#it
emu
fut
hit
psy
syn

Putin nakaza艂 swoim wsp贸艂praco...

Putin nakaza艂 swoim wsp贸艂pracownikom aby zlikwidowali na ca艂ym 艣wiecie strefy czasowe, jeden pyta dlaczego? Ot贸偶 wczoraj dzwoni臋 do prezydenta Obamy sk艂adam 偶yczenia urodzinowe on dzi臋kuje ale m贸wi 偶e to by艂o wczoraj, dzi艣 dzwoni臋 do Polski sk艂adam kondolencje w zwi膮zku z katastrof膮 TUPOLEWA oni dzi臋kuj膮 ale m贸wi膮 偶e to dopiero jutro

Co powstaje gdy striptizerka...

Co powstaje gdy striptizerka spadnie ze sceny na widowni臋?
Sztuka w przestrzeni publicznej

Biegnie facet za odje偶d偶aj膮cym...

Biegnie facet za odje偶d偶aj膮cym z peronu poci膮giem, macha r臋kami, krzyczy... W ko艅cu poci膮g znika
powoli w oddali, zdyszany facet ci臋偶ko opada na 艂awk臋. Podchodzi do niego kolejarz:
- Co, sp贸藕ni艂 si臋 pan na poci膮g?
- Nie k***a, wygania艂em go z dworca!

W publicznej toalecie...

W publicznej toalecie siedzi facet na kiblu ze strasznym zatwardzeniem. Napina si臋, napina, ale nic. Nagle kto艣 wyszed艂 i zgasi艂 艣wiat艂o. A na to facet: o kurde, oczy mi p臋k艂y

鈥 Kiedy艣 Chuck Norris...

鈥 Kiedy艣 Chuck Norris wszed艂 do restauracji i nieobs艂u偶ony, zrobi艂 raban. Tak powsta艂y Bary Szybkiej Obs艂ugi.

Trze藕wo decyzj臋 w艂adz...

Trze藕wo decyzj臋 w艂adz UEFA skomentowa艂 fan Chelsea z Kentu. Zastanawiaj膮c
si臋 jak b臋dzie wygl膮da膰 budowa nowych obiekt贸w sportowych w Polsce zauwa偶y艂:
- Przecie偶 wszyscy pracownicy budowlani s膮 u nas!!!

Warszawa. Autobus podmiejski,...

Warszawa. Autobus podmiejski, pe艂no pseudokibic贸w:
- Jedziesz w czwartek napie****a膰 globalist贸w?
- Anty!
- Ja ci kur.. dam anty! Jakie anty, jedziesz i tyle!
- Antyglobalist贸w!
- Jeden ch.. - to co jedziesz?!
- Ale za co???
- Jak to kur.. za co?? za Legi臋!!!

Dzwoni telefon wczesnym...

Dzwoni telefon wczesnym rankiem. Obudzony facet odbiera i s艂yszy pytanie:
- Klinika?
- Pomy艂ka, prywatne mieszkanie.
Za kr贸tk膮 chwilk臋 ponownie telefon:
- Klinika?
- Nie, do cholery! Prywatne mieszkanie!
- Ziutek, no co ty, kumpla nie poznajesz? Tu Mietek. Pytam, czy strzelimy sobie klinika z rana.

M臋偶czyzna wchodzi wieczorem...

M臋偶czyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedz膮c膮 przy barze atrakcyjna kobiet臋. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, 艣licznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wsz臋dzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dyma膰 kogo si臋 da. Od kiedy sko艅czy艂am nauki, nie robi臋 nic innego.
Na to on:
- Co艣 podobnego! Ja te偶 jestem prawnikiem. A pani mecenas to w kt贸rej kancelarii pracuje?

Wanda i Stefan, wracaj膮...

Wanda i Stefan, wracaj膮 ze szko艂y, ze zjazdu absolwent贸w ich rocznika, znale藕li worek z pieni臋dzmi. Nazajutrz do ich drzwi puka dzielnicowy:
-Czy nie widzieli pa艅stwo worka, kt贸ry m贸g艂 le偶e膰 na poboczu?
-Tak, widzieli艣my 鈥 przytakn膮艂 prawdom贸wny Stefan.
-Niech go pan nie s艂ucha, on ma demencj臋 偶yje w swoim 艣wiecie 鈥 ratuje si臋 Wanda.
Ale policjant dopytuje Stefana:
-Jakie by艂y okoliczno艣ci?
-Kiedy Wanda i ja wracali艣my ze szko艂y鈥