#it
emu
psy
syn

Siedz─ů dwa Yeti przy...

Siedz─ů dwa Yeti przy jaskini, pod┼Ťpiewuj─ů sobie. Nagle starszy z nich milknie.
- Wku*wiaj─ů mnie ju┼╝ te stare ┼Ťpiewki - m├│wi. - Znudzi┼éy mi si─Ö. Id┼║ no na d├│┼é, do miasta, wybadaj czego si─Ö teraz s┼éucha.
Młodszy schodzi z gór. Wchodzi do muzycznego.
- Co tam macie nowego, panie ludziu? - pyta hucz─ůcym basem.
Sprzedawcy a┼╝ p┼éyty wypad┼éy z r─ůk na pod┼éog─Ö. Zblad┼é, g─Öb─Ö rozdziawi┼é, oczy wyba┼éuszy┼é i wycelowa┼é paluchem w stwora:
- Ye... Ye... Ye... - j─ůka┼é dr┼╝─ůcym g┼éosem. Prze┼ékn─ů┼é ┼Ťlin─Ö. - Ye... Ye...
Yeti machn─ů┼é zrezygnowany ┼éap─ů, odwr├│ci┼é si─Ö i wyszed┼é. Wr├│ci┼é w g├│ry.
- No i? - pyta starszy.
- Wci─ů┼╝ Beatlesi...

Inne

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Dlaczego Batman miał...

Dlaczego Batman miał 5 z WF'u?
.
.
.
.
.
.
.
Bo zawsze nosił strój

Spotyka si─Ö dw├│ch kumpli:...

Spotyka si─Ö dw├│ch kumpli:
- Co masz taki p┼éaski nos? Zaj─ů┼ée┼Ť si─Ö boksem?
- Myję okna w żeńskiej łaźni.

Kanar sprawdza bilety...

Kanar sprawdza bilety w autobusie. W ko┼äcu dociera do pasa┼╝era drzemi─ůcego na tyle i puka go w rami─Ö:

-Bilecik prosz─Ö!

Pasa┼╝er otwiera zaspane oczy. Marszczy brwi i odpowiada z niech─Öci─ů:

- Człowieku... Kierowca sprzedaje.

Facet przyjechał wieczorem...

Facet przyjechał wieczorem do eleganckiego hotelu. Zameldował się i mówi frywolnie do pięknej, młodej recepcjonistki:
- Proszę mnie jutro rano obudzić pocałunkiem.
- No c├│┼╝. Oczywi┼Ťcie. Nasz klient - nasz pan. Przeka┼╝─Ö rano pana ┼╝yczenie mojemu brodatemu nast─Öpcy.

Było sobie trzech kumpli...

By┼éo sobie trzech kumpli o ksywach: "Zadyma", "Kultura" i "Spie****aj". "Zadyma" zagin─ů┼é. Pozostali dwaj lekko podpici poszli na komisariat zg┼éosi─ç zagini─Öcie. "Spie****aj" m├│wi:
- Ja będę rozmawiał, mniej wypiłem. Ty tutaj zaczekaj.
Przychodzi do funkcjonariusza a policjant pyta:
- Jak pan si─Ö nazywa?
- "Spie****aj".
- Gdzie Twoja kultura?
- Za drzwiami.
- Szukasz zadymy?
- Od trzech dni.

Wielka kumulacja. Stoi...

Wielka kumulacja. Stoi dziennikarz pod budk─ů Lotto i robi wywiady.
Podje┼╝d┼╝a
facet trabantem, dziennikarz przyskakuje i pyta:
- Co pan zrobi┼éby z t─ů wygran─ů.
Facet my┼Ťli i m├│wi:
- No to wi─Öksze mieszkanie, poloneza...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podje┼╝d┼╝a facet polonezem. Dziennikarz pyta:
- A co pan by zrobiłby...
- No, to jaki┼Ť dom, mercedes...
- A reszta?
- Reszta na konto.
Podje┼╝d┼╝a facet mercolem 600 SEL. Dziennikarz ponawia pytanie...
- Taaak, no to spłaciłbym skarbowy, potem ZUS...
- A reszta?
- A reszta niech k***a czeka!

CBA. Spotyka si─Ö dw├│ch...

CBA. Spotyka si─Ö dw├│ch koleg├│w:
- Co┼Ť taki zadowolony?
- A, przenie┼Ťli mnie do nowego oddzia┼éu. Jak wiesz, korzy┼Ťci natury seksualnej te┼╝ podci─ůga si─Ö pod przepisy o korupcji. A jak wiadomo, ┼éap├│wka mo┼╝e by─ç zwyk┼éa, ale te┼╝ s─ů przypadki, w kt├│rych m├│wi si─Ö o ┼éap├│wce w znacznym wymiarze. No i my orzekamy, czy to taka, czy taka. Eksperymentalnie.

Siedzi dwóch za stołem...

Siedzi dw├│ch za sto┼éem ju┼╝ "mocno zm─Öczonych" obalaj─ůc kolejn─ů buteleczk─Ö. Jeden nawet le┼╝y drzemi─ůc na stole. Drugi z nud├│w prze┼é─ůcza pilotem kana┼éy w telewizorze...Zatrzymuje si─Ö na jednym i m├│wi: "Ooo.. Benedykt XVI-ty !!" Ten pierwszy podnosi si─Ö zza sto┼éu i pyta: "A Kubica kt├│ry??"