RUSKIE 艢RODKI PRZECIW...

RUSKIE 艢RODKI PRZECIW MOSKITOM

Znajomi sobie ostatnio grilla robili. Miejsce nad jeziorem i wyj膮tkowo du偶a ilo艣膰 komar贸w. Jeden z nich przytarga艂 jaki艣 ruski specyfik na owady lataj膮ce. Towarzystwo spryska艂o si臋 dosy膰 mocno owym wynalazkiem.
W ci膮gu kolejnych kilku minut prze偶yli istne apogeum, najazd, nawa艂nic臋 komar贸w. Zlatywa艂y si臋 chyba z ca艂ego wojew贸dztwa. Niemal偶e rozgoni艂y towarzystwo...
Wszyscy byli z lekka zszokowani tym, co si臋 dzia艂o.
W ko艅cu kto艣 bardziej kumaty wzi膮艂 ten ruski specyfik i wznosz膮c si臋 na wy偶yny translatingu wyduka艂:
- Ss...ss..pryss...kaa膰 jaak膮膮膮艣...szmmmat臋臋ee... i pooowiesi膰... z dalaaaa od luuuudzi...

Moja 偶ona mia艂a termin...

Moja 偶ona mia艂a termin porodu na przysz艂y weekend, jednak w ten pi膮tek ko艂o po艂udnia zadzwoni艂a do mnie z informacj膮, 偶e zaczyna rodzi膰. Wsiad艂em szybko w samoch贸d i po kilku minutach by艂em ju偶 przed blokiem. Nie mia艂em czasu 偶eby zaparkowa膰 na miejscu parkingowym wi臋c zatrzyma艂em si臋 na chodniku zaraz przed wej艣ciem i pobieg艂em na g贸r臋. Kiedy zszed艂em razem z 偶on膮 na d贸艂 niespe艂na 10min p贸藕niej na ca艂ej powierzchni przedniej szyby mia艂em naklejki z "karnymi kut***", kt贸rych w 偶aden spos贸b nie da艂o si臋 odklei膰. Tras臋 do szpitala pokona艂em z g艂ow膮 wystawion膮 przez boczn膮 szyb臋. YAFUD

Dziadek opowiada wnuczkowi...

Dziadek opowiada wnuczkowi jak by艂 w Afryce:
- Pami臋tam siedzia艂em na safari w krzakach, z dubelt贸w膮 na s艂onia. Nagle zza drzewa wychodzi lew.
- No i co, no i co, dziadku? - pyta zaciekawiony wnuczek.
- Zesra艂em si臋.
- Nic dziwnego, dziadku - w takiej sytuacji...
- Nie wtedy! Teraz si臋 zesra艂em.

Tydzie艅 po 艣lubie by艂o...

Tydzie艅 po 艣lubie by艂o co艣 nie tak (zreszt膮 przed te偶). Rozmowy nic nie dawa艂y, wi臋c wychodz膮c rano po zakupy zostawi艂em w艂膮czony dyktafon w telefonie. Po powrocie ods艂ucha艂em i odtworzy艂em nagranie mojej 艣wie偶o upieczonej, a nied艂ugo ju偶 by艂ej 偶onie. Wtedy si臋 przyzna艂a, 偶e od roku (czyli od zar臋czyn) regularnie mnie zdradza i ma profil na jednym z portali erotycznych. W kolejce by艂o nas siedmiu, ja na samym ko艅cu. W tym jej by艂y m膮偶. Z jednym z nich uk艂ada sobie 偶ycie, planuj膮c odej艣膰 jeszcze przed Bo偶ym Narodzeniem. Zapytana o motywy powiedzia艂a, 偶e ju偶 mnie nie kocha, a ci panowie to dlatego "偶e ci膮gle jeste艣 zm臋czony". Dodam, 偶e pracuj膮c po dwana艣cie godzin dziennie, a wieczorami w domu, zarabia艂em na wesele. YAFUD

B臉DZIESZ SI臉 K艁脫CI艁?...

B臉DZIESZ SI臉 K艁脫CI艁?

Jad臋 sobie spokojnie gdzie艣 w okolicach jakiej艣 wsi i dopiero na widok czego艣 takiego niebieskiego z czerwonym na jednym ko艅cu przypomnia艂em sobie, 偶e znak ograniczaj膮cy do 40km/h mign膮艂 mi jaki艣 czas temu.
Niebieski wygl膮da艂 na takiego bardziej kumatego, wi臋c pomy艣la艂em, 偶e nie zaszkodzi pogada膰. Zw艂aszcza, 偶e wonieje mi to kilkunastoma punktami...
Zaczynam (z szelmowskim u艣miechem):
- Ej, no! Nie r贸b pan scen! 40, czy 140? O jak膮艣 jedynk臋 b臋dziesz si臋 pan k艂贸ci艂?
Niebieski popatrzy艂 spode 艂ba i rzuci艂 kr贸tko:
- 500.
Przytka艂o mnie troch臋, ale wyksztusi艂em:
- Iiiiiillllleeee?
Na to niebieski (z jeszcze bardziej szelmowskim u艣miechem, ni偶 m贸j):
- 500, czy 50? O jakie艣 zero b臋dziesz si臋 pan k艂贸ci艂?

Grzeczne kobiety id膮...

Grzeczne kobiety id膮 do nieba. Niegrzeczne maj膮 niebo na ziemi.

Mieszkam w ma艂ej miejscowo艣ci,...

Mieszkam w ma艂ej miejscowo艣ci, jednak do wi臋kszego miasta mam p贸艂 godziny drogi poci膮giem i sp臋dzam tam du偶o czasu, z racji tego, 偶e chodz臋 tam do szko艂y oraz mam du偶o znajomych. Pewnego dnia spotka艂am si臋 ze znajomymi, jednak nie spogl膮da艂am wystarczaj膮co cz臋sto na zegarek i okaza艂o si臋, 偶e do ostatniego powrotnego poci膮gu (kolejny by艂 rano, ok 7 godzin p贸藕niej) zosta艂o mi 10 minut, mia艂am do przej艣cia spory kawa艂ek oraz marne szanse na to, by kto艣 m贸g艂 po mnie przyjecha膰. Postanowi艂am wi臋c biec (mimo do艣膰 wysokich obcas贸w i nie najlepszej kondycji;P), w ko艅cu wbiegam na peron, widz臋 poci膮g, zosta艂a mi jedna minuta, reszt膮 si艂 wskoczy艂am do poci膮gu, kt贸ry praktycznie od razu ruszy艂, zadowolona z 偶ycia wsiad艂am. Zdziwi艂am si臋 dopiero, gdy zatrzymali艣my si臋 na pierwszej stacji - na pewno nie by艂a na mojej trasie. Upewni艂am si臋 pytaj膮c "wsp贸艂pasa偶era". Wsiad艂am do z艂ego poci膮gu. YAFUD

SZOK...

SZOK

Wczoraj po dom贸wce gada艂em z koleg膮 jak mu tam po 艣lubie si臋 wiedzie (niedawno hajtni臋ty).
- Wiesz, w sumie to bez r贸偶nicy (o dziwo!). Jest tak samo jak przed, ale przez pierwszy tydzie艅 nie mog艂em si臋 przyzwyczai膰.
Budz臋 si臋 tak jak zwykle obok niej, wstaj臋, id臋 do kibla si臋 wysika膰, 艂api臋 ma艂ego i szok... Mmam co艣 dziwnego na r臋ce!!! Chwila namys艂u - aaaaa... to obr膮czka...
I tak przez tydzie艅 - siku, ma艂y, szok i ol艣nienie...

O tym jak膮 szopk臋 mam...

O tym jak膮 szopk臋 mam przez kilka dni. Na pewnym portalu plotkarskim ukaza艂a si臋 sesja jakiego艣 znanego fotografa, ze zdj臋ciami jakie艣 modelki, kt贸ra udaje lalk臋. Wszystko niby ok. gdyby nie to, 偶e ona jest moim sobowt贸rem. Po prostu nawet ja nie dostrzeg艂am 偶adnej r贸偶nicy w naszym wygl膮dzie. Ludzie zacz臋li do mnie wypisywa膰, kiedy to ja z polski wyjecha艂am. Prawie m贸j fan club za艂o偶yli. Ch艂opak z kt贸rym kr臋c臋 gdy to zobaczy艂 poinformowa艂 mnie, 偶e mnie rzuca gdy偶 nie chce by膰 z pust膮! modelk膮 i my艣la艂 偶e mam inne priorytety w 偶yciu. Ale nikt, absolutnie nikt nie uwierzy艂, 偶e to nie ja. Mam Meksyk, nawet moja mama dzwoni艂a bo my艣la艂a 偶e to ja. YAFUD

Godzina 10, do kuchni...

Godzina 10, do kuchni wchodzi informatyk z grobow膮 min膮. 呕ona pyta:
- Kochanie, co si臋 sta艂o, czemu jeste艣 taki smutny? Masz problem z algorytmem?
- Nie mam.
- Nie wiesz jak rozwi膮za膰 problem z programem, kt贸ry pisa艂e艣 ca艂膮 noc?
- Nie, wiem.
- No to czemu taki smutny? Nie wyspa艂e艣 si臋?
- Wyspa艂em.
No to co si臋 sta艂o?
- Spa艂em na backspace