emu
kot
psy
syn

Spotykaj膮 si臋 dwie blondynki....

Spotykaj膮 si臋 dwie blondynki. Jedna ma g艂ow臋 obanda偶owan膮. Druga chc膮c jej zaimponowa膰 m贸wi:
- Wiesz, byli艣my z m臋偶em zaproszeni na Wesele Wyspia艅skiego. Ale nie poszli艣my. Wys艂ali艣my tort.
Druga, nie chc膮c by膰 gorsza, m贸wi:
- A my艣my byli zaproszeni do konserwatorium. Te偶 nie poszli艣my. Wys艂ali艣my jako prezent konserw臋 turystyczn膮.
Ale ta niezabanda偶owana nie wytrzyma艂a i pyta drug膮:
- Co ci si臋 sta艂o w g艂ow臋?
Zabanda偶owana:
- Och, nic specjalnego. Mia艂am tr膮dzik na twarzy i lekarz zaleci艂 mi wod臋 toaletow膮. Dwa razy mi si臋 uda艂o p艂uka膰 twarz, ale za trzecim razem spad艂a mi klapa na g艂ow臋.

- Dlaczego blondynka...

- Dlaczego blondynka nie by艂a zadowolona ze swej podr贸偶y do Londynu?
- Dowiedzia艂a si臋, 偶e Big Ben to tylko zegar.

Wsiada pijana blondynka...

Wsiada pijana blondynka do taks贸wki:
- Prosz臋 na W膮sk膮.
- Jeste艣my na W膮skiej.
- O, jak szybko! Ile p艂ac臋?
- ??? ...Nic.
- O, jak tanio!

Wiecie co robi blondynka...

Wiecie co robi blondynka na cmentarzu ?
Czeka 偶eby j膮 strach przelecia艂 !!

Blondynka jest sprz膮taczk膮...

Blondynka jest sprz膮taczk膮 w hotelu.
Dyrektor do niej m贸wi:
- posprz膮taj wind臋
A blondynka m贸wi:
- a na ka偶dym pi臋trze?

Do lekarza przychodzi...

Do lekarza przychodzi blondynka i stwierdza, 偶e jest 艣miertelnie chora.
Dotyka palcem wskazuj膮cym plecow, brzucha, g艂owy i n贸g.
- Boli mnie tutaj, tutaj i tutaj- m贸wi.
Lekarz patrzy na ni膮 podejrzliwie.
- Czy jest pani naturaln膮 blondynk膮?
- Oczywi艣cie!
- W takim razie ma pani z艂amany palec.

Blondynka i prawnik siedz膮...

Blondynka i prawnik siedz膮 obok siebie w samolocie. Prawnik pyta blondynk臋, czy nie zechcia艂aby zagra膰 z nim w ciekaw膮 gr臋. Blondynka m贸wi, 偶e jest zm臋czona, odwraca si臋 do okna i pr贸buje zasn膮膰. Ten jednak nalega i wyja艣nia, 偶e "gra" jest bardzo prosta i weso艂a. Mianowicie, b臋d膮 zadawa膰 sobie pytania i je艣li kt贸re艣 nie zna odpowiedzi - p艂aci 5$. Blondynka ponownie odmawia i zn贸w pr贸buje zasn膮膰, ale prawnik nie daje jej spokoju, proponuje inny uk艂ad - je艣li ona nie b臋dzie zna艂a odpowiedzi - p艂aci 5$, je艣li natomiast on nie b臋dzie zna艂 odpowiedzi - p艂aci 5000$. To przykuwa jej uwag臋, poza tym i tak zdaje sobie spraw臋, 偶e on nie da jej spokoju dop贸ki nie zagraj膮 w t膮 gr臋, wi臋c si臋 zgadza. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
- Jaka jest odleg艂o艣膰 pomi臋dzy Ziemi膮 a Ksi臋偶ycem?
Blondynka bez s艂owa si臋ga do portfela i wyjmuje banknot 5$.
- Ok - m贸wi prawnik. - Twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na g贸r臋 na dw贸ch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wyt臋偶a umys艂 i nic, dzwoni do znajomych, wysy艂a maile, przeszukuje Internet i nic. Po godzinie poddaje si臋 i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca si臋 i pr贸buje zasn膮膰. Prawnik jest jednak ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na g贸r臋 na dw贸ch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca si臋 i wyci膮ga banknot 5$.

Blondynka wymusi艂a pierwsze艅st...

Blondynka wymusi艂a pierwsze艅stwo i uderzy艂a z impetem w drugie auto. Wysiad艂 z niego kierowca i krzykn膮艂 do niej:
- Paniusiu, a egzamin na prawo jazdy, to paniusia zdawa艂a?
Na co blondynka:
- Tak! I w przeciwie艅stwie do ciebie - nie jeden raz, debilu!

Co wybiera blondynka...

Co wybiera blondynka w papier, kamie艅 i no偶yce, gdy kto艣 wybiera kamie艅?
- Domestos - zero kamienia!

Spotykaj膮 si臋 dwie prostytutki...

Spotykaj膮 si臋 dwie prostytutki - bogata i biedna(blondynka).
Biedna pyta si臋 bogatej:
- Jak Ty to robisz, 偶e masz takie zarobki?
-Przed stosunkiem wk艂adam sobie do 艣rodka petard臋 i podczas stosunku jak wybuchnie wo艂am: P臉K艁A MI B艁ONA DAWAJ MILIONA!
Klient przera偶ony p艂aci.
Ta biedna postanowi艂a zrobi膰 to samo ale nie wiedzia艂a jak膮 petard臋 wzi膮膰 to u偶y艂a najwi臋kszej jak膮 mia艂a...
Znalaz艂a klienta i zrobi艂a to co bogata.
Podczas stosunku wybuch艂a petarda a prostytutka:
- P臉K艁A MI B艁ONA DAWAJ MILIONA!!!
A klient na to:
- CHU* Z TWOJ膭 B艁ON膭 KUTAS MI SP艁ON膭艁!!!