#it
emu
psy
syn

Rodzina z biednej Afrykańskiej...

Rodzina z biednej Afryka┼äskiej wioski wygra┼éa pobyt w luksusowym hotelu. Matka idzie do recepcji a ojciec z synem stoj─ů przed wind─ů. W pewnej chwili drzwi windy sie otwieraj─ů.
-Co to jest tato?-pyta syn.
-Nie mam poj─Öcia-m├│wi ojciec.-Ale post├│jmy tu i popatrzmy co sie stanie.
Do windy wsiada staruszka z garbem na plecach i jedzie do g├│ry. Niebawem winda zje┼╝d┼╝a na d├│┼é i wychodzi z niej pi─Ökna m┼éoda kobieta. Ojciec i syn patrz─ů na to z przej─Öciem. M─Ö┼╝czyzna m├│wi:
-Synku lec po mame. Musimy j─ů tam wsadzic.

Kiedy moja żona zostawiła...

Kiedy moja ┼╝ona zostawi┼éa mnie z powodu mojej, jak ona powiedzia┼éa, "niedojrza┼éo┼Ťci", by┼éem zdruzgotany.
Ale jestem optymist─ů: pomy┼Ťla┼éem, ┼╝e po prostu p├│jd─Ö do McDonald's, zam├│wi─Ö Happy Meal, pobawi─Ö si─Ö now─ů zabawk─ů i zrobi mi si─Ö weselej.

Ile zna Pan j─Özyk├│w?...

Ile zna Pan j─Özyk├│w?
- trzy
-jakie?
-rosyjski,angielski i francuski -
Prosz─Ö powiedzie─ç co┼Ť po angielsku...
-Gutten tag.
-Ale to jest po niemiecku....
- a to cztery znam...

M─ů┼╝ z ┼╝ona k┼é├│c─ů sie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

John O'Riley był członkiem...

John O'Riley był członkiem Irlandzkiego Klubu Mistrzów Toastów i pewnego wieczoru podczas lokalnego konkursu na najlepszy toast wygrał zawody. Jego toast, który został uznany za najlepszy:
"Wypijmy za najlepsze lata mojego ┼╝ycia sp─Ödzone mi─Ödzy nogami mojej ┼╝ony!!!"
Kiedy John wr├│ci┼é do domu ┼╝ona spyta┼éa jak by┼éo na spotkaniu klubu oczywi┼Ťcie pochwali┼é si─Ö, ┼╝e wygra┼é konkurs na najlepszy toast. ┼╗ona oczywi┼Ťcie spyta┼éa jak brzmia┼é ten toast.
- "Wypijmy za najlepsze lata mojego ┼╝ycia sp─Ödzone w ko┼Ťciele z moj─ů ┼╝on─ů!!!"
- To mi┼ée John, ┼╝e wspomnia┼ée┼Ť o mnie w swoim toa┼Ťcie...
Następnego ranka pani O'Riley wybrała się na zakupy i spotkała znajomego policjanta, który też był na konkursie toastów.
- Witam, pani O'Riley. Toast pani męża był niesamowity, musiał wygrać...
- Faktycznie - rzek┼éa pani O'Riley - ale ┼╝eby by─ç ca┼ékiem szczer─ů, by┼é tam tylko dwa razy, za pierwszym razem zasn─ů┼é, a drugi raz musia┼éam go tam wci─ůgn─ů─ç za uszy...

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje...

M─ů┼╝ wraca do domu i zastaje w ┼é├│┼╝ku ┼╝on─Ö z kochankiem. Bez zb─Ödnych ceregieli wyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Nast─Öpnego dnia to samo.
Kochanek zabandażowany, ale w łóżku. Także wyrzuca go przez okno.
Trzeciego dnia wraca i widzi w ┼é├│┼╝ku kochanka ┼╝e z┼éaman─ů r─Ök─ů. Zbli┼╝a si─Ö do niego aby go wyrzuci─ç, a tu kochanek pyta si─Ö:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przestań pan przychodzić do mojej żony!
- Tak trzeba było od razu powiedzieć, a nie rzucać aluzjami.

W┼éa┼Ťciciel krematorium...

W┼éa┼Ťciciel krematorium dziwnie na mnie popatrzy┼é, a potem przem├│wi┼é:
- Przykro mi. Musi pan pokry─ç straty.
- Ale dlaczego ja? Proszę winić mojego ojca. To on chciał, żebym włożył mu do trumny rzeczy, które kochał za życia.
- No, ok. Ale fajerwerki?

Panna młoda siedzi smutna...

Panna młoda siedzi smutna i nic nie je.
Do pana młodego podchodzi znajomy i pyta:
- Ty stary dlaczego Twoja ┼╝ona nic nie je?
- Bo się nie składała.

Wraca ┼╝ona do domu i...

Wraca ┼╝ona do domu i widzi kartk─Ö na drzwiach:
- Sprzedam żonę za 360 zł.
M├│wi do m─Ö┼╝a:
- Czy┼Ť Ty zwariowa┼é, mnie sprzedasz i to za 360 z┼é, sk─ůd to wzi─ů┼ée┼Ť?
- Wiesz, 80 kilo wagi razy 2 z┼é, kilo ┼╝ywca plus 200 z┼é obr─ůczka.
Na drugi dzie┼ä m─ů┼╝ wraca i widzi kartk─Ö:
- Sprzedam męża za 1,10 zł.
M─ů┼╝ zdenerwowany m├│wi:
- Ja wszystko rozumiem ale za 1,10? Sk─ůd to wzi─Ö┼éa┼Ť?
- 2 jajka po 0,30 zł i rurka bez kremu po 0,50 zł

┼╗ona wraca z zakup├│w...

┼╗ona wraca z zakup├│w i oznajmia m─Ö┼╝owi:
- W naszej galerii by┼éy ┼Ťwietne promocje i kupi┼éam co┼Ť co chcia┼éabym dosta─ç od ciebie pod choink─Ö. Chcesz zobaczy─ç? Albo nie niech chocia┼╝ dla ciebie to b─Ödzie niespodzianka.