emu
psy
syn

PSTRYKANIE ZDJ─śCIA...

PSTRYKANIE ZDJ─śCIA

Siedzimy sobie z kole┼╝ankami na tzw. grillu w ogrodzie przed domem. Pstrykamy fotki, a ┼╝e ju┼╝ ciemno si─Ö zrobi┼éo, to z fleszem je pstrykamy. Pstryku pstryku pstryk, nagle wychodzi s─ůsiadka i zaczyna zbiera─ç pranie ze sznurk├│w. Nietypowy widok, noc─ů si─Ö prania nie zbiera, aleee...Nagle krzyczy do swojego m─Ö┼╝a:
- Ty stary to nie burza, to tu dziewuchy fotografie pstrykaj─ů!

KWIATEK...

KWIATEK

Wracam z ko┼Ťcio┼éa z po┼Ťwi─Öcon─ů palemk─ů. Na murku zaraz obok siedzi jegomo┼Ť─ç mocno wczorajszy, r├│wnie┼╝ dzier┼╝y dumnie w d┼éoni palemk─Ö. Zaczepia jak─ů┼Ť dziewusie i mocno zm─Öczonym g┼éosem:
- Pszzzzepraszam, czy ja tego kwiatka to od pani dostałem?

Wczoraj, na dobry pocz─ůtek...

Wczoraj, na dobry pocz─ůtek dnia, zosta┼éem pobity, a moja g┼éowa zaliczy┼éa mycie w sedesie. Pow├│d? Kilku szkolnych "patriot├│w" dowiedzia┼éo si─Ö od mojego kumpla, ┼╝e m├│j dziadek s┼éu┼╝y┼é w Wermachcie i uznali za stosowne profilaktycznie wymierzy─ç kar─Ö "wrogowi ojczyzny". YAFUD

Jestem policjantem. Ostatnio...

Jestem policjantem. Ostatnio płaciłem mandat za to, że jechałem na czerwonym. Goniłem złodzieja... YAFUD

KTO ZGASIŁ ŚWIATŁO?...

KTO ZGASIŁ ŚWIATŁO?

Do domu ┼éaduj─ů si─Ö nasi znajomi (cz─Ö┼Ť─ç ju┼╝ zgrabnie si─Ö rozp┼éaszczy┼éa i wtoczy┼éa si─Ö do pokoju - reszta jeszcze walczy z obuwiem), nagle zostaje odci─Öty dop┼éyw ┼Ťwiat┼éa w przedpokoju i s┼éycha─ç:
- Kto┼Ť mi zgasi┼é ┼Ťwiat┼éo...
- I mi te┼╝...

Wczoraj wieczorem spadłem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

PRZYJED┼╣ DO MNIE DO PRACY...

PRZYJED┼╣ DO MNIE DO PRACY

Mam kumpel─Ö. Jej "wyst─ůpienia" niejednokrotnie dostarczy┼éy mi rado┼Ťci. Aby zrozumie─ç jedno z nich, nadmieni─Ö, ┼╝e latem pracowa┼éa w kiosku przy lodomacie (dla niewtajemniczonych - maszynie do lod├│w w┼éoskich).
Pewnego pi─Öknego dnia sta┼éy┼Ťmy sobie na przystanku autobusowym. Nasz─ů mi┼é─ů gadk─Ö przerwa┼é telefon od jej ch┼éopaka. Nie za bardzo chcia┼éo mi si─Ö pods┼éuchiwa─ç, ale jedno zdanie po prostu zwin─Ö┼éo mnie tak, ┼╝e sta┼éam si─Ö dwa razy szersza, ale o polowe ni┼╝sza. W pewnym momencie z┼éo┼╝y┼éa mu propozycje chyba nie do odrzucenia:
- Karol (imi─Ö zmienione), przyjed┼║ do mnie do pracy, zrobi─Ö Ci loda!
Do dzisiaj nie wiem, czemu się kulałam po ziemi...

Przypałętał się do nas...

Przypa┼é─Öta┼é si─Ö do nas czarny kundel. Drog─ů demokratycznego losowania zyska┼é imi─Ö Murzyn. Wczoraj kto┼Ť dzwoni do drzwi. Brat: Te, otw├│rz! Ja: Zara, tylko zamknij murzyna w piwnicy bo ludzie id─ů. Mina so┼étysa, kt├│ry chodzi┼é z petycj─ů bezcenna. YAFUD

SKUTKI PALENIA GUMY...

SKUTKI PALENIA GUMY

Na zlocie tuningowym by┼éy zawody w paleniu gumy, no wiec jeden szaleje na placu wszyscy si─Ö przygl─ůdaj─ů a go┼Ť─ç nawija przez g┼éo┼Ťniki:
- Chciałem zauważyć, że ten zawodnik ma żonę i trójkę dzieci [po chwil namysłu] i żona pozwala mu palić gumę...
A go┼Ť─ç, kt├│ry sta┼é obok mnie: I dlatego ma tr├│jk─Ö...

JAKI JEST NUMER TEJ PIZZERII?...

JAKI JEST NUMER TEJ PIZZERII?

Kolega, przed momentem, zamówił pizzę do firmy, jako że nam w brzuchach burczy... Ale ja już nie wiem sama, czy to pizza będzie...
Ale od pocz─ůtku... Oto jak wygl─ůda┼éa rozmowa telefoniczna [k]olegi z [p]izzerwoman:
[p] - Dzień dobry, nazywam się taka to a taka, w czym mogę pomóc?
[k] - Dzień dobry... hmmmm... Poproszę dwie pozycje... Na ulicę Czecha... Od tyłu...
[p] - Godzink─Ö?
[k] - Mo┼╝e by─ç.