#it
emu
psy
syn

Regulamin armii szkockiej...

Regulamin armii szkockiej nie m├│wi nic o czo┼éganiu si─Ö. Przede wszystkim, honor i duma szkockiego ┼╝o┼énierza nie pozwol─ů mu si─Ö ukry─ç przed obliczem niebezpiecze┼ästwa lub uderza─ç skrycie.
Po drugie - pr├│bowali┼Ťcie si─Ö czo┼éga─ç w sp├│dnicy?

Wybiega 6-latek z płaczem...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Lublin - miejski dom...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Imieniny Emiliana. Przy...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Gdybym był Ministrem...

Gdybym by┼é Ministrem Finans├│w zmieni┼ébym zasad─Ö opodatkowania p┼éatnych toalet. 8% VATu na siku i 23% na kup─Ö. A potem wys┼éa┼é tam wszystkich kontroler├│w podatkowych i niech przez najbli┼╝sze cztery lata weryfikuj─ů rzetelno┼Ť─ç prowadzenia ksi─ůg rachunkowych w w/w miejscach.

W wiejskim sklepie sprzedawczy...

W wiejskim sklepie sprzedawczyni zdenerwowała się na stałych klientów:
- Dosy─ç! Nie ma ju┼╝ sprzedawania win "na zeszyt"!
- Jadźka, zmiłuj się, przecież inaczej tego wszystkiego nie spamiętasz!

Zauwa┼╝y┼éem kar┼éa nios─ůcego...

Zauwa┼╝y┼éem kar┼éa nios─ůcego telewizor do swojego samochodu. Zapyta┼éem:
"Hej, stary! Pom├│c ci z t─ů plazm─ů?"
Usłyszałem.
"Wal si─Ö! To iPad!"

Autobusem jedzie chłopak...

Autobusem jedzie ch┼éopak i czyta ksi─ů┼╝k─Ö. Na przystanku wsiada elegancka pani. Ch┼éopiec ust─Öpuje jej miejsca. Pani siada i zagaduje:
- Pewnie jeste┼Ť ch┼éopcze z Krakowa.
- Jak pani na to wpadła?
- Ust─ůpi┼ée┼Ť mi miejsca.
- A pani to pewnie rodowita warszawianka?
- Rzeczywi┼Ťcie! Jak na to wpad┼ée┼Ť?
- Nawet "dziękuję" pani nie powiedziała.