#it
emu
psy
syn

Przychodzi baba do lekarza,...

Przychodzi baba do lekarza, bardzo pobita, potłuczona. Lekarz do niej:
- O jejku, co się pani stało?
- Panie doktorze, ju┼╝ nie wiem co mam dalej robi─ç. Za ka┼╝dym razem,kiedy m├│j m─ů┼╝ przychodzi do domu pijany, t┼éucze mnie.
- No c├│┼╝, znam jeden absolutnie pewny i efektywny ┼Ťrodek! W przysz┼éo┼Ťci, kiedy pani m─ů┼╝ przyjdzie pijany do domu, we┼║mie pani fili┼╝ank─Ö herbaty rumiankowej i niech pani p┼éucze gard┼éo i p┼éucze, i p┼éucze....
Po jakim┼Ť czasie przychodzi ta sama kobieta do tego┼╝ lekarza, wygl─ůda wygl─ůda kwitn─ůco i wspaniale. M├│wi do lekarza:
- Panie doktorze, wspania┼éa rada! Za ka┼╝dym razem, kiedy m├│j m─ů┼╝ dobrze wci─Öty wtacza si─Ö do mieszkania,
ja płucze i płucze gardło a on nic mnie nie robi.
A lekarz na to:
- Widzi pani, po prostu trzyma─ç pysk zamkni─Öty...

Komentarze

Obrazek u┼╝ytkownika Blackpearl4444

Bardzo zabawne hahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahah

- Panie doktorze, dzi─Öki...

- Panie doktorze, dzięki wielkie! To lekarstwo, co mi pan przepisał okazało się idealne! Jest pan geniuszem!
- Bogiem a prawd─ů, geniuszem jest aptekarz. Pomy┼ékowo da┼éem panu karteczk─Ö, na kt├│rej rozgrzewa┼éem d┼éugopis, bo mi si─Ö wk┼éad zablokowa┼é.

Spotyka si─Ö dw├│ch kolesi: ...

Spotyka si─Ö dw├│ch kolesi:
- Gdzie idziesz?
- Na w├│dk─Ö.
- Dobra, nam├│wi┼ée┼Ť mnie.

Wykolei┼é si─Ö poci─ůg wioz─ůcy...

Wykolei┼é si─Ö poci─ůg wioz─ůcy polskich pos┼é├│w. Na miejsce p─Ödz─ů ekipy ratownicze, karetki i ┼Ťmig┼éowce. Gdy przybyli okaza┼éo si─Ö, ┼╝e nie ma ┼╝adnych cia┼é. Szef ratownik├│w pyta okolicznych mieszka┼äc├│w:
- Gdzie si─Ö podziali wszyscy z tego poci─ůgu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zgin─Öli, co do jednego?
- No niekt├│rzy m├│wili, ┼╝e jeszcze ┼╝yj─ů, ale kto by tam, panie, politykom wierzy┼é...

Kłótnia dwóch pedałów...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

- Panie doktorze, podczas...

- Panie doktorze, podczas stosunku moje oczy ┼Ťwiec─ů si─Ö na czerwono.
- A ile ma pan lat?
- 60.
- O, to jedzie pan ju┼╝ na rezerwie.

Dw├│ch podr├│┼╝nik├│w brnie...

Dw├│ch podr├│┼╝nik├│w brnie przez pustyni─Ö. Umieraj─ů z pragnienia. W pewnej chwili jeden z nich powala na ziemi─Ö drugiego i krzyczy:
- Powiedzia┼ée┼Ť kiedy┼Ť, ┼╝e masz wod─Ö w kolanie. Gadaj w kt├│rym!

Czy to nie wydaje si─Ö...

Czy to nie wydaje si─Ö podejrzane, ┼╝e lekarze swoj─ů dzia┼éalno┼Ť─ç nazywaj─ů "praktyk─ů"?

Przychodzi baba do lekarza...

Przychodzi baba do lekarza z pługiem na plecach, a lekarz na to:
-Orzesz ty!

Skacowany s─ůsiad wraca...

Skacowany s─ůsiad wraca do domu wieczorem, ┼╝ona nie chce go wpu┼Ťci─ç, a ┼╝e chce mu si─Ö strasznie pi─ç, puka do drzwi s─ůsiad├│w.
Otwiera mu ich ma┼éy synek, i m├│wi, ┼╝e rodzic├│w nie ma w domu. Skacowany s─ůsiad prosi o szklank─Ö wody. Ch┼éopczyk przynosi mu, a on wypija jednym duszkiem, i prosi o nast─Öpn─ů. Malec przyni├│s┼é, ale tylko p├│┼é.
- Dlaczego p├│┼é ? Prosi┼éem o ca┼é─ů szklank─Ö, dziwi si─Ö s─ůsiad.
- Mały jestem, do kranu nie dosięgnę, a z sedesu już wszystko wybrałem.