#it
emu
psy
syn

Przychodzi facet do sklepu...

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i m├│wi:
-Poprosz─Ö psa obronnego.
Na to sprzedawca:
-Psa? Po co panu pies? Teraz w modzie s─ů chomiki obronne.
-No ale co taki chomik potrafi? - pyta klient
-Patrz pan - m├│wi sprzedawca
Po chwili wyci─ůga chomika i m├│wi do niego:
-Chomik na drzwi
No i chomik zjada drzwi. Nast─Öpnie:
-Chomik na szafe
Chomik zjada szafe.
Ucieszony facet kupuje bez wahania chomika przychodzi do domu i m├│wi do zony:
-Kochanie kupiłem sobie chomika
Na to zona:
- Chomik? na chu**?!

Dam ci moj─ů zabawk─Ö w zamian za...

Ten beagle wie, ┼╝e w ┼╝yciu nie ma nic za darmo. Pami─Ötajcie, ┼╝eby odpowiednio wychowywa─ç swoje zwierzaki.

Rozmawiaj─ů dwaj m─Ö┼╝czy┼║ni...

Rozmawiaj─ů dwaj m─Ö┼╝czy┼║ni przy barze:

- Pan ┼╝onaty?
- Nie, kot mnie podrapał.

- Misiu... mam do ciebie...

- Misiu... mam do ciebie spraw─Ö.
- No słucham Cię, mów ..
- No bo wiesz... Mam fortepian... i musz─Ö go wnie┼Ť─ç na 10 pi─Ötro w wie┼╝owcu... i sam sobie chyba nie dam rady...
- Pomog─Ö Ci wnie┼Ť─ç ten fortepian, je┼╝eli na ka┼╝dym pi─Ötrze opowiesz mi zar─ůbisty kawa┼é, taki ┼╝ebym si─Ö posra┼é ze ┼Ťmiechu...
Kr├│liczek pomy┼Ťla┼é chwile... i zgodzi┼é si─Ö... Misiu wci─ůga fortepian...1 pi─Ötro, i misiu m├│wi:
- No teraz opowiedz mi ten kawał...
- No dobra... i opowiedzia┼é misiowi kawa┼é... i misiu posra┼é si─Ö, ze ┼Ťmiechu... i tak samo by┼éo na 2,3,4,5,6,7,8,9 pi─Ötrze...
Na 10 piętrze misiu bardzo zmęczony i zasapany powiedział:
- No to teraz, na koniec, opowiedz mi najlepszy kawał ze wszystkich...
- Stary, jak Ci opowiem, to nie tylko si─Ö zesrasz, ale i zrzygasz i zeszczasz ze ┼Ťmiechu...
- Ok, wal...
- To nie ta klatka...

Spotykaj─ů si─Ö... Mi┼Ť,...

Spotykaj─ů si─Ö... Mi┼Ť, ┼üo┼Ť i Ry┼Ť:
MIŚ mówi:
- ch┼éopaki, kolesie mi m├│wili, ┼╝e Ci co si─Ö ko┼äcz─ů na ┼Ü to s─ů gejami, wi─Öc od dzi┼Ť macie mi m├│wi─ç Nied┼║wied┼║.
ŁOŚ mówi:
- Ty Ry┼Ť a co z nami?
RYŚ:
- Nie Ry┼Ť tylko Ryszard.

ÔÇÄZ┼éapa┼é wilk zaj─ůca....

ÔÇÄZ┼éapa┼é wilk zaj─ůca.
- Prosz─Ö wilku, nie zabijaj mnie. Zrobi─Ö, co zechcesz.
- To zr├│b mi loda.
- Nie umiem...
- R├│b loda.
- Kiedy nie umiem...
- To r├│b tak jak umiesz.
- Chrup, chrup, chrup...

Polak dosta┼é wielb┼é─ůda...

Polak dosta┼é wielb┼é─ůda ale nie umia┼é go obs┼éugiwa─ç,wiec pyta si─Ö araba:
- jak si─Ö nim steruje?
Arab m├│wi tak: Cho jedzie powoli, Cho Cho jedzie szybko a zatrzymuje si─Ö na s┼éowo Amen. Polak rusza,m├│wi Cho wielb┼é─ůd jedzie powoli, ale po godzinie m├│wi Cho, Cho bo si─Ö mu zdawa┼éo ┼╝e jedzie za wolno , wielb┼é─ůd p─Ödzi jak op─Ötany. Polak jednak, zapomnia┼é jak go zatrzyma, zacz─ů┼é si─Ö modli─ç ┼╝arliwie i na koniec powiedzia┼é Amen, wielb┼é─ůd stan─ů┼é jak wryty nad przepa┼Ťci─ů, Polak odetchn─ů┼é z ulg─ů i m├│wi Cho,Cho ale by┼Ťmy spadl

Idzie Kubu┼Ť Puchatek...

Idzie Kubu┼Ť Puchatek z Prosiaczkiem przez las. Prosiaczek pyta:
- Kubusiu, gdzie my idziemy?
- Do Krzysia na imprez─Ö, Prosiaczku!
- A czy ja tam musz─Ö i┼Ť─ç?
- Oczywi┼Ťcie!
- A jaka to impreza?
Na co Puchatek:
- Świniobicie!

Zaj─ůc ukrad┼é strzelb─Ö...

Zaj─ůc ukrad┼é strzelb─Ö my┼Ťliwemu. Podchodzi do lisa i m├│wi:
- Zr├│b kupk─Ö!
- No co Ty, zaj─ůc?
- Bo strzelam! ... Teraz j─ů zjedz!
Zaj─ůc biegnie dalej. W ten sam spos├│b wrabia nied┼║wiedzia. Nast─Öpnie podchodzi do wilka:
- Wilk zr├│b kupk─Ö, bo strzelam.
- Dobra, ju┼╝ robi─Ö.
- Teraz j─ů zjedz.
- Zaj─ůc, a ta strzelba jest nabita?
- To mo┼╝e ja j─ů zjem za Ciebie?

Pani w szkole: ...

Pani w szkole:
- Dzieci nie wolno ca┼éowa─ç zwierz─ůt bo przenosz─ů si─Ö r├│┼╝ne zarazki.
Kto da jaki┼Ť przyk┼éad?
Jasiu się zgłasza:
- Moja ciocia zawsze całowała mojego małego jamniczka
- I co się stało?
- Piesek zdechł.