- Mówię do swojej żony myszko moja, rybko moja, ptaszku mój.. - A ona co? - A ona uszy postawi, oczy wytrzeszczy i dziobem kłapie!!!
Rozbitek ostatkiem sił dopływa do wyspy bezludnej. Na brzegu czeka żona i krzyczy: - Gdzie się włóczysz! Statek dwa dni temu zatonął.