emu
kot
psy
syn

W s膮dzie: ...

W s膮dzie:
- Dlaczego uderzy艂 pan te艣ciowa nog膮 od sto艂u kuchennego?
- Wysoki s膮dzie, nie mia艂em si艂y 偶eby podnie艣膰 ca艂y st贸艂.

Jaka jest idealna te艣ciowa?...

Jaka jest idealna te艣ciowa? Te艣ciowa na 102. A co to jest ta te艣ciowa na 102? 100 metr贸w od domu i dwa metry pod ziemi膮.

Te艣ciowa m贸wi do zi臋cia:...

Te艣ciowa m贸wi do zi臋cia:
-Och, postawi艂e艣 moje zdj臋cie na kominku! Jak to mi艂o z twojej strony!
-To po to, by dzieci nie zbli偶a艂y si臋 do ognia...

Rozmawiaj膮 dwie te艣ciowe:...

Rozmawiaj膮 dwie te艣ciowe:
- Co robi pani zi臋膰?
- Zwykle robi co mu ka偶臋.

- Kogo b臋d膮 chowa膰? -...

- Kogo b臋d膮 chowa膰? - pyta jaki艣 przechodzie艅, widz膮c kondukt pogrzebowy, na czele kt贸rego idzie m臋偶czyzna z wilczurem, a za nim kilkudziesi臋ciu m臋偶czyzn.
- Te艣ciow膮 tego z psem...
- A na co zmar艂a?
- Zagryz艂 j膮 ten wilczur...
- Tak? Ch臋tnie bym sobie po偶yczy艂 tego psa...
- To ustaw si臋 pan na ko艅cu kolejki

Idzie pogrzeb. Tragarze...

Idzie pogrzeb. Tragarze nios膮 trumn臋 przekr臋con膮 na bok.
- Kogo chowaj膮? - pyta przechodzie艅.
- Te艣ciow膮 - odpowiada jeden z 偶a艂obnik贸w.
- A czemu trumn臋 niesiecie bokiem?
- Bo jak j膮 przekr臋ci膰 na plecy, to zaczyna chrapa膰.

Spotyka si臋 dw贸ch koleg贸w...

Spotyka si臋 dw贸ch koleg贸w po latach i jak to przy w贸dce temat schodzi na te艣ciowe.
-Musz臋 si臋 pozby膰 mojej bo nie wytrzymam z ni膮 - m贸wi pierwszy.
- A ma prawo jazdy?? - pyta drugi.
-Ma
-To kup jej samoch贸d, napewno si臋 zabije i b臋dziesz mia艂 spok贸j.
Po miesi膮cu si臋 spotykaj膮.
- I jak??
- 呕yje, cieszy mich臋 i je藕dzi za moje pieni膮dze po ca艂ym mie艣cie.
- A co jej kupi艂e艣??
- Tico.
- Co艣 Ty g艂upi?? Kup jej Jaguara to napewno zginie.
Po dw贸ch miesi膮cach znowu si臋 spotykaj膮.
- I jak??
- Nie 偶yje. A najbardziej to mi si臋 podoba艂o jak jej 艂eb wierd..la艂.

Do domu klienta apteki...

Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz:
- Dzie艅 dobry, przepraszam, 偶e pana niepokoje, ale zasz艂a pomy艂ka przy wczorajszym zakupie.
- Taaak? A co si臋 sta艂o?
- Kupowa艂 pan tymianek dla te艣ciowej, a my omy艂kowo wydali艣my cyjanek.
- No i jaka to r贸偶nica?
- Cztery pi臋膰dziesi膮t.

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje samoch贸d.
-O co chodzi panie w艂adzo?
Jecha艂em z przepisow膮 pr臋dko艣ci膮-dziwi si臋 kierowca.
-A mo偶e pan to udowodni膰?
-Jasne,jecha艂em po te艣ciow膮.

Ma艂偶onek wraca ze szpitala,...

Ma艂偶onek wraca ze szpitala, gdzie odwiedza艂 bardzo chor膮 te艣ciow膮 i z艂y jak nieszcz臋艣cie m贸wi do 偶ony:
- Twoja matka jest zdrowa jak ryba, nied艂ugo wyjdzie ze szpitala i zamieszka z nami.
- Nie rozumiem - m贸wi 偶ona. Wczoraj doktor powiedzia艂 mi, 偶e mama jest w stanie agonalnym.
- Nie wiem co on Tobie powiedzia艂 ale mnie, k***a radzi艂 przygotowa膰 si臋 na najgorsze.