#it
emu
psy
syn

W dyskotece dziewczyna...

W dyskotece dziewczyna pyta ch┼éopaka stoj─ůcego przy ┼Ťcianie:
- Masz wolny nast─Öpny taniec?
On odpowiada:
- Tak!!!Tak!!!
Ona na to z u┼Ťmiechem:
- To potrzymasz mi col─Ö.

Komentarze

Stare, ale dobre :)

Chuck Norris i Kaczyński...

Chuck Norris i Kaczyński

Chuck Norris jest tak twardy, że słucha Mandaryny.
Jarosław Kaczyński jest tak twardy, że Mandaryna słucha jego.

Chuck Norris dogłębnie rozumie psychikę i logikę zachowania kobiet.
Jarosław Kaczyński udoskonalił tę sztukę na psy, koty i inne zwierzęta.

Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć.
Tylko Jaros┼éaw Kaczy┼äski potrafi poca┼éowa─ç klamk─Ö, stoj─ůc wyprostowany.

Chuck Norris policzy┼é do niesko┼äczono┼Ťci dwa razy.
Jarosław Kaczyński robi to samo. Na palcach jednej ręki.

Chuck Norris potrafi trzasn─ů─ç obrotowymi drzwiami..
Jarosław Kaczyński potrafi zaskrzypieć wodnym łóżkiem.

Spotyka si─Ö trzech my┼Ťliwych...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Hanka!...

Hanka!
Co?
Pudło!

Kr├│tsze ┼╝ycie ka┼╝dej Hanki to karton!

Panie kierowniku, chciałbym...

Panie kierowniku, chciałbym z panem pogadać w trzy oczy...
- Jak to w trzy oczy? Chyba w cztery oczy?
- Nie, tylko w trzy. Bo na to co zaproponuj─Ö jedno oko trzeba b─Ödzie przymkn─ů─ç.

Dwaj robotnicy na budowie...

Dwaj robotnicy na budowie rzucaj─ů monet─Ö.
- Jak wypadnie reszka, gramy w karty - m├│wi jeden.
- Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo - dodaje drugi.
- A jak stanie na sztorc?
- Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy si─Ö do roboty...

Pewien misjonarz został...

Pewien misjonarz został wysłany z misja do buszu. W buszu byli sami Murzyni. Przez rok misjonarz nauczał ich, opowiadał im o Bogu i nawracał. Murzyni ufali mu i traktowali jak swojego.
Jednak pewnego razu wydarzy┼éo si─Ö cos niesamowitego. Jedna z tamtejszych kobiet urodzi┼éa dziecko. Dziecko by┼éobia┼ée jak ┼Ťnieg. C├│┼╝, ┼Ťliska sprawa...
Starosta murzyński został oddelegowany aby porozmawiać z misjonarzem. Poszedł więc do niego i mówi:
- S┼éuchaj, jeste┼Ť jak jeden z nas, traktujemy ci─Ö jak brata, ale sp├│jrz, my wszyscy jeste┼Ťmy czarni, a tutaj w wiosce urodzi┼éo si─Ö bia┼ée niemowle. Tylko ty mog┼ée┼Ť to zrobi─ç. A przecie┼╝ uczy┼ée┼Ť nas ze zdrada to grzech ┼Ťmiertelny!
- Ale┼╝ ja nie mam z tym nic wsp├│lnego! W przyrodzie zdarzaj─ů si─Ö takie wybryki. To genetyczny wybryk natury, ┼╝e czarne + czarne = bia┼ée. Sp├│jrz na przyk┼éad na tamte owce. Widzisz? Wszystkie s─ů bia┼ée z wyj─ůtkiem jednej, kt├│ra jest czarna. Ta czarna owca, podobnie jak wasze bia┼ée dziecko jest wybrykiem natury i tyle.
Starosta spojrza┼é na te czarna owce, co┼Ť sobie jakby przypominaj─ůc.
Zaczerwienił się i wypalił:
- Dobra stary, zawrzyjmy umowę: ja zapomnę o sprawie z białym dzieckiem, ty nie powiesz nikomu o owcy.

REAKCJA NA GREJPFRUTA

10-cio miesi─Öczna dziewczynka (pono─ç) uwielbia grejpfruty, chocia┼╝ jej reakcja zdaje si─Ö temu przeczy─ç.