#it
emu
fut
hit
psy
syn

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:...

Rozmawiaj膮 dwie kole偶anki:
- Czy lekarstwo, kt贸re da艂am Ci przed tygodniem przyda艂o si臋?
- Tak, jest nadzwyczajne. W膮troba mnie ju偶 nie boli, syn przesta艂 kaszle膰, m膮偶 nie ma reumatyzmu, dziadkowi przesz艂o lumbago, ale najbardziej jestem zadowolona z tego, 偶e wspaniale wyczy艣ci艂am nim srebrne sztu膰ce.

鈥 "Nie budzi膰! W razie...

鈥 "Nie budzi膰! W razie po偶aru, przenie艣膰 w bezpieczne miejsce". (napis na drzwiach w hotelu)

W sadzie odbywa si臋 rozprawa...

W sadzie odbywa si臋 rozprawa o kradzie偶 pieni臋dzy. S臋dzia ka偶e
opowiedzie膰, jak to si臋 sta艂o.
- Prosz臋 wysokiego sadu, jak usiad艂am w kinie, to ten 艂ajdak
przysiad艂 si臋 do mnie na wolne krzes艂o. Najpierw m贸wi艂 艂adne s艂贸wka,
a jak si臋 zrobi艂o ciemno, to mi podni贸s艂 sukienk臋 i si臋gn膮艂 r臋ka
za podwi膮zk臋, a tam w艂a艣nie mia艂am pieni膮dze.
- To czemu pani nie krzycza艂a ?
- Bo ja my艣la艂am, 偶e on w uczciwych zamiarach !

Egzamin na prawo jazdy....

Egzamin na prawo jazdy. Cz臋艣膰 praktyczna - jazda w terenie zabydowanym.
- Co oznacza ten znak? - egzaminator pyta kierowc臋, wskazuj膮c ograniczenie do 10 kilometr贸w na godzin臋.
Ucze艅 nie wie, ale wpada na pomys艂 jak wybrn膮膰 z sytuacji:
- To znaczy, ze mam panu da膰 10 z艂.
- Dobrze! - odpowiada egzaminator i przyjmuje pieni膮dze.
- A co oznacza ten znak? - egzaminator wskazuje na ograniczenie do 30-tki.
- 呕e mam panu da膰 30 z艂.
- Dobrze.
Sytuacja powtarza si臋 kilka razy, w ko艅cu egzaminator m贸wi:
- Jazda w terenie zabudowanym zaliczona. Teraz jedziemy na autostrad臋!

Podchodzi ch艂op w barze...

Podchodzi ch艂op w barze do kobiety i pr贸buje nawi膮za膰 rozmow臋. Ona mu m贸wi:
- Pan pod niew艂a艣ciwym adresem, ja jestem lesbijk膮.
- A co to znaczy?
- Widzisz przy barze t臋 blondynk臋? Chcia艂abym z ni膮 sp臋dzi膰 noc.
- Kurde to ja te偶 jestem lesbijk膮!!!

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna...

Grudniowa, cicha, 艣wi膮teczna noc. Mr贸z, ch艂贸d i du偶o 艣niegu. Skrajem lasu idzie sobie zaj膮czek. Patrzy, a tam stoi ba艂wanek. Jednak nieco sfatygowany, bo kto艣 dla 偶artu marchewk臋 zamiast na g艂ow臋, przyczepi艂 mu w okolicach pasa.
Zaj膮czek stan膮艂, patrzy, my艣li... A na to ba艂wanek:
- I co tak kombinujesz, brzydzisz si臋?

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej...

Go艣膰 w eleganckiej, drogiej restauracji zauwa偶y艂, ze kelner, kt贸ry prowadzi ich do stolika ma w kieszeni 艂y偶ki. Z pocz膮tku nie zastanowi艂o go to, ale gdy usiad艂 przy stoliku, zobaczy艂, ze kelner obs艂uguj膮cy jego stolik r贸wnie偶 ma 艂y偶ki w kieszeni. Inni kelnerzy na sali tak偶e. Poprosi艂 kelnera bli偶ej i spyta艂:
- Po co wam 艂y偶ki w kieszeniach?
Kelner odpowiedzia艂:
- Kilka miesi臋cy temu nasz
e szefostwo zleci艂o firmie Artur Andersen zrobienie analizy proces贸w. I wysz艂o, ze 艣rednio co trzeci klient zrzuca 艂y偶k臋 ze sto艂u. Przez co trzeba i艣膰 do kuchni i przynie艣膰 艣wie偶膮. Dzi臋ki temu, ze mamy 艂y偶ki pod r臋k膮 zaoszcz臋dzamy jednego cz艂owieka na godzin臋, a wydajno艣膰 wzrasta o 70.3%.
Klient zdziwi艂 si臋, ale wkr贸tce zobaczy艂, 偶e ka偶dy kelner ma przy spodniach cienki 艂a艅cuszek, kt贸rego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewn膮trz rozporka. Zaciekawiony przywo艂a艂 kelnera i zapyta艂: Zauwa偶y艂em, 偶e ka偶dy z was ma 艂a艅cuszek przy rozporku. Po co on wam?
Kelner:
- Nie ka偶dy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyja艣niam - r贸wnie偶 ten 艂a艅cuszek zaleci艂 nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ...no wie pan. Gdy id臋 do toalety, To rozpinam rozporek i wyci膮gam 艂a艅cuszkiem, dzi臋ki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajno艣膰 wzrasta o 30%.
Go艣膰 pokiwa艂 ze zrozumieniem g艂ow膮, ale zaraz wyjawi艂 sw膮 nast臋pn膮 w膮tpliwo艣膰:
- Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan 艂a艅cuszkiem, ale jak mo偶na si臋 nim pos艂u偶y膰 do schowania? Jak wk艂ada si臋 go z powrotem?- ...?
- Nie wiem jak inni, ale ja 艂y偶ka.

Byli sobie stary facet...

Byli sobie stary facet i baba. Pewnego dnia babie zachcia艂o si臋 seksi膰, no wi臋c czyni zaloty, cuda nie widy, 偶eby zaci膮gn膮膰 go do 艂贸偶ka. A on nic. No to baba idzie do lekarza, i m贸wi:
- Panie, doktorze, ja chc臋 a on nie. Co robi膰?!
- Spokojnie, mam na to spos贸b. Na minut臋 przed tym zanim pani m膮偶 wr贸ci do domu, niech pani zdejmie gacie stanie ty艂em do drzwi, pochyli si臋 i wypnie ty艂ek, a zaraz obudzi si臋 w nim dzikie seksualne zwierze. Inaczej by膰 nie mo偶e!
No wi臋c jak powiedzia艂 tak baba zrobi艂a. Wypi臋ta czeka... no i w ko艅cu styrany ma艂偶onek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i zapi**dala ile si艂 w nogach do najbli偶szego baru. Przybiega, siada, zamawia setk臋, pierwsz膮,drug膮 trzeci膮, itd. Ju偶 dwie butelki posz艂y a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, ju偶 trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po ca艂ym dniu pracy, wchodz臋 na pi臋tro,otwieram drzwi... a tam troll, metr na p贸艂tora, szrama na p贸艂 pyska, broda do kolan i mu z mordy 艣lina cieknie...