psy
#it
fut
hit
emu
syn

- Tato, chcia艂am ci powiedzie膰...

- Tato, chcia艂am ci powiedzie膰, 偶e jestem zakochana. Adama pozna艂am na eDarling, potem zostali艣my przyjaci贸艂mi na Facebooku, cz臋sto gadali艣my na WatsApp, teraz o艣wiadczy艂 mi si臋 na Skype.
- C贸rciu, wobec tego we藕 艣lub na Twitterze, dzieci kupcie na eBay, a po kilku latach, jak ci si臋 m膮偶 znudzi, to wystaw go na Allegro.

Przyprowadza matka swoj膮...

Przyprowadza matka swoj膮 c贸rk臋 do fotografa. Fotograf ustawia c贸reczk臋 do fotografii, a matka wyja艣nia:
- Krysia ma troszeczk臋 zeza...
- Nie szkodzi. Wyretuszujemy oczka - odpowiada fotograf.
- Uszy te偶 ma takie troch臋 urbanowe...
- Nie szkodzi. Poprawimy...
- I zgryz te偶 nie jest klasyczny - kiwa g艂ow膮 matka.
- Z膮bki te偶 podretuszujemy - zapewnia fotograf, ale po chwili zwraca si臋 do matki:
- A tak w zasadzie, to po co jej Pani zdj臋cie robi?
- A kto moj膮 c贸reczk臋 za m膮偶 we藕mie bez paszportu?

Rodzina siedzi przy obiedzie....

Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
- Tato, ile jest rodzaj贸w biust贸w?
Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
- C贸偶, w艂a艣ciwie trzy, zale偶nie od wieku kobiety: jak ma 20 lat s膮 jak melony, okr膮g艂e i twarde. Jak ma 30-40 lat s膮 jak gruszki - wci膮偶 艂adne, ale nieco wyd艂u偶one, a po 50-tce s膮 jak cebule...
- Cebule? - dziwi si臋 syn.
- Tak, patrzysz i p艂aczesz.
Wkurzy艂o to nieco 偶on臋 i c贸rk臋, kt贸ra zapyta艂a matk臋:
- Mamo, a ile jest rodzaj贸w ptaszk贸w?
Mama u艣miechn臋艂a si臋 i odpowiedzia艂a:
- Te偶 trzy, zale偶nie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak d膮b - twardy i pot臋偶ny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Bo偶e Narodzenie
- Jak choinka? - dziwi si臋 c贸rka.
- Tak, drzewko jest martwe, a bombki wisz膮 tylko dla ozdoby...

Maluchy w przedszkolu...

Maluchy w przedszkolu przechwalaj膮 si臋:
- A m贸j wujek jest biskupem i wszyscy m贸wi膮 do niego "ojcze"!
- A m贸j wujek jest kardyna艂em i wszyscy m贸wi膮 do niego "eminencjo"!
- A m贸j wujek jest bardzo gruby i wszyscy m贸wi膮 do niego "O, Bo偶e"!

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c...

G艂贸wny dyrektor, prze偶ywaj膮c koszmarne problemy ze swoim komputerem, w stanie czarnej rozpaczy dzwoni do informatyka, kt贸ry jest akurat na urlopie. Telefon odbiera jakie艣 ma艂e dziecko, wi臋c dyrektor si臋 pyta:

- Czy tatu艣 jest w domu?
- TAK 鈥 odpowiada cichy g艂osik.
- Czy mog臋 z nim porozmawia膰?

Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, g艂osik m贸wi NIE. Dyrektor chce oczywi艣cie porozmawia膰 z kim艣 doros艂ym, wi臋c pyta dalej:

- A mamusia, jest w domu?
Odpowied藕 zn贸w brzmi: TAK.
- Czy mog臋 z ni膮 porozmawia膰?
- NIE 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor domy艣la si臋, 偶e rodzice widocznie robi膮 co艣 wa偶nego i zakazali dziecku przeszkadza膰. Kto艣 jednak musi sie opiekowa膰 tym maluchem, my艣li sobie dyrektor, wi臋c postanawia przynajmniej zostawi膰 wiadomo艣膰 niani.

- A czy kto艣 jeszcze jest z wami w domu? - zapytuje.
- Tak, policjant 鈥 odpowiada szepcz膮cy g艂osik.
- Ooo鈥 Czy mog臋 z nim porozmawia膰? 鈥 pyta dyrektor, do艣膰 zaskoczony.
- Nie, on jest bardzo zaj臋ty 鈥 informuje go cichy g艂osik.
- Ooo鈥 A czym jest tak zaj臋ty? 鈥 pyta bardzo ju偶 zaniepokojony dyrektor.
- Rozmawia w艂a艣nie z mamusi膮, tatusiem i stra偶akiem 鈥 relacjonuje malec.

Dyrektor a偶 zaniem贸wi艂... Nagle, s艂yszy w s艂uchawce jaki艣 dziwny d藕wi臋k, tak jakby l膮dowa艂 helikopter. Co to oznacza, u licha? 鈥 zastanawia si臋 dyrektor.

- Co to za d藕wi臋k? - pyta.
- Heli-kopter 鈥 sylabizuje dzieciak.
- Dziecko, na lito艣膰 bosk膮, co si臋 tam u was dzieje? 鈥 dyrektor jest ju偶 bardzo zdenerwowany.
- Policjanci i stra偶acy przeszukuj膮 teraz park za naszym domem 鈥 szepta dziecko.

Dyrektor wpada w panik臋: No tak, ale czego oni szukaj膮? - pyta.
Dzieciak chichocze:
- MNIE!

Ojciec mia艂 2 syn贸w:...

Ojciec mia艂 2 syn贸w: pesymist臋 i optymist臋.
Pewnego dnia postanowi艂 da膰 im prezenty. Pesymi艣cie da艂 do pokoju zabawki elektroniczne, a optymi艣cie do pokoju na艂o偶y艂 g贸r臋 ko艅skiego 艂ajna.
Na nast臋pny dzie艅 rano idzie do pierwszego pokoju, a tam syn niezadowolony. Ojciec si臋 go pyta, dlaczego.
Syn narzeka:
- Bo to tyle elektronicznych zabawek, du偶o instrukcji do przeczytania, a na pewno trzeba b臋dzie kupi膰 baterie, kiedy艣 si臋 w ko艅cu to wszystko zepsuje...
Ojciec idzie do drugiego pokoju, a tam syn-optymista przerzuca 艂ajno i wo艂a:
- Gdzie艣 tu jest m贸j kucyk! Gdzie艣 tu jest m贸j kucyk!...

M贸wi ojciec do syna: ...

M贸wi ojciec do syna:
- Synu, znalaz艂em ci wspania艂膮 kandydatk臋 na 偶on臋!
- Ale tato... sam potrafi臋 znale藕膰 sobie dziewczyn臋... kto to jest?
- To c贸rka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba by艂o tak od razu!
Ojciec udaje si臋 do Kulczyka na rozmow臋:
- Dzie艅 dobry Panu! Wydaje mi si臋, 偶e znalaz艂em doskona艂ego kandydata na m臋偶a Pa艅skiej c贸rki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam m臋偶a dla mojej c贸rki...
- Ale偶 to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia posta膰 rzeczy!
Nast臋pnie ojciec udaje si臋 do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodz臋 z dobr膮 nowin膮 - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pa艅skiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na t臋 posad臋.
- Jest Pan pewien?! To zi臋膰 Kulczyka!
- Ooo! Chyba, 偶e tak!

Lec膮 dwa bociany nios膮c...

Lec膮 dwa bociany nios膮c noworodki w betach. W pewnej chwili jeden m贸wi:
- Kowalski znowu b臋dzie si臋 na mnie w艣cieka艂.
- Dlaczego?
- Bo to jego trzecia para bli藕niak贸w w ci膮gu ostatnich kilku lat.

M膮偶 m贸wi do 偶ony:...

M膮偶 m贸wi do 偶ony:
- Nie twierdz臋, kochanie, 偶e twoja mama 藕le gotuje, ale zaczynam rozumie膰 dlaczego twoja rodzina modli si臋 przed obiadem!

Ojciec m贸wi do maturzysty: ...

Ojciec m贸wi do maturzysty:
-Zamiast si臋 uczy膰, za dupami si臋 uganiasz.
-To nie tak, tato...
-Nie przerywaj! Kto w ko艅cu jest ojcem, ja czy ty?
-Obaj tato, obaj.