psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Przychodzi Grodzka do...

Przychodzi Grodzka do ginekologa, a lekarz wtedy m贸wi: -Ja przyjmuj臋 tylko kobiety!

Do gabinetu dyrektora...

Do gabinetu dyrektora wpada jego podw艂adny. Wylewa mu kaw臋 na koszule, pokazuje j臋zyk i wygarnia mu wszystkie swoje krzywdy, rzuca obelgi. Minut臋 p贸藕niej wchodz膮 koledzy raptusa i m贸wi膮: - Jasiu! Te liczby w lotto to by艂 偶art...

F膮fara jak zwykle sp贸藕nia...

F膮fara jak zwykle sp贸藕nia si臋 kilka minut na koncert w
filharmonii. Siada na swoim miejscu i pyta siedz膮cego obok
melomana:
- Co teraz graj膮?
- IX Symfoni臋 Beethovena.
- O Bo偶e, nie wiedzia艂em, 偶e a偶 tyle si臋 sp贸藕ni艂em.

Pewna rodzinka z Zag艂臋bia...

Pewna rodzinka z Zag艂臋bia (D膮browskiego, czego skrajnym przyk艂adem jest Sosnowiec) przeprowadzi艂a si臋 na 艢l膮sk. Ch艂opaczek by艂 nieszcz臋艣liwy bardzo, bo go koledzy przezywali "gorolem". W ko艅cu wymy艣li艂, 偶e on nie chce by膰 Gorol, tylko b臋dzie od dzisiaj Hanysem. Od razu pobieg艂 pochwali膰 si臋 mamie.
- Mamo! Ja nie jestem ju偶 gorolem, ja jestem Hanysem!
- Dobrze syneczku, ale porozmawiaj o tym z tat膮, bo mi si臋 obiad przypali.
Pobieg艂 wi臋c do taty z tym samym tekstem i tata te偶 go zby艂. Usiad艂 wi臋c w k膮cie i powiedzia艂 sobie:
- Dopiero 5 minut jest 偶ech Hanysem, a ju偶 mie te Gorole wkur.j膮!

Idzie sobie chodnikiem...

Idzie sobie chodnikiem j膮ka艂a i widzi na ulicy zdech艂ego konia. Wyj膮艂 kom贸rk臋 i dzwoni na policj臋:
- Komisariat policji s艂ucham
- Pppro-oosz臋 pa-pana tututu na ulli-icy le-le-偶偶y za-zabbii-iity kko艅
- A jaka to ulica?
- Mi-mi-mi
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- No to niech偶e pan zadzwoni za 10 minut jak pan b臋dzie m贸g艂 to powiedzie膰!
J膮ka艂a dzwoni za 10 minut
- No i wie Pan ju偶 na jakiej ten ko艅 le偶y ulicy?
- Noo na mi-mi-mi.
- Mickiewicza?
- Niee, mi-mi...
- Miko艂aja?
- Niee!
- To prosz臋 zadzwoni膰 p贸藕niej
Facet zadzwoni艂 za p贸艂 godziny:
- tten kkkoo艅 lele偶y na ul-uliccy mi-mi
- Mickiewicza!?
- Taak! Prze-przenioos艂艂em sku sku*wy sku***syna!

Pinokio

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

M贸wi blondynka do blondynki...

M贸wi blondynka do blondynki :
- Pomalowalam sobie paznokcie korektorem.
A druga pyta :
- Na jaki kolor ?

Jasio wys艂a艂 list do...

Jasio wys艂a艂 list do swoich dziadk贸w. Dziadek czyta list babci na g艂os:
-Kochani dziadkowie, wczoraj poszed艂em pierwszy raz do szko艂y i
mia艂em godzin臋 wychowawcz膮. Wychowawczyni powiedzia艂a, 偶e musimy
zawsze m贸wi膰 prawd臋 wi臋c si臋 Wam do czego艣 przyznam. W te wakacje jak
by艂em u was to zszed艂em do piwnicy nasra艂em do s艂oja z kompotem i
odstawi艂em z powrotem na p贸艂k臋. Jasio.
Dziadek sko艅czy艂 czyta膰, strzeli艂 babci w pysk z otwartej i m贸wi:
- A m贸wi艂em ci g贸wno! Ale ty zcukrzy艂o si臋, zcukrzy艂o si臋...

Le偶y facet na 艂o偶u 艣mierci....

Le偶y facet na 艂o偶u 艣mierci. Lekarz powiedzia艂, 偶e nie
dotrwa do rana.
Nagle poczu艂 z kuchni zapach jego ulubionych ciasteczek
czekoladowych
zrobionych przez 偶on臋. Ostatkiem si艂 wydoby艂 si臋 z
l贸偶ka i czo艂ga si臋 do kuchni. Zapach tych ciasteczek przypomina艂 mu
dziecinstwo, on
wiedzia艂, 偶e zasmakuje ich po raz ostatni. Wczo艂ga艂 si臋 do kuchni i
widzi jak jego 偶ona
przygotowuje te ciasteczka, o kt贸rych teraz marzy艂. Ostatnimi
si艂ami siegn膮艂 po jedno i w tym momencie 偶ona zdzielila
go 艣cierk膮
m贸wi膮c: -
Zostaw k***a, to na styp臋!

Sklep mi臋sny, dzwoni...

Sklep mi臋sny, dzwoni telefon:
- Ma pani baranie ud藕ce?
- Mam.
- A ko艅ski zad?
- Mam.
- A 艣wi艅sk膮 g艂ow臋?
- Mam.
- A piersi kurczaka?
- Oczywi艣cie, 偶e mam.
- To musi by膰 pani strasznie brzydka.