Jagienka zapała płomiennym uczuciem do ubranego w zbroję Zbyszka. - Blachara - pomyślały zazdrosne koleżanki.
Na przystanku spotykają się dwaj koledzy. - Jak ci się wiedzie? Ożeniłeś się wreszcie? - Jeszcze nie? - To na co czekasz?! - Na autobus.
Co Chuck Norris wręcza swoim bliskim na Święta Bozego Narodzenia? Nic. Nie musi. Wystarczy, że pozwoli im tylko do siebie podejść.
Kowalski skarży się koledze: - Wiesz, moja żona zupełnie mnie nie rozumie. A Twoja? - Nie wiem. Nie rozmawiam z nią o tobie.
Moskwa, u szewca: - Przyszedłem odebrać buty z naprawy. - Płaci pan 20 rubli. - Tak mało? Na kwicie jest napisane, że mam do zapłaty 40 rubli. - Jeden but zgubiliśmy.