#it
emu
psy
syn

przychodzi maz z pracy...

przychodzi maz z pracy a zona zjezdrza z poreczy, na to maz:
- co robisz?
- grzeje ci pieroga na obiad

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje blondynk─Ö:
- "Poprosz─Ö prawo jazdy!"
- "A co to jest"
- "To taki kartonik ze zdj─Öciem uprawniaj─ůcy do prowadzenia pojazdu"
- "Aha, prosz─Ö bardzo"
- "Poprosz─Ö jeszcze dow├│d rejestracyjny"
- "E..?"
- "Taki r├│┼╝owy kartonik m├│wi─ůcy o tym, ┼╝e jest pani w┼éa┼Ťcicielk─ů pojazdu"
- "Aha, prosz─Ö"
Policjant zdejmuje spodnie.
Blondynka: "Co, znowu alkomat?"

Po rocznym pobycie za...

Po rocznym pobycie za granic─ů m─ů┼╝ wraca do domu. ┼╗ona rzuca mu si─Ö na szyj─Ö i wo┼éa:
- Kochany, najdro┼╝szy, jedyny, nareszcie jeste┼Ť! W tym momencie s─ůsiad zza ┼Ťciany krzyczy:
- Cicho tam! Mam do┼Ť─ç s┼éuchania tego samego co wiecz├│r!

Trwa konferencja na temat:...

Trwa konferencja na temat: "Kariera zawodowa a wierno┼Ť─ç ma┼é┼╝e┼äska".
Referent wygłasza:
- Pierwsze miejsce, je┼Ťli chodzi o zdrady ma┼é┼╝e┼äskie zajmuj─ů lekarze ...
Te nocne dyżury, młode pielęgniarki, kilka etatów naraz ...
- Drugie miejsce, to oczywi┼Ťcie arty┼Ťci. Ci─ůgle nowe role, plany, otoczenie.
- ... no a trzecie miejsce ...
To w┼éa┼Ťnie ludzie tacy jak pa┼ästwo:
uczestnicy konferencji, szkole┼ä, je┼╝d┼╝─ůcy w delegacj─Ö.
Z sali odzywa si─Ö facet:
- Protestuje! Już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy żony nie zdradziłem!
Na to głos z końca sali:
- I w┼éa┼Ťnie, przez takich jak Ty mamy trzecie miejsce!

M─ů┼╝ wraca do domu z pracy...

M─ů┼╝ wraca do domu z pracy p├│┼║niej ni┼╝ zwykle. Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni. Spod ko┼édry wystaj─ů cztery nogi zamiast dw├│ch. Zdenerwowany bierze "pa┼é─Ö" zza drzwi i wali ni─ů w ko┼édr─Ö. Po tak wyczerpuj─ůcym zadaniu idzie do kuchni, ┼╝eby si─Ö czego┼Ť napi─ç. Wchodzi patrzy a tam siedzi jego ┼╝ona i czyta pismo i m├│wi:
- Cze┼Ť─ç kochanie, przyjechali dzi┼Ť Twoi rodzice i po┼éo┼╝y┼éam ich w naszej sypialni. Mam nadzieje ┼╝e ju┼╝ si─Ö przywita┼ée┼Ť.

Rozmowa dw├│ch komiwoja┼╝er├│w:...

Rozmowa dw├│ch komiwoja┼╝er├│w:
- Ty, J├│zek, tej nocy ┼Ťni┼éa mi si─Ö twoja ┼╝ona.
- No, co ona mówiła?
- Co miała mówić? Ona nic nie mówiła.
- Ty wiesz co? To nie była moja żona.

S─Ödzia do oskar┼╝onej:...

S─Ödzia do oskar┼╝onej:
- A wiec nie zaprzecza pani, że zastrzeliła męża podczas transmisji z meczu piłkarskiego?
- Nie, nie zaprzeczam.
- A jakie były jego ostatnie słowa?
- Oj strzelaj, pr─Ödzej, strzelaj....

Młodzieniec zwraca się...

Młodzieniec zwraca się do dziewczyny:
- Powiedzia┼é Ci kto┼Ť kiedy┼Ť, ┼╝e jeste┼Ť pi─Ökna?
Dziewczyna rumieni─ůc si─Ö:
- Nie...
Chłopak:
- Patrzcie kuffa... Jacy wszyscy uczciwi...

W┼Ťciek┼éa ┼╝ona krzyczy...

W┼Ťciek┼éa ┼╝ona krzyczy na m─Ö┼╝a:
- Ty mnie nigdzie nie zabierasz! Ani do kina, ani na spacer, ani do restauracji! Nigdzie!
- O! Wypraszam sobie! A jak rok temu z┼éama┼éa┼Ť nog─Ö to kto ci─Ö na pogotowie zawi├│z┼é?

ON: Jestem fotografem....

ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja.
ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy, jak twoja

ON: Cze┼Ť─ç! My si─Ö znamy! Byli┼Ťmy raz czy dwa na randce...
ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu.

ON: My┼Ťl─Ö, ┼╝e m├│g┼ébym ci─Ö uszcz─Ö┼Ťliwi─ç.
ONA: A co? Wychodzisz?