#it
emu
psy
syn

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka do sklepu RTV:
- Poprosz─Ö telewizor z lotnikiem.
- Chyba z pilotem?
- Nie wiem, jestem w tych sprawach zupełnym lajkonikiem.

- Co blondynka zrobi...

- Co blondynka zrobi jeżeli będzie chciała zabić rybę?
- B─Ödzie j─ů topi─ç.

Blondynka dostała telefon...

Blondynka dosta┼éa telefon kom├│rkowy. Zabra┼éa go ze sob─ů id─ůc na zakupy. Sta┼éa akurat w warzywniaku, gdy zadzwoni┼é. Odebra┼éa:
- Och cze┼Ť─ç Zosiu! - ucieszy┼éa si─Ö. - Sk─ůd wiedzia┼éa┼Ť, ┼╝e jestem w sklepie?

Dlaczego blondynka cieszy...

Dlaczego blondynka cieszy się, że ułożyła puzzle w 5 miesięcy?
-Bo na pudełku jest napisane:
,,Od 3 lat ''

Pani Helu, po co pani...

Pani Helu, po co pani papier listowy w dwu kolorach: niebieskim i r├│┼╝owym?
- Na r├│┼╝owym pisuj─Ö do Stasia, bo to oznacza mi┼éo┼Ť─ç. A na niebieskim do Franka, bo to oznacza wierno┼Ť─ç.

Blondynka do m─Ö┼╝a:...

Blondynka do m─Ö┼╝a:
- Jako┼Ť wyj─ůtkowo g┼éupio dzi┼Ť wygl─ůdam.
- Ale┼╝ sk─ůd kochanie, wygl─ůdasz tak jak zwykle - pociesza j─ů m─ů┼╝.

Mężczyzna wyszedł na...

Mężczyzna wyszedł na spacer nad brzegiem jeziora.
Po chwili ujrza┼é blondynk─Ö biegaj─ůc─ů wzd┼éu┼╝ brzegu i powtarzaj─ůc─ů:
- To niemo┼╝liwe! To niemo┼╝liwe!
Mężczyzna zainteresowany jej zachowaniem, zapytał jej o to, co się dzieje.
A ona na to:
- To niemo┼╝liwe, m├│j m─ů┼╝ zaledwie wczoraj nauczy┼é si─Ö p┼éywa─ç, a dzisiaj nurkuje ju┼╝ prawie od godziny!

Zadowolona blondynka...

Zadowolona blondynka jedzie swoim nowiutkim sportowym wozem.
Zakr─Öt.
Pisk opon.
Gwa┼étowne hamowanie ..i.. zajche┼éa drog─Ö tirowi, kt├│ry wpada do rowu. Zdenerwowany kierowca gwa┼étownie wysiada z wozu i wyci─ůga blondynke z samochodu. Na jezdni rysuje spore k├│┼éko kred─ů i ka┼╝e w nim sta─ç blondynce i pod ┼╝adnym pozorem sie nie rusza─ç. Kierowca podchodzi do jej auta i wybija wszystkie szyby. Patrzy...a blondynka sie ┼Ťmieje. Jeszcze bardziej wkurzony niszczy jej tapicerk─Ö..patrzy...a blondynka si─Ö ┼Ťmieje.
-tak ci do ┼Ťmiechu, co? - wrzeszczy, po czym wyrzuca wszystkie siedzenia do rowu..
patrzy, a blondi nadal si─Ö smieje..
Zmuszony do "ostateczno┼Ťci" bierze bak z benzyn─ů i oblewa jej ca┼éy samoch├│d
- ja ci teraz pokarz─Ö j─Ödzo! - m├│wi i podpala nowe autko. Patrzy a blondynka si─Ö ┼Ťmieje...
- No i co si─Ö ┼Ťmiejesz wariatko? - krzyczy.
-Aaaa... bo jak pan nie patrzył...to ja wyskakiwałam z tego kółka...

Jak zapewni─ç blondynce...

Jak zapewni─ç blondynce rozrywk─Ö na wiele godzin?
Da─ç jej kartk─Ö z napisem: "Prosz─Ö odwr├│ci─ç" na obu stronach kartki.

- Dlaczego blondynki...

- Dlaczego blondynki nigdy nie pij─ů oran┼╝ady w proszku?
- Bo nie wiedz─ů, jak wla─ç p├│┼é litra wody do takiej ma┼éej torebki.