#it
emu
fut
hit
psy
syn

Przylatuje Real Madryt...

Przylatuje Real Madryt zagra膰 z reprezentacj膮 Polski mecz towarzyski. Wysiadaj膮 na lotnisku, ale okazuje si臋, 偶e zapomnieli zabra膰 ze sob膮 koszulki, nikt o tym nie pami臋ta艂 opr贸cz Ronaldo.
- Dobra ch艂opaki, zagram sam...
- Jak to sam? Przecie偶 nie dasz rady!
- Spokojnie, postaram si臋.
Mija pierwsze 45 min, telefon do szatni do Ronaldo...
- Ronaldo ile jest?
- Spokojnie chlopki, prowadz臋 1:0.
Mija 90 min, telefon do szatni do Ronaldo...
- Ronaldo ile jest?
- 1:1.
- Ale jak to 1:1?
- No normalnie, w 80 min. dosta艂em czerwon膮 kartk臋, a w 93 min. Rasiak strzeli艂 gola!

Idzie ninja, widzi przepa艣膰...

Idzie ninja, widzi przepa艣膰 i my艣li:
- Skocz臋 sobie!
Skoczy艂 i zabi艂 si臋.

Idzie ninja-ninja, staje nad przepa艣ci膮 i my艣li:
- Jak ninji si臋 nie uda艂o, to mnie si臋 uda!
Skoczy艂, zabi艂 si臋.

Idzie ninja-ninja-ninja, staje nad przepa艣ci膮 i my艣li:
- Jak ninji si臋 nie uda艂o, ninji-ninji si臋 nie uda艂o, to mnie si臋 uda!
Skoczy艂, zabi艂 si臋.

Idzie Rambo, staje nad przepa艣ci膮 i my艣li:
- Jak ninji si臋 nie uda艂o, ninji-ninji si臋 nie uda艂o i ninji-ninji-ninji si臋 nie uda艂o, to mnie si臋 uda!
Skoczy艂, zabi艂 si臋.

Idzie Rambo-Rambo, staje nad przepa艣ci膮 i my艣li:
- Jak ninji si臋 nie uda艂o, ninji-ninji si臋 nie uda艂o, ninji-ninji-ninji si臋 nie uda艂o i Rambo si臋 nie uda艂o, to mnie si臋 uda!
Skoczy艂, zabi艂 si臋.

Idzie Rambo-Rambo-Rambo, staje nad przepa艣ci膮 i my艣li:
- Jak ninji si臋 nie uda艂o, ninji-ninji si臋 nie uda艂o, ninji-ninji-ninji si臋 nie uda艂o, Rambo si臋 nie uda艂o i Rambo-Rambo si臋 nie uda艂o, to ja id臋 do domu...

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:...

Rozmawiaj膮 dwie s膮siadki:
- Moja c贸rka robi si臋 coraz bardziej podobna do mnie.
- I naprawd臋 nie ma na to 偶adnej rady?

- Straci艂em dzisiaj st贸w臋...

- Straci艂em dzisiaj st贸w臋 i przyjaciela..
- W jaki spos贸b?
- Po偶yczy艂em w艂a艣nie st贸w臋 przyjacielowi..

Po powrocie do domu facet...

Po powrocie do domu facet zagl膮da do lod贸wki.Widzi w niej go艂ego m臋偶czyzn臋.
- A wi臋 to prawda,co gadaj膮 o tobie s膮siedzi! - m贸wi z wyrzutem do ukochanej. - Pod moj膮 nieobecno艣膰 przyjmujesz w domu obcego m臋偶czyzn臋.
- Tak,to prawda...Ale sam widzisz,偶e przyjmuj臋 go bardzo ch艂odno...

Senator K. b臋d膮c na dorocznym...

Senator K. b臋d膮c na dorocznym zje藕dzie swojej partii, pozna艂 pi臋kn膮 i inteligentn膮 kobiet臋.
Tego偶 samego wieczora zaprosi艂 j膮 do swego pokoju, gdzie ponadto stwierdzi艂, 偶e zaletom umys艂u w niczym nie ust臋puje boskie cia艂o owej pani.
Niestety zauroczony pan senator, mimo stara艅 jej i swoich - nie stan膮艂 na wysoko艣ci zadania. Nazywaj膮c rzeczy po imieniu, panu K. przez ca艂y wiecz贸r "to" wisia艂o jak szmata na kiju!
Po przyje藕dzie do domu i wieczornym prysznicu pan K. wchodzi do sypialni. Widzi tam sw膮 偶on臋 w wymi臋tym szlafroku, w papilotach, zajadaj膮c膮 - mlaskaj膮c g艂o艣no - jakie艣 czekoladki.
Do tego zielona maseczka na twarzy...
I wtedy pan K. stwierdzi艂 co艣 dziwnego. Poczu艂 nagle 偶e doznaje ogromnego wzwodu.
Totalnie zaskoczony spojrza艂 w艣ciekle na d贸艂 i warkn膮艂 cicho przez z臋by:
- Ty prymitywny, wredny sk*rwysynu! Dzi臋ki tobie ju偶 wiem dlaczego ludzie wymy艣lili przezwisko TY CH*JU!

Rozmowa w sprawie pracy....

Rozmowa w sprawie pracy.
- Ile zna pan j臋zyk贸w?
- Cztery.
- Prosz臋 wymieni膰.
- W臋gierski, francuski, w艂oski i angielski.
- Prosz臋 powiedzie膰 co艣 po w臋giersku.
- Gutten tag.
- Ale to jest po niemiecku...
- W takim razie znam pi臋膰.

Do samotnie siedz膮cej...

Do samotnie siedz膮cej przy barze dziewczyny o zjawiskowej urodzie przysiada si臋 znieczulony kilkoma g艂臋bszymi jegomo艣膰. Po wymianie spojrze艅 pyta przekrzykuj膮c g艂o艣ny housowy beat:
- Czy pozwoli Pani postawi膰 sobie drinka ?
- Z mi艂膮 ch臋ci膮 - odpowiada Panienka trzepocz膮c rz臋sami.
Rozmowa toczy si臋 w najlepsze facet czaruje j膮 z wdzi臋kiem po czym proponuje seri臋 W艣ciek艂ych Ps贸w. Dziewczyna zagaja.
-Wiesz nie chcia艂abym Ci臋 rozczarowa膰 dlatego od razu zdradz臋 ci pewien sekret.
-Zamieniam si臋 w s艂uch...
-Jestem lesbijk膮.
-To nic przecie偶 mo偶emy sobie razem mi艂o sp臋dzi膰 czas przy barze skoro mam wra偶enie 偶e 艣wietnie si臋 rozumiemy.
Wypijaj膮 po kilka shot贸w i facet nawija dalej.
-To co tam u was w Libii s艂ycha膰 ?

Rozmowa koleg贸w:...

Rozmowa koleg贸w:
- By艂e艣 takim zatwardzia艂ym przeciwnikiem ma艂偶e艅stwa, a jednak si臋 o偶eni艂e艣.
- Bo nie smakowa艂o mi jedzenie ze sto艂贸wki.
- A teraz?
- Teraz ju偶 mi smakuje...

Szczyt sk膮pstwa?...

Szczyt sk膮pstwa?
Z艂ama膰 sobie kciuka przy wyciskaniu pasty do z臋b贸w.