Biuro numerów w dużym mieście. Dzwoni klient. - Poproszę numer telefonu do stacji benzynowej przy trasie wylotowej na Katowice. - Sa dwie naprzeciwko siebie. O którą panu chodzi? - O tę, w której się zatrzasnąłem w toalecie.
Rozmowa dwóch myśliwych: - Jak rozpoznałeś, że to był lew–ludojad? - Miał taki wzrok jak moja żona.
Plusy anoreksji: Pewna anorektyczka była tak szczupła, że kiedy nadepnęła na grabie, to jej nie trafiły!