 przesadnego dbania o zdrowie innych. To za艣 nieraz sprawia, 偶e p艂odzi takie kwiatki lingwistyczne, kt贸rych nie powstydzi艂by si臋 najsro偶szy madafaka. Akcja w艂a艣ciwa. Idziemy sobie w kilkoro ulic膮 pewnego miasta w dosy膰 mro藕ny grudniowy dzie艅. W pewnym momencie mi臋dzy ni膮, a jednym kumplem wywi膮za艂 si臋 ten kr贸tki, aczkolwiek tre艣ciwy dialog:
- Tomeczku, nie zimno ci w g艂oweczk臋? Mo偶e u偶ycz臋 ci mojej czapeczki?
- Nie dzi臋kuj臋, zim膮 nosz臋 ciep艂膮 bielizn臋.

CI膭GLE M艁ODY DUCHEM...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dwaj starzy przyjaciele...

Dwaj starzy przyjaciele spotykaj膮 si臋 po d艂ugim czasie.
- Co s艂ycha膰? - pyta pierwszy.
- A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpi臋 na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobi膰.
- Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spr贸buj, mo偶e on znajdzie spos贸b.
Przyjaciele spotykaj膮 si臋 po kilku miesi膮cach.
- No i co, by艂e艣 u tego psychoterapeuty?
- By艂em i jestem Ci bardzo wdzi臋czny.
- Ju偶 si臋 nie moczysz?
- Mocz臋, ale teraz jestem z tego dumny!

RADO艢膯...

RADO艢膯

Odziedziczy艂am mieszkanie po babci i teraz tam mieszkam. Niestety, babciny numer telefonu posiada, nie wiadomo sk膮d, wiele firm reklamowych.
A ja go nie wy艂膮czy艂am.
I tak co jaki艣 czas zdarzaj膮 si臋 telefony od os贸b, kt贸re chc膮 babci co艣 sprzeda膰/gdzie艣 zaprosi膰/przeprowadzi膰 ankiet臋... Dzi艣 odebra艂am kolejny taki:
- Dzie艅 dobry! Firma XXX, czy dodzwoni艂am si臋 do Pani Kijek?
- Niestety, pani Kijek ju偶 nie 偶yje... - odpowiadam zgodnie z prawd膮.
- O! Bardzo si臋 ciesz臋! - us艂ysza艂am w s艂uchawce g艂os pe艂en entuzjazmu. Po chwili konsternacji mi艂a pani kontynuuje:
- Eeeee... S艂ucham?
- Pani Kijek, nie 偶yje...
- Aha... Hmmm...
Trzask