psy
fut
lek
emu
#it
hit
syn

Słonie i mrówki grają...

Słonie i mrówki grają w piłkę nożną. Nagle słoń przydeptuje mrówkę. Poszkodowana wstaje, a słoń mówi do niej:
- Przepraszam mróweczko.
A mrówka mówi:
- Nic nie szkodzi. Przecież mnie mogło zdarzyć się to samo.

Po wybuchu jądrowym na...

Po wybuchu jądrowym na uschniętym kikucie ocalałego drzewa siedzą dwa szympansy.
- Masz coś do jedzenia ? - pyta samiec.
Samica podaje mu jabłko.
- O nie, - protestuje samiec - nie będziemy tej idiotycznej historii powtarzać od początku!

KOT NA DESKOROLCE...

YouTuber i profesjonalny trener zwierząt Robert Dollwet, jest znany z kręcenia filmików z jego zdolnym kotem w roli głównej. Po 18 miesiącach treningu i 6 miesiącach nagrywania i edytowania, ukazał się jego najnowszy filmik, który z pewnością warto obejrzeć!

zajączek otwiera sklep...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Pyta dżdżownica dżdżownicy,...

Pyta dżdżownica dżdżownicy, a gdzie twój stary? A chłopaki wyciągnęli go na ryby.

Pies do psa...

Pies do psa
- prowadzę pieskie życie
- to jeszcze nic jo zszedł na psy.

Kamile szykują powstanie!

Wieść o wojnie dotarła nawet do człekokształtnych. Kamile postanowiły jak patrioci bronić ojczyzny. Chęci były ale taktyki brak...

Na morzu spotykają się...

Na morzu spotykają się trzy rekiny. Pierwszy mówi:
-Wczoraj jak zjadłem takiego jednego francuza to jego perfumy do dziś mi się odbijają
Na to drugi mówi:
-Ja jak ostatnio zjadłem jednego rosyjskiego generała to tak mi w brzuchu brzęczą te jego medale że wszystkie ryby na około płosze i teraz chodze głodny.
Na totrzeci mówi:
-A ja jak ostatnio zjadłem takiego jednego polskiego polityka to miał taki łep pusty że już dwa tygodnie nie moge się zanużyć...

CO PRAWDA TEMPERAMENT NIE TEN SAM... ALE TO NIE ZNACZY ŻE NIE MOŻNA SIĘ PRZYJAŻNIĆ...

Żółw kontra pies. Takiej zabawy jeszcze nie widzieliście...
Sheldon to ośmioletni żółw, który uwielbia bawić się ze swoją koleżanką, trzyletnią suczką o wdzięcznym imieniu Dolly. Ta zaczepia żółwia, a on z kolei próbuje ją dogonić.

Przychodzi żółw do sklepu...

Przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Poproszę wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
Żółw : - Ile płacę ?
- Nic, weź sobie.
Nastepnego dnia znów przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody ?
- My tu gadu gadu a mi się chałupa pali...