#it
emu
psy
syn

Przychodzi kobieta do...

Przychodzi kobieta do ginekologa. Ten rozpoczyna badanie i pyta:
- Ilu pani miała partnerów?
- Pi─Öciu. No mo┼╝e sze┼Ťciu...
- To nie tak zn├│w wielu.
- Cóż, weekend był słaby...

Dzwoni Baba na stacj─Ö...

Dzwoni Baba na stacj─Ö Kolejow─ů i Pyta Obs┼éug─Ö:
- Ile jedzie Poci─ůg ze Szczecina do Warszawy?
- chwileczk─Ö...
- Dzi─Ökuje.!

Ojciec przyłapuje młodzieńca...

Ojciec przy┼éapuje m┼éodzie┼äca ca┼éuj─ůcego c├│rk─Ö.
- Pan ca┼éujesz moj─ů c├│rk─Ö! Spodziewam si─Ö, ┼╝e wiesz pan, co teraz powinien zrobi─ç szanuj─ůcy si─Ö m─Ö┼╝czyzna?!
- Wiem doskonale, czekam tylko, a┼╝ zostawi nas pan wreszcie samych...

- Masz podbite oko i...

- Masz podbite oko i spuchni─Öt─ů twarz! Co si─Ö sta┼éo?
- Ech, nic! Tylko Wojtek wr├│ci┼é z podr├│┼╝y po┼Ťlubnej, a jak wiesz, to ja pozna┼éem go z obecn─ů ┼╝on─ů.

Siedz─ů dwa owsiki w dupie....

Siedz─ů dwa owsiki w dupie. Ojciec z synem. Syn pyta:
- Tato, jak wyjrz─Ö z dupy na ┼Ťwiat to co to jest to ┼╝├│┼éte?
- To żółte synu to słońce.
- A to niebieskie?
- Niebieskie synu to niebo.
- A to zielone, tato?
- Zielone synu to trawa.
- Tato! Jaki pi─Ökny jest ten ┼Ťwiat, a tu tak brzydko i g├│wnianie! Czy nie mo┼╝emy ┼╝y─ç tam? Czemu my siedzimy ci─ůgle w tej dupie?
- Bo to jest nasza Ojczyzna synu!

Zaradny g├│ral w Ameryce....

Zaradny g├│ral w Ameryce.

Dwóch górali pojechało do Chicago.Po pół roku jeden wraca.
- A gdzie Jontek? - pytaj─ů znajomi na lotnisku.
- On tam został.
- Jak to został?.
- No, bo sklep otwarł,to musiał.
- Po pół roku?. Jak on to zrobił?.
- Zwyczajnie,łomem...

W wiejskim o┼Ťrodku zdrowia:...

W wiejskim o┼Ťrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam ju┼╝ siedmioro dzieci, a m─ů┼╝ to si─Ö w og├│le nie zastanowi...
- Niech pani kupi m─Ö┼╝owi prezerwatywy.
Po kilku miesi─ůcach ta sama kobieta jest u lekarza.
- ┼╣le mi pan doradzi┼é. Zn├│w jestem w ci─ů┼╝y!
- A kupiła pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...

Przychodzi facet do lekarza:...

Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, jestem bezpłodny.
- Ale┼╝ sk─ůd takie wnioski? Robi┼é pan badania?
- Nie, ale u mnie i pradziadek był bezpłodny i dziadek był bezpłodny i ojciec też jest bezpłodny.
- Ale┼╝ to niemo┼╝liwe!
- S─ůsiedzi, kt├│rzy mieszkaj─ů obok nas od pokole┼ä, m├│wi─ů, ┼╝e to mo┼╝liwe...

Trzej przyjaciele otwieraj─ů...

Trzej przyjaciele otwieraj─ů sklepy obok siebie.
Jeden z prawej strony wywiesił szyld: "Tu najładniej".
Drugi z nich wywiesił szyld "Tu najtaniej".
A trzeci z nich, kt├│rego sklep znajdowa┼é si─Ö w ┼Ťrodku popatrzy┼é i wywiesi┼é szyld: "Tu wej┼Ťcie".