emu
psy
syn

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz j─ů bada, nie mog─ůc powstrzyma─ç si─Ö od zatykania nosa.
- Nie mog┼éaby pani si─Ö cz─Ö┼Ťciej k─ůpa─ç?
- Ale ja si─Ö k─ůpi─Ö codziennie!
- To niech pani chocia┼╝ w wannie wod─Ö cz─Ö┼Ťciej zmienia!

Turysta kocha si─Ö z g├│ralk─ů....

Turysta kocha si─Ö z g├│ralk─ů.
Nagle góralka ponurym głosem mówi:
-Gniewom si─Ö.
Turysta zaskoczony pyta:
-Ale na co si─Ö gniewasz?
A g├│ralka odpowiada:
-Panocku, pyrtek gnie wom sie.

Przychodzi dziewczyna...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Nowak i Kowalski opuszczaj─ů...

Nowak i Kowalski opuszczaj─ů dom wariat├│w po udanej kuracji.
- Panowie - m├│wi lekarz - mieszkacie razem, wi─Öc gdyby u kt├│rego┼Ť z was wyst─ůpi┼éy objawy powrotu choroby, to niech ten drugi zaraz po mnie zadzwoni.
Kt├│rego┼Ť dnia p├│┼║nym wieczorem w mieszkaniu lekarza dzwoni telefon.
- Halo, m├│wi Kowalski. Panie doktorze z Nowakiem jest chyba co┼Ť nie tak.
- A jakie s─ů objawy?
- Stoi przy moim łóżko i udaje lampę.
- Niech się pan nie boi, przyjadę rano, a na razie proszę położyć się spać.
- To niemo┼╝liwe, ja nie mog─Ö spa─ç przy zapalonym ┼Ťwietle.

Panie doktorze jak mam...

Panie doktorze jak mam si─Ö pozby─ç zb─Ödnych kilogram├│w?
- Najlepiej zostawi─ç je na talerzu...

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z r─Ök─ů i nog─ů w gipsie. Lekarz j─ů pyta:
- Co się pani stało?
- Kopn─ů┼é mnie pr─ůd.
- A pani co zrobiła?
- Oddałam mu.

W gabinecie rentgenologicznym...

W gabinecie rentgenologicznym Szpitala Wojskowego w Lublinie, dw├│ch technik├│w ogl─ůda wykonane przed trzema zaledwie minutami, zdj─Öcie klatki piersiowej na┼éogowego palacza,
- Kazik - pyta jeden - Co to za ma┼ée szkieleciki stoj─ůce jakby w szeregu na ca┼éym lewym p┼éucu tego go┼Ťcia??? .
Kazik przygl─ůda sie d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö, podnosi si─Ö, otwiera drzwi, wystawia g┼éow─Ö na zewn─ůtrz, potem podchodzi do konsolety steruj─ůcej "aparatem" i m├│wi :
- Troch─Ö za du┼╝─ů moc promieni nastawili┼Ťmy. To dzieci z przedszkola "Jag├│dka", przysz┼éy na szczepienie do gabinetu obok i czekaj─ů na korytarzu.

"Poszedłem do lekarza...

"Poszed┼éem do lekarza i zapyta┼éem czy ma co┼Ť dobrego na wiatry. Dosta┼éem latawiec."

Lekarz skacowany po ostrym...

Lekarz skacowany po ostrym weekendowym pijaństwie. Nagle wchodzi pacjent, w doskonałym nastroju, i pyta:
- Panie doktorze, jak tam moje wyniki?
Na to opryskliwie lekarz:
- Ma pan raka!
- Jak to raka? A przecie┼╝ wcze┼Ťniej m├│wi┼é pan, ┼╝e to tylko kamienie!
- Kamienie... A pod ka┼╝dym kamieniem rak!

Pewna pani poszła do...

Pewna pani poszła do lekarza i mówi:
- prosz─Ö pana moje dziecko jest chore
- przechodziło dziecko odrę?
- co pan odra jest głęboka i dziecko by mi się utopiło. ...