#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

SK膭D JESTE艢?...

SK膭D JESTE艢?

Po ci臋偶kim melan偶u znajomi schodz膮 do baru hotelowego:
- Dwie herbaty poprosz臋.
[K]elnerka - Pan s艂odzi?
- Nie, Tr贸jmiasto.

Po prostu pisz臋 jak by艂o...

Po prostu pisz臋 jak by艂o a co opowiedzia艂 mi kiedy艣 ojczym.
Lat dobrych 20 temu przebywa艂 i pracowa艂 w Szwecji. Mia艂 kilkoro znajomych mieszkaj膮cych na osiedlu blok贸w komunalnych, przyznawanych przez pa艅stwo. I to nie jakie艣 nory to by艂y, nie. Osiedle zadbane, czy艣ciutkie, mieszkanie po ka偶dym lokatorze odnawiane niemal do standardu apartamentu. No 艣licznie po prostu.
No i nad jednym z tych znajomych przydzia艂 na taki luksus dosta艂a jedna z arabskich rodzin. Du偶o dzieci, dziadkowie- 3 pokolenia razem. To i apartament nie byle jaki bo co艣 ko艂o 80- 90m2 tam by艂o, 4 pokoje bodaj偶e.
Nowi lokatorzy nie okazali si臋 specjalnie uci膮偶liwi, brudni czy ha艂a艣liwi. Tylko po kilku miesi膮cach sufit kolegi zacz膮艂 robi膰 si臋 szary, potem czarny, a potem zacz臋艂a brudna woda kapa膰 nad jednym z pokoi. Arabowie do domu nie wpuszczali- nie mieli takiego obowi膮zku, twierdzili 偶e 偶adnej awarii nie ma i w og贸le oni nie wiedz膮 sk膮d ten problem. Gdy w zalanym pokoju nie mo偶na ju偶 by艂o mieszka膰, wszystko nasi膮k艂o i 艣mierdzia艂o, zdesperowany facet poprosi艂 o interwencj臋 administracj臋. Ci wej艣膰 mogli i weszli... A tam...
W problematycznym pokoju zosta艂o urz膮dzone pole. Wiecie, orne. Nanoszone ziemi na p贸艂 metra i ro艣linki jakie艣 ros艂y, zbo偶e czy inne cudo. A w k膮cie zagroda, a w zagrodzie- kozy.

P贸藕na noc. Facet schodzi...

P贸藕na noc. Facet schodzi do s膮siad贸w z do艂u:
- Panowie, 艣ciszcie, prosz臋, muzyk臋. Nie idzie zasn膮膰.
- My tu mamy imprez臋 i nie zamierzamy niczego 艣cisza膰.
- Jak mam to rozumie膰?
- Jak pan sobie chcesz.
- Dobra, to ja to rozumiem w taki spos贸b, 偶e zam贸wili艣cie sobie zalanie.

B臉DZIESZ SI臉 K艁脫CI艁?...

B臉DZIESZ SI臉 K艁脫CI艁?

Jad臋 sobie spokojnie gdzie艣 w okolicach jakiej艣 wsi i dopiero na widok czego艣 takiego niebieskiego z czerwonym na jednym ko艅cu przypomnia艂em sobie, 偶e znak ograniczaj膮cy do 40km/h mign膮艂 mi jaki艣 czas temu.
Niebieski wygl膮da艂 na takiego bardziej kumatego, wi臋c pomy艣la艂em, 偶e nie zaszkodzi pogada膰. Zw艂aszcza, 偶e wonieje mi to kilkunastoma punktami...
Zaczynam (z szelmowskim u艣miechem):
- Ej, no! Nie r贸b pan scen! 40, czy 140? O jak膮艣 jedynk臋 b臋dziesz si臋 pan k艂贸ci艂?
Niebieski popatrzy艂 spode 艂ba i rzuci艂 kr贸tko:
- 500.
Przytka艂o mnie troch臋, ale wyksztusi艂em:
- Iiiiiillllleeee?
Na to niebieski (z jeszcze bardziej szelmowskim u艣miechem, ni偶 m贸j):
- 500, czy 50? O jakie艣 zero b臋dziesz si臋 pan k艂贸ci艂?

Ojciec mojej dziewczyny...

Ojciec mojej dziewczyny zaoferowa艂 mi dzisiaj 100 dolar贸w za zerwanie z ni膮. Natychmiast odpar艂em, "Nie ma mowy", ale moja ju偶 eks-dziewczyna wyrwa艂a mu pieni膮dze z r臋ki ze s艂owami "umowa stoi". YAFUD

Po ci臋偶kim i m臋cz膮cym...

Po ci臋偶kim i m臋cz膮cym dniu pracy wraca艂em do domu, kiedy zobaczy艂em, 偶e kobieta jad膮ca przede mn膮 wyrzuci艂a co艣 przez boczn膮 szyb臋. Dopiero kiedy wyl膮dowa艂o to na mojej przedniej szybie zorientowa艂em si臋, 偶e tym czym艣 by艂... zu偶yty tampon. YAFUD

Dzisiaj dowiedzia艂am...

Dzisiaj dowiedzia艂am si臋, 偶e m贸j "narzeczony" szuka sobie nowej dziewczyny. Jak? U偶y艂 mojej karty kredytowej do zarejestrowania si臋 na p艂atnych portalach randkowych. YAFUD

Trzy miesi膮ce temu zmar艂...

Trzy miesi膮ce temu zmar艂 m贸j tata. Dwa dni po jego pogrzebie mama wy艂膮czy艂a jego telefon. Wczoraj chcia艂a zadzwoni膰 do mojego brata, ale okaza艂o si臋, 偶e ma za ma艂o 艣rodk贸w na koncie. Nie my艣l膮c wzi臋艂a telefon taty. Po sprawdzeniu stanu konta okaza艂o si臋, 偶e by艂o 15zl. Wybra艂a numer i... brat o ma艂o nie dosta艂 zawa艂u, gdy zobaczy艂, 偶e TATA dzwoni. Do mamy p贸藕niej dopiero dotar艂o co zrobi艂a. YAFUD

BILANS SI臉 ZGADZA...

BILANS SI臉 ZGADZA

Dziadek m贸j opowiada艂 mi histori臋 tak膮:
Zaraz po "wyzwoleniu" na Ziemiach Odzyskanych, w miasteczku pod Opolem, w dzie艅 targowy na rynku,pojawi艂o si臋 dw贸ch krasnoarmiejc贸w ze zdobycznym motocyklem (czy to by艂 Sok贸艂, czy Zundapp, tego Dziadek nie u艣ci艣li艂) faktem jest, 偶e bojcy chcieli 贸w towar up艂ynni膰. Zaraz znalaz艂o si臋 dw贸ch klient贸w, kt贸rzy przed dokonaniem transakcji chcieli sprz臋t przetestowa膰. Tak wi臋c wsiedli obaj i zacz臋li k贸艂ka (i k贸艂kami) kr臋ci膰 po placu. Zataczali je coraz to wi臋ksze i wi臋ksze, a偶 w ko艅cu "wiuu!" i "w p**du!". So艂daci postali, popatrzyli na opadaj膮cy kurz i po chwili jeden z nich rzek艂:
- Jak kupi艂 tak sprzeda艂.