#it
emu
psy
syn

Siedz─ů dwie babcie na...

Siedz─ů dwie babcie na ┼éawce. Jedna m├│wi:
- Czy┼╝by┼Ť przed chwil─ů pu┼Ťci┼éa b─ůka?
- Nie, to b─ůk mnie opu┼Ťci┼é. One zawsze tak robi─ů.

Dziad i baba k┼é├│c─ů si─Ö...

Dziad i baba k┼é├│c─ů si─Ö kto ma wieksza skleroz─Ö. Dziad m├│wi:
- Ja nie pamietam, czy służyłem w pierwszej wojnie w drugiej brygadzie, czy w drugiej wojnie w pierwszej brygadzie.
Na to baba:
- Dziadek to jeszcze nic. Ja to nie pamiętam czy ja wystrychnęłam Niemcow na dudka czy oni mnie na strychu wydudkali.

Przychodzi baba do ginekologa....

Przychodzi baba do ginekologa.
- Co┼Ť pani dolega?
- A tak sobie zaszłam...

Przychodzi Grodzka do...

Przychodzi Grodzka do ginekologa, a lekarz wtedy m├│wi: -Ja przyjmuj─Ö tylko kobiety!

Przychodzi baba do lekarza....

Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, wszyscy znajomi m─Ö┼╝czy┼║ni m├│wi─ů mi, ┼╝e mam pochw─Ö jak studnia...
- Prosz─Ö si─Ö rozebra─ç i na samolocik.
Po chwili ostro┼╝nie zagl─ůda.
- Nic dziwnego, ...ego, ...ego, ...ego...

Stara wdowa i wdowiec...

Stara wdowa i wdowiec spotykaj─ů si─Ö od pi─Öciu lat. Facet w ko┼äcu zdecydowa┼é si─Ö jej o┼Ťwiadczy─ç. Szybko odpowiedzia┼éa: "Tak". Nast─Öpnego ranka facet si─Ö budzi, ale nie pami─Öta, co odpowiedzia┼éa! Zastanawia si─Ö:
- By┼éa uszcz─Ö┼Ťliwiona? Chyba tak. Nie. Wy┼Ťmia┼éa mnie.
Po godzinie daremnych prób przypomnienia sobie, jak to było, dzwoni do niej. Zawstydzony przyznaje, że nie pamięta jej odpowiedzi na propozycję małżeństwa.
- Och - odpowiedziała - Tak się cieszę, że dzwonisz. Pamiętałam, że powiedziałam "tak", ale zapomniałam komu...

Baba u lekarza:...

Baba u lekarza:
- Życia zostało pani jeszcze 10...
- Ale czego?!?! Lat? Miesi─Öcy???
- 9, 8, 7....

Wraca kole┼Ť autobusem,...

Wraca kole┼Ť autobusem, okropnie zm─Öczony po ci─Ö┼╝kim dniu pracy. Siedzi, a nad nim dwa mohery obrabiaj─ů mu dup─Ö, bo im miejsca nie ust─ůpi┼é:
- Ja wychowa┼éam 5 dzieci i ka┼╝de by ust─ůpi┼éo!
- Ja wychowa┼éam 10 dzieci i ka┼╝de by ust─ůpi┼éo! itd.
Na co kole┼Ť, gdy ju┼╝ nie wytrzyma┼é:
- Jak ┼╝e┼Ťcie k***a t┼éoku narobi┼éy to teraz st├│jcie!

Jola z Gabry┼Ťk─ů jad─ů...

Jola z Gabry┼Ťk─ů jad─ů poci─ůgiem. Jola cz─Östuje Gabry┼Ťk─Ö bananem, zaczynaj─ů je┼Ť─ç i w tym momencie poci─ůg wje┼╝d┼╝a do tunelu. Po kilku sekundach w ciemno┼Ťciach rozlega si─Ö g┼éos Joli:
- Gaaabry┼Ťka! Jad┼éa┼Ť ju┼╝ swojego banana?
- Nie, jeszcze nie zd─ů┼╝y┼éam.
- To go ku**a nie jedz! Nie jedz go Gabry┼Ťka! Ja od swojego o┼Ťlep┼éam!

Dzwoni baba na pogotowie...

Dzwoni baba na pogotowie i m├│wi :
- Ratunku ! Mia┼éam powa┼╝n─ů kolizj─Ö.
- Gdzie ?
Baba m├│wi :
- U mnie w ogrodzie, kosi┼éam traw─Ö i uderzy┼éam kosiark─ů w drzewo ! Ca┼éa mi si─Ö roztrzaska┼éa !