emu
#it
hit
psy
fut
lek
syn

Przychodzi baba z padaczką...

Przychodzi baba z padaczką do lekarza. Lekarz na to:
- Dyskoteka - piętro wyżej!

Pewien młodzian przebywający...

Pewien młodzian przebywający na kuracji w szpitalu zakochał się w uroczej pielęgniarce. Któregoś dnia powiedział jej:
- Boję się, że zaraz po operacji wyzdrowieję i lekarz wypisze mnie do domu, i więcej pani nie zobaczę!
- O to może być pan spokojny! - odparła siostra. - Lekarz, który ma pana jutro operować, od dawna się we mnie kocha. A dzisiaj rano widział, jak mnie pan całował..

- Będzie pan żył 80 lat...

- Będzie pan żył 80 lat - mówi lekarz do pacjenta.
- Ależ panie doktorze - ja mam 80 lat!
- A nie mówiłem?

Do lekarza przychodzi...

Do lekarza przychodzi facet z trzęsącymi się rękami.
Lekarz pyta:
- Czy pan dużo pije?
- Nie bardzo. Większość mi się wylewa.

Pacjentka zwraca się...

Pacjentka zwraca się do lekarza:
- Panie doktorze, skoro literatura medyczna jest tak bogata, to po co jeszcze są lekarze?
- Żeby chory nie umarł wskutek jakiegoś błędu drukarskiego.

W czasie stosunku siostra...

W czasie stosunku siostra dyżurna mówi do lekarza dyżurnego:
- Panie doktorze, pan to chyba jest anestezjolog!
- Zgadza się, skąd pani to wie? - odparł lekarz.
Na to siostra:
- Bo nic nie czuję!

U dentysty:...

U dentysty:
- Ile za wyrwanie zęba?
- Pięćdziesiąt złotych.
- Co?! Pięćdziesiąt złotych za kilka minut pracy!
- Mogę wyrwać powoli, jeśli pan chce.

Przychodzi baba do dentysty....

Przychodzi baba do dentysty. Siada na fotelu i zaczyna ściągać majtki.
- Ależ proszę pani, to pomyłka. Ja jestem dentystą. Ginekolog przyjmuje piętro wyżej.
- Nie ma żadnej pomyłki. Zakładał pan wczoraj mojemu staremu sztuczną szczękę?
Zakładałem.
To ją teraz pan wyciągaj.

Wchodzi kobieta do lekarza...

Wchodzi kobieta do lekarza i zaczyna biegać z
radiem po gabinecie. Lekarz się pyta:
-Co pani jest?
-Miss lata z radiem.

- Kiepsko z pańskim zdrowiem...

- Kiepsko z pańskim zdrowiem - mówi lekarz. - Musi pan przestać palić. Jeden papieros po obfitym posiłku to maksimum!
Po kilku tygodniach pacjent znowu zjawia się u lekarza.
- No proszę! - powiada triumfująco lekarz. - Wygląda pan znakomicie!
- Bo ja, panie doktorze, jem teraz dziesięć razy dziennie!