#it
emu
psy
syn

Starsza wiekiem Zydowka...

Starsza wiekiem Zydowka leci samolotem z Amsterdamu do Nowego Jorku. Obok niej siedzi mezczyzna.
- Bardzo przepraszam pana, czy jest Pan Zydem ?
- Nie , prosze pani, nie jestem Zydem.
Po dziesieciu minutach - znowu:
- Pan jest Zydem?
- Nie. Nie jestem.
Za chwile zn├│w:
- Jednak jest pan Zydem ?
Znierpliwiony wreszcie odpowiada:
- Tak. Jestem Zydem !
A ona na to :
- A to dziwne - a pan wcale na Zyda nie wyglada...

Podczas lotu z kabiny...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Kucharz m├│wi do wodza...

Kucharz m├│wi do wodza ludo┼╝erc├│w:
- Dzisiaj na obiad zjemy co┼Ť bombowego!
- Co konkretnie?
- Nasi wojownicy upolowali w d┼╝ungli terroryst─Ö.

- Id─Ö zajrze─ç do uli...

- Idę zajrzeć do uli - powiedział prawdomówny pszczelarz Antoni.
I poszedł dymać kochankę, Urszulę.

- Jaki jest szczyt bezczelno┼Ťc...

- Jaki jest szczyt bezczelno┼Ťci?
- Zagłosować na PiS i wyjechać z kraju.

Jaskiniowcy prosz─ů MacGyvera,...

Jaskiniowcy prosz─ů MacGyvera, ┼╝eby pom├│g┼é im wygna─ç w─Ö┼╝ojaszczura, kt├│ry nie chce wyj┼Ť─ç z ich jaskini.
- Czy pr├│bowali┼Ťcie go wykurzy─ç ogniem? - pyta MacGyver.
- Tak. Nie pomaga.
- Czy pr├│bowali┼Ťcie go bi─ç maczug─ů po ┼ébie?
- Tak. Te┼╝ nie pomaga.
- A pr├│bowali┼Ťcie malowa─ç mu na ogonie te wasze scenki z mamutami?
- To też nie pomogło.
MacGyver wchodzi do jaskini i pyta w─Ö┼╝ojaszczura:
- S┼éuchaj kolego! Czy m├│g┼éby┼Ť znale┼║─ç sobie drug─ů jaskini─Ö? Tamci jaskiniowcy bardzo by tego chcieli.
- Nie ma sprawy, ju┼╝ id─Ö. A nie mogli mi tego powiedzie─ç sami?

Z forum kobiecego:...

Z forum kobiecego:
- Myj─Ö okna raz do roku. Czy jestem z┼é─ů gospodyni─ů?
- A co, mo┼╝na my─ç okna cz─Ö┼Ťciej?
- To okna trzeba my─ç raz na rok?
- To okna trzeba my─ç?

Kawał wędkarski:...

Kawał wędkarski:
> - Bior─ů?
> - Nie bardzo...
> - Z┼éapa┼é pan co┼Ť?
> - Jednego.
> - I co pan z nim zrobił?
> - Wrzuciłem do wody.
> - Duży był?
> - Taki jak pan i też mnie wkurzał.

M┼éoda kobieta w w─ůskiej...

M┼éoda kobieta w w─ůskiej mini sp├│dniczce chce wsi─ů┼Ť─ç do autobusu. Nie mo┼╝e podnie┼Ť─ç nogi, aby postawi─ç j─ů na stopniu, wi─Öc si─Öga r─Ök─ů do ty┼éu, aby rozpi─ů─ç guziczek z ty┼éu sp├│dniczki. Jeden, drugi, trzeci... Zrobi┼éa si─Ö za ni─ů kolejka. W ko┼äcu stoj─ůcy za ni─ů m─ů┼╝czyzna chwyci┼é j─ů za pup─Ö i podsadzi┼é na stopie┼ä.
- Świnia! - krzyczy kobieta.
- Ja ┼Ťwinia?! A kto przed chwil─ů rozpi─ů┼é mi wszystkie guziki w rozporku?