#it
emu
psy
syn

Starsza pani idzie peronem....

Starsza pani idzie peronem. Serce ┼Ťciska jej ┼╝al. B├│l nie do zniesienia. Nie wiem bowiem kiedy zn├│w tu wr├│ci. Przed oczami ma pi─Ökn─ů twarz c├│rki i s┼éodziutk─ů buzi─Ö wnuczka. Starsza pani idzie powoli...
Obok niej, prowadz─ůc j─ů pod r─Ök─Ö kroczy dziewczyna. Martwi si─Ö, ┼╝e d┼éugo nie zobaczy matki. Serce rozdziera jej b├│l. Nie mo┼╝e powstrzyma─ç ┼éez, gdy widzi, jak jej synek uczepion sp├│dnicy babci cichutko pop┼éakuje.
A obok objuczony trzema walizkami rado┼Ťnie podskakuje zi─Ö─ç.

Rozmowa 2 zi─Öci├│w:...

Rozmowa 2 zi─Öci├│w:
- Franek, ja ju┼╝ z ni─ů nie mog─Ö...
- Z kim?
- No, jak to z kim?! Z te┼Ťciow─ů!
- Acha, rozumiem. Co chcesz zrobi─ç?
- Po prostu nigdy mi niczego nie kupiła, a jest obrzydliwie bogata... Głupia suka.
- Mo┼╝e kup jej Fiata 126p!
- ?!
- Poje┼║dzi, poje┼║dzi. Mo┼╝e si─Ö zabije.
Po 2 tygodniach te┼Ťciowa mia┼éa wypadek. Auto posz┼éo do kasacji, te┼Ťciowa nawet nie posz┼éa do szpitala.
- Skoro fiacik nie pomógł, no to może kup jej "Jaguara"!
Nast─Öpnego dnia Franek u┼Ťmiechni─Öty, promieniuje przy rozmowie z zi─Öciem:
- No i co? Ju┼╝ po niej?
- Tak! Jaguar ze┼╝ar┼é te┼Ťciow─ů!

Czym si─Ö r├│┼╝ni dobra...

Czym si─Ö r├│┼╝ni dobra te┼Ťciowa od UFO?
Podobno UFO kto┼Ť widzia┼é!

- Babciu, dlaczego ty...

- Babciu, dlaczego ty ┼Ťpisz z podwini─Ötymi nogami?
- Bo mi tak wygodnie a dlaczego si─Ö pytasz?
- Bo tata m├│wi, ┼╝e jak je wyci─ůgniesz to kupimy sobie auto.

- Jaka jest najlepsza...

- Jaka jest najlepsza szminka dla te┼Ťciowej?
- Kropelka.

czym si─Ö r├│┼╝ni mucha...

czym si─Ö r├│┼╝ni mucha od te┼Ťciowej?
tym,┼╝e mucha dokucza tylko latem

Go┼Ťciowi zmar┼éa te┼Ťciowa...

Go┼Ťciowi zmar┼éa te┼Ťciowa kt├│rej nie darzy┼é sympati─ů. W dniu pogrzebu zjecha┼éa si─Ö rodzina zagladaj─ů do kostnicy a tam zi─Ö─ç przy zw┼éokach te┼Ťciowej na kolanach, zadumany, r─Öce splecione, g┼éowa wtulona w piersi te┼Ťciowej. Wszyscy w szoku:
- Wybaczy┼ée┼Ť te┼Ťciowej po jej ┼Ťmierci, czy wcze┼Ťniej ju┼╝ si─Ö pogodzili┼Ťcie?? - pytaj─ů.
Na co go┼Ť─ç odpowiada:
- Jak si─Ö dowiedzia┼éem, ┼╝e umar┼éa to dwa dni pi┼éem z rado┼Ťci, ale dzisiaj rano wstaj─Ö, kac gigant, g┼éowa boli a ona taka zimniutka...

Świeżo upieczony zięć...

┼Üwie┼╝o upieczony zi─Ö─ç zaprowadza nowe porz─ůdki w domu.
Zi─Ö─ç:
- Dzisiaj ty mi pierzesz skarpetki - m├│wi do te┼Ťciowej - a jutro ty - wskazuje ┼╝on─Ö.
┼╗ona:
- Jak to?
Te┼Ťciowa :
- Jak to?
Zi─Ö─ç:
- A tak to! Ja tu teraz rz─ůdz─Ö! Ale to nie wszystko: dzisiaj ty mi dajesz na piwo - wskazuje na te┼Ťciow─ů - a jutro ty - zwraca si─Ö do ┼╝ony.
┼╗ona:
- Jak to?
Te┼Ťciowa:
- Jak to?
Zi─Ö─ç:
- A tak to, ja tu teraz rz─ůdz─Ö! I ostatnia rzecz: dzisiaj ┼Ťpi─Ö z tob─ů -wskazuje na ┼╝on─Ö - a jutro z tob─ů - zwraca si─Ö do te┼Ťciowej.
┼╗ona:
- Jak to?
Te┼Ťciowa:
- A tak to, on tu teraz rz─ůdzi!

Do domu klienta apteki...

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
- Dzień dobry, przepraszam, że pana niepokoje, ale zaszła pomyłka przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co się stało?
- Kupowa┼é pan tymianek dla te┼Ťciowej, a my omy┼ékowo wydali┼Ťmy cyjanek.
- No i jaka to r├│┼╝nica?
- Cztery pi─Ö─çdziesi─ůt.

Te┼Ťciowa rozmawia z zi─Öciem:...

Te┼Ťciowa rozmawia z zi─Öciem:
- Wiesz chcia┼éabym mie─ç pi─Ökny pogrzeb po swoim odej┼Ťciu.
- Spokojnie mamusiu, ja to załatwię - powiedział zięć po czym wyszedł. Wraca pod koniec dnia kompletnie pijany.
- Gdzie┼Ť Ty by┼é tyle czasu? - pyta ze zdziwieniem te┼Ťciowa.
Na co zi─Ö─ç:
- Nie pytaj, gdzie by┼éem ani jak to zrobi┼éem, tylko b─ůd┼║ gotowa na czwartek.